Blog
Lul is Kul
AlexanderHamilton
AlexanderHamilton Alexander Hamilton: "Even to o
24 obserwujących 194 notki 253567 odsłon
AlexanderHamilton, 11 czerwca 2011 r.

Polska POpromienna?

 

Metro 2033/34. Rosja.

W postnuklearnym świecie skleconym zręcznymi dłońmi Dimitra Głuchowskiego w książkach Metro 2033 oraz Metro 2034 – nomen omen jednej z najbardziej interesujących pozycji z gatunku fantastyki ostatnich lat – zdegenerowana węglopochodna jednostka biologiczna zwana potocznie człowiekiem uparcie chce nadawać resztkom skarłowaciałego życia pozory normalności.  Fenomenalna opowieść, w której odwieczne pytania o sens ludzkiej egzystencji mieszają się z nienachlaną moralistyką i mistycyzmem, a Dobro I Zło, toczy nieustanną walkę o rząd ludzkich nawet tam, w odmętach mini stacji – państewek.

   Jest tak taki fragment, w którym kilkoro ludzi przemierza drezyną spowity namacalną, wręcz inteligentną ciemnością tunel metra, odcinek cieszący się wyjątkowo złą sławą. Oddam głos autorowi: (…)„Ciągnęło się długo, aż dotarło do niego, że myśleć przeszkadza mu wciąż dziwny narastający szum, dochodzący z tunelu przed nimi. Odgłos ten, z początku prawie niesłyszlany, gdzies na chwiejnej granicy między dźwiękami słyszalnymi  dla ludzkiego ucha a ultradźwiękami , powoli i całkiem niezauważalnie, stawał się coraz głośniejszy, tak że nie nie dało się określić momentu kiedy rtem zaczynał go słyszeć. W chwili, gdy to spostrzegł , dźwięk był już całkiem silny, przypominający świszczący szept – niezrozumiały, nieludzki”. (..) szczerze próbował utwierdzić się, że ten szept tylko mu się przywidział, że to wszystko z napięcia, próbował się rozluźnić, i nie myslec o niczym w nadziei, że razem wirującymi w panice myślami, z głowy uda się wyrzucić i ten diabelski szum. Na jakiś czas udało mu się zatrzymać myśli, ale w opustoszałej na mgnienie oka głowie dzwięk stał się donośny, głośnieszy i wyraźniejszy.  (…) dochodził z głębi rury i ledwo Atrem zdołał o tym pomyśleć, czemu nie ma nie tam żadnych przewodów ani nic innego, a tylko całkowita pustka i ciemność(…).

   Metro 2011. Polska.

   Próbowałem się dziś wsłuchać i wczytać w słowa, które padały na konwencji PO. Słowa – klucze, w których pobrzmiewała ta sama butna, arogancka nuta, którą okrywał tani lukier swoiście pojmowanego „optymizmu” z własnych partyjnych dokonań.  „Mówimy wszystkim chodźcie z nami, bo trudnej, ale pięknej pracy na zasadzie, że zgoda buduje starczy dla wszystkich”; „Tylko od naszej wiary będzie zależałoto, czy Polskę będzie mogła zdecydowanie i w zgodzie realizować projekt modernizacji naszego kraju, modernizacji kraju dla następnych pokoleń”; „ Nie warto straszyć Polaków Europą, bo dzięki niej przezywamy rozwój”.

    I poczułem, że w głowie wciska mi się ten sam szum z powieści Głuchowskiego. Te same puste frazy, powtarzane uparcie z monotonością chinskiej tortury wodnej. Zachwyt. Piekno,. Nowocześnośc. Optymizm. vs. upersonofikowana Brzydota o małym wzroscie i "XIX wiecznym patrtiotyźmie". Konia z rzędem temu, ktostreści argumenty używane przez Tuska et cohortes. Co dokonała PO przez te 10 lat, poza zbieraniem i konsolidacją wokoł siebie najbardziej odrażającej tkanki społeczęństwa? 

    1989 -  efekty Popromiennej choroby

 Tanie cwaniaczki, o mentalności fornali. Wypełzliście z powierzchni skazonej pociskami komunizmu. Wasze DNA, kiedys jakże ludzkie, dziś całkowiecie wypaczone. Kiedys w czasach PRL umieliście mowić i pisac jak należało. Walkę z reżimem wygraliście, walczac ramię w ramię z tymi, których dzis uwazacie za swoich wrogów. Ale walka z sowieckim systemem, zniszczyła wasze mózgi, wpajając szczytne - jakżeby nie- idde kompromisu. I tak powstała Nowy Człowiek PostSowiecki- mutant, którego DNA zaadaptowało komórki z bolszewika i demokraty zachodnioeuropejskiego. Od 1989 r. Nowy człowiek pozbywajał po trochu się, na pozór jednak, dawnej otoczki bolszewika. Dawna tkanka komunisty sprawnie przejęła centrum sterowania Człowieka - czyli mózg, zostawiajac aparat mięsni dawnemu opozycjoniście. W ten sposób od 1989 r., , wasze molekuły, niegdyś opozycyjne, dostosowały się, śwaidomie, lub mniej świadomie, do nowych warunków gry,  grając orkiestrze dyrygowanej przez Ludzi Honoru.

Nowy Twór - Liberalno-Europejski Homo Novus.

Gracie od paru lat waszą odrażająca muzyka wywołała taki sam skutek wśród części ludzi, jak i towarzysza Artema: pomieszało mu się w mózgu z natłoku tej diabelskich taktów. Cel jest bowiem jasno sformułowany: wszyscy chcecie stworzyć Nową Wersję Człowieka, dostosowaną do warunków XXI w. - człowieka na swoje podobienstwo - pozornie na fundamentach cywilizacji opartej na na ponadwiekowych wartościach - Boga, Honoru i Ojczyzny, jako niezbędnego dla waszych waszych PRwskich zagrywek. No moze Boga usuniecie. Zbędny balast, gdy trzeba jednoczyć z się z mutantami z europejsko - polskiej lewej strony.

       Odwołujecie się do ideałów wolności i Solidarnosci, bo tak jest wam wygodniej i łatwiej omamić ludzi. Zniszczycie każdego, kto stanie wam na drodze. Pokazaliście to dobitnie ostatnio - w [przypadku prokuratora Pasionka.

W 1989 r. nie zamknięto sluz bezpieczeństwa  i wy przez nie przypełzliście do naszych skupisk. 

Ale na mnie, jak i na Artema, wasza muzyka nie działa.   

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Sowiniec  ;)
  • Sprawdzilem powtórnie definicje słowa charyzma. Bo może nabrało nowego znaczenia. Ale jednak...
  • @logistyk  Mi podobają się Pańskie odważne komentarze.  Cenię Pana ze to, że nie wstydzi...

Tematy w dziale