191 obserwujących
2756 notek
6013k odsłon
  2233   0

A mówiliście, że Terlecki to moja obsesja

Portal LOVE.KRAKÓW.PL – vide: http://wybory.lovekrakow.pl/aktualnosci/znamy-wyniki-wyborow-do-rady-miasta-lista-radnych_27697.html?fbclid=IwAR0xfvEEmgHvciuOVW6n3Nl6bFvBZtenzyfZ4SH5HxJI4vuYNF_Ct_6snhU  informuje, cytuję:

Po długim liczeniu głosów znany jest już skład nowej rady miasta. Poniżej prezentujemy listę osób, które otrzymają mandat Radnego Miasta Krakowa. Koalicja skupiona wokół prezydenta Majchrowskiego otrzymała łącznie 23 mandaty w 43-osobowej radzie. W ławach zasiądzie też 16 radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz czterech radnych z komitetu Łukasza Gibały…”, koniec cytatu.

Słowem nastąpiła spektakularna wtopa krakowskiego PiS-u z krakowskim baronem marszałkiem Terleckim na czele, który to leniuszek łażąc krok w krok za Jarosławem Kaczyńskim olał kompletnie niewidoczną pod Wawelem kampanię Małgosi Wassermann, co zniesmaczyło wielu krakowskich sympatyków PiS-u. A jak do tego doszło? No to pozwólcie Państwo, że przypomnę mój esej po napisaniu, którego pisowscy ortodoksi orzekli, iż Terlecki to moja obsesja.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nadana marszałkowi Terleckiemu przez Internautów ksywka „Butapren” mnie osobiście nie kojarzy się z wąchaniem kleju w epoce dzieci kwiatów, lecz z łączącą Ryszarda Terleckiego z Jarosławem Kaczyńskim polimeryczną substancją kleistą, która, jak wskazują wszystkie znaki na Niebie i Ziemi, skutkuje adhezją wiążącą rzeczonych osobników ze sobą nierozerwalnie i na zawsze. Zaś genezę owej sprzecznej ze zdrowym rozsądkiem sklejki politycznej najlepiej tłumaczy mechanizm procesu klejenia polegający na tym, że dwa elementy, które chce się ze sobą połączyć, należy pokryć warstwą lepiszcza, docisnąć do siebie i odczekać aż zaschnie. A przekładając to na język polityki ośmielę się postawić tezę, że pan prezes Kaczyński nierozważnie pozwolił posłowi Terleckiemu do siebie przylgnąć, a ten z natury samoprzylepny jegomość tak się do niego docisnął, że Jarosław Kaczyński się już nigdy nie odklei od pana marszałka.

A teraz do rzeczy.

W roku 2006, z przyczyn, których nie zrozumiem do śmierci, Prawo i Sprawiedliwość wystawiło do walki o fotel prezydenta Krakowa w każdym calu anty-medialnego posła Terleckiego, w efekcie, czego nastąpiła spektakularna klęska pisowskiego kandydata, a po Królewskim Mieście do dziś krąży anegdota, że gdyby wtedy do walki z Majchrowskim zamiast Terleckiego PiS wystawił kij od szczotki, to ten kij w cuglach wygrałby z Majchrowskim. Dla mnie zaś jedynym wytłumaczeniem wystawienia kuriozalnej kandydatury Terleckiego zdaje się być jakiś przymus, ale nie mnie już dociekać, na czym polega ciemna strona mocy marszałka profesora.

W efekcie tej brzemiennej w skutki katastrofy, na tronie Królewskiego Miasta Krakowa po raz piąty z rzędu zasiądzie namaszczony przez SLD i reprezentujący element napływowy celebryta jagielloński prof. Jacek Majchrowski, którego jeśli coś z Krakowem łączy to zamiłowanie do kręconych lodów, czego najlepszym przykładem jest do dziś nierozliczona milionowa afera lobbystycznej spółki Jagna Marczuajtis & Family, której biznes plan polegał na zrobieniu mieszkańcom Krakowa wody z mózgu i wciśnięciu im ciemnoty, że nic ich bardziej nie uszczęśliwi, jak olimpiada zimowa w ich Królewskim Mieście – vide notka mojego autorstwa pt. „Lodziarnia na płycie Rynku krakowskiego” – czytaj: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/583870,lodziarnia-na-plycie-rynku-krakowskiego

Więc sami Państwo widzicie, że Prawo i Sprawiedliwość winno było feralnego jegomościa o złowróżbnej ksywie Butapren trzymać jak najdalej od spraw wiążących się z prezydenturą Królewskiego Miasta, gdyż rzeczony jegomość od czasu wyborów 2015 nie udzielił ani jednej mądrej wypowiedzi ważnej dla państwa, a co gorsze, popisywał się w mediach i Sejmie bezczelną butą. Niestety nie posłuchano mojej rady i na Kraków spadło kolejne nieszczęście, bo wygląda na to, iż Jacek Majchrowski będzie rządził Grodem Kraka dożywotnio, albo jeszcze dłużej.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Czytaj także: K. Pasierbiewicz, "Sorry, ale PiS chyba chce jak najszybciej oddać władzę" - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/737460,sorry-ale-pis-chyba-chce-jak-najszybciej-oddac-wladze

oraz K.Pasierbiewicz "Pocałunek śmierci dla kandydatki PiS na prezydenta Królewskiego miasta" - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/862020,pocalunek-smierci-dla-kandydatki-pis-na-prezydenta-krolewskiego-miasta?fbclid=IwAR244JrxpNBeytgd7fJKlkxd4-_SvfAOCKexGfBkbgdevnGySNq9sq4jF0A

Felieton Witolda Gadowskiego - https://www.youtube.com/watch?time_continue=3&v=f6ISWf8-0uk&fbclid=IwAR2D55zbugl9jfPtKnIy1U_ADhEEFnRKHPhJeVufbFm2uxzUN3MvesJdnso



Lubię to! Skomentuj69 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka