31 obserwujących
531 notek
540k odsłon
1216 odsłon

Zaklinanie rzeczywistości - wstęp do COP Katowice

Wykop Skomentuj36

Czytam właśnie doniesienia prasowe na temat PreCOP w Katowicach, czyli imprezy, która ma być wstępem do głównej, grudniowej konferencji klimatycznej. Niestety, nie wygląda to dobrze, zanosi się na to, że będziemy nadal ślepo bronić naszego węgla oraz uparcie lansować propozycję leśnych gospodarstw węglowych i przemysłowego wychwytywania dwutlenku węgla.

Do naszych rządzących - niezależnie od opcji politycznych - nie dociera fakt, że ta obrona węgla nie ma najmniejszego sensu ani też, że nie mamy szans na zwycięstwo. Każdy kolejny rok ślepej obrony węgla, to stracony rok, to uzależnienie się od Rosji. Prawica i "patrioci", którzy od lat uparcie bronią naszego "czarnego złota" pchają nas w łapska Putina.

Węgiel bowiem w naszym kraju się kończy, i to zarówno brunatny, jak i kamienny. W przypadku brunatnego potrzeba ogromnych inwestycji idących w dziesiątki miliardów złotych dosłownie na wczoraj. Potrzeba budowy ogromnych odkrywek w Gubinie i w Miejskiej Górce i mniejszych w okolicach Bełchatowa, Konina, Łodzi. Nie ma na nie ani środków ani społecznego przyzwolenia.

https://wysokienapiecie.pl/910-w-polsce-konczy-sie-wegiel-analiza/

W przypadku węgla kamiennego trzeba sięgać po coraz głębsze a więc i droższe zasoby, tymczasem już dziś, mimo odbicia notowań węgla na giełdzie ARA, to nasze koszty wydobycia sprawiają, że przegrywamy konkurencję cenową. Im droższy węgiel, tym droższy prąd... i wszystko, co wymaga przy produkcji energii elektrycznej.

Nieprzypadkowo więc notujemy coraz większy import już nie tylko ropy, ale też węgla z Rosji. A każdy, kto uważa, że powinno się wbrew ekonomii bronić naszych kopalni zwracam tylko uwagę, że nie mamy najmniejszych szans w rywalizacji z odkrywkowymi kopalniami węgla kamiennego z Rosji a i wbrew propagandzie górniczego lobby węgiel z wschodu jest bardzo dobrej jakości i porażką skończyły się próby politycznego ograniczenia importu. Każdy też, kto uważa się za patriotę i w komentarzach domaga się obrony naszego węgla powinien móc decydować własnymi pieniędzmi: kupić na składzie drożej i wspomóc nasze kopalnie, lub taniej i mieć więcej pieniędzy dla siebie.

O, przepraszam. Ten wybór w społeczeństwie dawno już się odbył...

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rosyjski-wegiel-plynie-szerokim-strumieniem,122,0,2410362.html

"Niska wydajność polskiego przemysłu węglowego może w pewnym stopniu wynikać z problemów geologicznych, jakie w ostatnim czasie miały czołowe kopalnie. Eksperci wątpią, czy polskim kopalniom uda się w tym roku zwiększyć produkcję węgla energetycznego."

W powszechnej świadomości rodaków głęboko siedzi przekonanie, że czarne złoto jest najtańszym źródłem energii. Tymczasem to jest kłamstwo, produkcja energii elektrycznej z węgla nie uwzględnia wielu kosztów zewnętrznych, związanych ze szkodliwym oddziaływaniem na środowisko i na nasze zdrowie. To są tak zwane koszty zewnętrzne, ukrywane w procesie tak zwanej eksternalizacji kosztów, czyli przeniesienia szkodliwego oddziaływania przemysłu na całe społeczeństwo.

Jakiś czas temu, przykładowo, ujawniono, że Elektrownia Bełchatów od lat zaniżała w raportach emisje do atmosfery rtęci, niezwykle szkodliwej dla zdrowia. O degradującym przez dekady wpływie kopalni odkrywkowych nawet nie ma co pisać, każdy chyba doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

https://www.fakt.pl/pieniadze/biznes/elektrownia-belchatow-emituje-wiecej-rteci-niz-caly-hiszpanski-przemysl/zwjf9n9

Prawdą jest, że energetyka poczyniła przez ostatnie kilkanaście lat ogromne postępy. Inwestycje w instalacje odsiarczania i elektrofiltry znacznie zmniejszyły ilość zanieczyszczeń, jakie uwalniały się z kominów elektrowni. Cieszy zwłaszcza sukces w walce z emisją siarki, która czyniła w ubiegłych dekadach straszliwe spustoszenia w środowisku. Choć trzeba też wspomnieć, że lobby przemysłowe ostro protestowało przeciwko nakazowi wprowadzenia instalacji odsiarczania strasząc nawet upadłością elektrowni. Tymczasem elektrownie na prowadzeniu odsiarczania nie tylko nie straciły co nawet (niewiele, ale jednak) zarabiają.

Bezsporne są za to ogromne korzyści dla środowiska i dla naszego zdrowia, jakie zyskaliśmy dzięki odsiarczaniu spalin z elektrowni.

Niestety, siarka jest stosunkowo łatwa technologicznie do wychwytu i jest na nią dość duży popyt w przemyśle. Zupełnie inaczej jest z wieloma innymi zanieczyszczeniami. Bardzo trudno jest w przemysłowej skali emisji wychwycić tak groźne dla naszego zdrowia zanieczyszczenia, jak WWA (Wielopierścieniowe Węglowodory Aromatyczne, rakotwórcze), bezno(a)piren, pyły PM10 i PM2,5, oraz, już w mniejszej skali, arszenik i ołów. Żadna, nawet supernowoczensa (czyli super droga) elektrownia węglowa nie wychwyci stu procent tych szkodliwych związków chemicznych. Wątpię, by skuteczność wychwytu zanieczyszczeń  osiągnęła ponad 70%...

Wykop Skomentuj36
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka