34 obserwujących
601 notek
672k odsłony
2160 odsłon

Susza. Znów szykuje się kłótnia o Puszczę Białowieską.

Wykop Skomentuj154

Susza coraz bardziej daje nam w kość a to przecież dopiero wiosna. I choć wszystko wskazuje na to, że w maju - jak to zwykle bywa - popada więcej, to nie ma co liczyć na szybkie poprawienie sytuacji hydrologicznej. Przypuszczam, że latem problem powróci, z dużo większym natężeniem, obym się mylił. Tymczasem już teraz zagrożenie pożarowe naszych lasów jest ogromne, jeśli lato będzie suche i upalne musimy się liczyć z rekordowym pod względem pożarów rokiem.

Zagrożona jest również Puszcza Białowieska, nasz skarb, jedyny w Polsce obiekt przyrodniczy wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jedyna w Europie naturalna puszcza nizinna z zachowanymi procesami przyrodniczymi, których próżno szukać w większości lasów Polski i Europy. Właśnie zachodzenie tych procesów czyni naszą puszczę wyjątkową i to te procesy są przedmiotem troski i ochrony.

Zanim część obecnych tu blogerów włączy przycisk hejtu na ekologów zarzucając im hipokryzję, powtarzając za leśnikami z Hajnówki i Browska ich propagandę, że to wina ekologów przyjrzyjmy się przyczynom obecnej sytuacji w puszczańskich nadleśnictwach. Susza w Puszczy zaczęła się bowiem już kilka lat temu, przez błędne decyzje leśników - i nie tylko, które to obecnie są kontynuowane.

"W okresie obowiązywania Planu Zadań Ochronnych n terenie Puszczy nie zbudowano więc żadnych obiektów, których celem jest retencja wody na ciekach kompleksu.Z planów urządzania lasu (PUL) dla nadleśnictw Puszczy Białowieskiej wynika, że do 2021 roku nie przeznaczono żadnych obszarów leśnych na potrzeby małej retencji,co stoi w sprzeczności z zapisami z PZO. Według PUL znaczną powierzchnię  stanowią obiekty    melioracji    wodnych (głównie  rowy  odwadniające).  Zajmują powierzchnię 11,7018ha w nadl. Białowieża, 15,050  ha  w  nadl.  Browsk  oraz w nadl. Hajnówka6,9755ha8.Nie zaplanowano likwidacji rowów melioracyjnych. Przeciwnie, przewidziano utrzymanie urządzeń  wodno-melioracyjnych  we  właściwym  stanie oraz  prowadzenie  dalszych  robót melioracyjnych."

"WYNIKI i KONKLUZJE

Z PRZEPROWADZONYCH PRAC Pomimo pogarszającej się sytuacji hydrologicznej, coraz dłuższych okresów z niedoborem opadów9, oraz  obowiązku  wynikającego  z Planu  Zadań  Ochronnych  dla  obszaru  Natura  2000  Puszcza Białowieska w okresie obowiązywania PZO nie zostały zbudowane żadne urządzenia piętrzące wodę.Znaleziono19 obiektów mających na celu piętrzenie wody, zbudowanych w latach 2005-2008(Tab. 1). Odnalezione obiekty posiadały szereg dysfunkcji: -w przypadku 5bystrotoków nie stwierdzono różnicy w poziomie wody przed i za bystrotokiem –nie spełniały więc one swojej podstawowej funkcji;-9bystrotoków było częściowo zdemontowanych, kamienie oraz fragmenty drewna z których zbudowany był bystrotok  nie stanowiły całości, były bezładnie rozmieszczone w okolicy;-w przypadku 10bystrotoków woda opływała konstrukcję;-w pobliżu 6konstrukcji w odległości do 8m potwierdzono obecność rowów odwadniających do których przesiąkała woda z bystrotoków, co zapobiegało retencji i ułatwiało odpływ wody"

http://dzikapolska.org/wp-content/uploads/2019/08/RAPORT-CALY-BYSTROTOKI-19-sierp.pdf

Przede wszystkim eksperci wskazują na nadmierne osuszanie terenów podmokłych w Puszczy. Zwracano na to uwagę w latach wilgotnych, już wtedy, na długo przed suszą zauważając trend obniżenia wód gruntowych w Puszczy. Niestety nic tu się nie zmienia, przy okazji budowy drogi przez Puszczę wykonano głębokie odwodnienia, mimo krytyki nie tylko "zielonych" ale i ekspertów.

Dużo wcześniej w Puszczy dokonano nadmiernych nasadzeń świerka, w dodatku z obcych geograficznie odmian tego drzewa. Puszcza, za sprawą kornika, próbuje przywrócić stan sprzed działań człowieka, gdy udział świerka w PB wynosił kilka procent a nie ok. 25%, jak obecnie. W dodatku z roku na rok rośnie temperatura i świerk powoli, systematycznie, wycofuje się na północ.

Również rozległe wycinki wykonane w 2016 r. znacznie zwiększyły zagrożenie pożarowe. Pozostały po nich rozległe powierzchnie trawiaste, które płoną łatwo i błyskawicznie w przeciwieństwie do dojrzałych (nawet martwych) drzewostanów. Większość pożarów leśnych to pożary ściółki, nieliczne dosięgają koron drzew.

Przeciwnicy ekologów, czy też "zielonych" zwracają uwagę na fakt znacznego nagromadzenia martwych drzew w Puszczy. Tymczasem pozostawienie dużej ilości martwych drzew uniemożliwia rozrastanie się trawy, która jest dużo bardziej podatna na pożar niż spróchniałe, martwe drzewo, często magazynujące w sobie duże ilości wilgoci. Trawa podczas suszy wysycha dużo szybciej, niż obalone drzewa. Poza tym nikt nigdy nie zabraniał leśnikom wycinania martwych drzew w strefach szczególnie narażonych na pożar lub stwarzających niebezpieczeństwo np. dla ruchu drogowego. Tymczasem intensywnie wycinano i usuwano drzewa w centrum puszczy, pozostawiając jednocześnie np. ewidentnie niebezpieczne drzewa wzdłuż drogi przez rezerwat Szafera. Jeszcze raz: nikt i nigdy nie protestował przeciwko wycince drzew w CAŁEJ Puszczy, protestowano przeciwko wycince w miejscach najcenniejszych przyrodniczo, tam gdzie wycinka i usuwanie drzew nie ma uzasadnienia. Czemu leśnicy zostawiają martwe drzewa wzdłuż dróg asfaltowych i pod liniami wysokiego napięcia, skoro nikt im tego nie zabrania, nikt przeciwko temu nie protestuje a leśnicy mają taki obowiązek? Dlaczego jednocześnie leśnicy wycinali świerki niemal na granicy rezerwatów, z dala od szlaków turystycznych, dróg, lini wysokiego napięcia? Gdzie tu sens?

Podsumowując:

- Obowiązkiem leśników jest wycinka drzew mogących przewrócić się na linie energetyczne. Ostatni pożar w Puszczy Białowieskiej był wywołany właśnie przez przewrócenie się drzewa na linię energetyczną.

- Nikt nigdy nie protestował przeciwko wypełnianiu tego obowiązku przez leśników.

-Wielokrotnie donoszono o martwych drzewach wzdłuż dróg, traktów, linii energetycznych.

- Leśnicy mają w Planie Zadań Ochronnych zadanie rozwoju małej retencji. Udowodniono brak działań

- Nie odnalazłem nigdzie informacji o pożarach w Parku Narodowym, gdzie martwych drzew jest znacznie więcej, niż w części gospodarczej.

- Żądanie "zielonych" by podjąć w Puszczy działania zmierzające do minimalizacji ryzyka pożarowego nie jest żadną "hipokryzją" i nie obala zasady nieingerowania w przyrodę, ponieważ w tym przypadku likwidujemy skutki wcześniejszych błędnych działań człowieka, które mogą zagrozić istnieniu chronionych procesów przyrodniczych.

-

Wykop Skomentuj154
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka