rafalsroczynski
Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość. Leonardo Da Vinci
39 obserwujących
45 notek
198k odsłon
  1845   0

Dreszczowiec McCann'ów. Wstrząsająca historia mordercy-psychopaty.

Rzecznik prokuratury Julia Meyer nie chce ujawnić szczegółów przeszukania i tego, co jeszcze udało się odnaleźć na terenie posesji, zasłaniając się dobrem prowadzonego śledztwa. Z tego samego powodu odmawia także odpowiedzi na pytanie o dokładny powód, dla którego śledczy weszli na teren – dziennikarze nie dowiedzą się, czy prowadzone są tam poszukiwania szczątków ofiary, czy jedynie śladów, które mogą połączyć Brucknera ze sprawą Madeleine McCann. Potwierdza ona tylko, iż to właśnie w ramach tego śledztwa podejmowane są czynności w Ahlam, małej mieścinie leżącej nieopodal Hannoveru.

Bardziej rozmowny jest sąsiad Bruckerna, 73-letni Wolfgang Kossack, ale w rzeczywistości nie ma on wiele do powiedzenia o podejrzanym.

- Przyjechał w 2007 roku i wyjechał w ciągu roku. Powiedział mi, iż żyje poza społeczeństwem i że nie zarejestrował się w urzędzie – nikt nie wiedział, że tam jest. – mówi mężczyzna w rozmowie z „Mail Online” i dodaje – Nigdy nie zajmował się ogrodnictwem. Nie sadził niczego, nie próbował niczego uprawiać. Po prostu siedział i pił piwo. – stwierdza, po czym opowiada dalej – W tym czasie w ogrodzie znajdował się budynek. Była to mała drewniana konstrukcja z tylko jednym pomieszczeniem na narzędzia i inne rzeczy, ale z kuchnią. Budynek nie był tak naprawdę domem, można by go nazwać szopą. Ale miał piwnicę, a pod spodem były fundamenty. Został zniszczony w 2008 roku”.

Kossack twierdzi także, iż pamięta twarz Brucknera oraz jego psy i furgonetkę, którą wedle podejrzeń policji, ten mógł przemycić dziecko do Niemiec. Wersja tę uprawdopodobniają słowa, jakie padły z ust Dietera Fehlingera, ojca jednej z byłych kochanek Brucknera, do którego udało się dotrzeć autorom dokumentu wyemitowanego 23 lipca na platformie ITV.

- Rozmawialiśmy – mówi w rozmowie z dziennikarką – A potem zaprosił mnie do swojej kampera, tego wielkiego kampera – dodaje i zastanawia się przez chwilę – A następnie powiedział mi z własnej woli, co chce zrobić, a ja spojrzałem na niego trochę sceptycznie, kiedy powiedział mi, że może przemycić 50 kg marihuany furgonetką. Powiedział, że jest tak duża, że można w niej zmieścić małe dziecko. Nie wiedziałem, co miał na myśli mówiąc o posiadaniu dziecka w środku, nie wiedziałem, o co mu chodzi. – stwierdza łamiącym się głosem.

Ten samochód to jest to samo auto, które zostało zidentyfikowane na zdjęciach przez portugalską policję już w roku 2007. Poszukiwany kamper to VW T3 Westfalia z lat osiemdziesiątych – z żółtymi listwami i białą górną częścią nadwozia, zarejestrowany w Portugalii. Niemiec miał być także właścicielem szarego Jaguara XJR6 z 1993 roku, jeżdżącego z kolei na brytyjskich tablicach. Oba pojazdy widywane były w okolicach Praia da Luz w czasie, gdy dziewczynka wypoczywała tam wraz z rodzicami.

Caroli Tititze i inni…

Bruckner zbiegł do Portugalii, wraz ze swoją ówczesną partnerką, w 1995 roku, tuż po tym, gdy niemiecki sąd skazał go na dwa lata więzienia za próbę zgwałcenia sześciolatki na placu zabaw. Dziewczynka spłoszyła go głośnym krzykiem, uciekł przed goniącymi go świadkami, ale policji udało się go namierzyć. Niedługo przed zaplanowaną odsiadką zniknął z pola widzenia wymiaru sprawiedliwości.

Śledczy podejrzewają, iż po raz pierwszy zabił jeszcze w drodze do Portugalii. Jego ofiarą miała paść 16-letnia Caroli Tititze. 6 września 1995 roku nastolatka wyszła na spacer i nigdy już nie powróciła. Jej ciało znaleziono na plaży nieopodal miejscowości De Haan, gdzie była wraz z rodziną na wakacjach, kilka dni później. Sekcja zwłok jako przyczynę śmierci wykazała uduszenie. Dziewczyna została także wcześniej brutalnie zgwałcona. Świadkowie twierdzą, że w dniu zaginięcia widzieli ją w towarzystwie mówiącego ze wschodnioniemieckim akcentem szatyna, mierzącego około 180 cm wzrostu. Miał zaprosić dziewczynę na dyskotekę. Zachowany w belgijskich archiwach rysopis daje podstawy, by podejrzewać, iż to on ją zamordował.

Po dotarciu do Portugalii Bruckner osiedlił się w Lagos. Początkowo podjął całkowicie legalną pracę, dorywczo pracując w restauracji jako kelner i dorabiając jako monter. Zajęcia te szybko mu się jednak znudziły i powrócił na kryminalną drogę – zaczął handlować narkotykami i przedmiotami pochodzącymi z kradzieży, których dokonywał w trakcie włamań do hoteli. W międzyczasie, 21 czerwca 1996 roku, na plaży Amorieras w Aljezur zaginął sześcioletni Rene Haase. Chłopiec wyszedł z restauracji, w której przebywał razem z rodzicami i oddalił się na odległość około trzydziestu metrów, by po chwili zniknąć im z oczu. Policja podejrzewała, wbrew opinii rodziców, iż malec utonął, ale pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań jego ciała nie udało się odnaleźć. Dramat rozegrał się zaledwie 30 km od ośrodka, z którego później porwano Madeleine. Obecnie śledczy sprawdzają, czy Bruckner nie jest powiązany także z tym zaginięciem.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo