31 obserwujących
532 notki
541k odsłon
1475 odsłon

Najczęstsze mity klimatyczne salonowych blogerów

Wykop Skomentuj78

" (...) klimat się nie zmienił. Nadal Polska leż w środowo-europejskiej strefie klimatycznej. W Polsce nadal nie udają się pomarańcze, banany i winogrona. Bez szklarni nie uda się papryka, a truskawki byłyby 2 tygodnie w roku  Klimat w Polsce nie zbliżył się do klimatu Słowacji czy Węgier, nie mówiąc o krajach bardziej na południe wysuniętych."

Łatwo to sprawdzić. Temperatura w Warszawie jest już taka, jak całkiem niedawno panowała w Budapeszcie:

image

źródło: http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ocieplenie-klimatu-budapeszt-w-warszawie-a-warszawa-w-petersburgu-279

Co do upraw wina i winnic:

"Początek polskiego winiarstwa to XII wiek. To wtedy na dobre zainteresowało ono Polaków, a wino, wzorem sąsiadów z Moraw i Węgier, zaczęto wytwarzać na południu, w okolicach Krakowa, Krosna, Sandomierza czy Lublina, a także na Śląsku oraz w rejonie Płocka i Włocławka. Winiarskie prosperity trwało do końca XVI wieku, gdy zwiększył się eksport wina z południa Europy. Sytuację pogorszyły zniszczenia wojenne w kolejnych stuleciach. W efekcie, chociaż jeszcze przed 1939 rokiem funkcjonowało w Polsce sporo niewielkich winnic, zwłaszcza na Kresach Wschodnich i Ponidziu, po 1945 roku zostało ich tylko kilka, m.in. winnica doświadczalna w okolicach Opatowa. W nowym ustroju doprowadzono do upaństwowienia gospodarstw winiarskich na poniemieckich terenach w okolicach Zielonej Góry i na Dolnym Śląsku, skutecznie przy tym propagując tanie i łatwo dostępne alkohole owocowe, znane pod szyldem tak zwanych tanich win. Winnice polskie prowadzono więc wtedy, jeśli w ogóle prowadzono, tylko hobbystycznie."

https://www.kukbuk.pl/wiadomosci/czy-wiesz-ze/winnice-polskie-uprawa-winorosli-ma-w-polsce-wielowiekowa-tradycje/

Co do szklarni:

imageKompleks szklarniowy w Alamirze, Hiszpania. źródło: http://www.wykop.pl/ramka/1633746/najwiekszy-kompleks-szklarniowy-swiata/

"Stacji klimatycznych na świecie jest za mało, by znać średnią temperaturę Ziemii"

"Nie ma czegoś takiego, jak średnia temperatura Ziemii"

Czy musimy znać pomiary z każdego miejsca na ciele, by wiedzieć, że człowiek ma 36,6C a już wzrost tej temperatury o niecały 1C powinien być dla nas ostrzeżeniem? Czy fakt, że na przykład stopy i ręce są dużo chłodniejsze - ale też intensywnie się ogrzewają przy chorobie - może nas uspokoić? Nie, wystarczy przecież pomiar z jednego miejsca na ciele, by poznać dość dobrze temperaturę wnętrza całego organizmu (mimo, że mierzona na zewnątrz i to w jednym tylko punkcie).

Co więcej, by wiedzieć, że organizm ma gorączkę (czyli, że się ocieplił) nie potrzebujemy nawet termometra! Nie jest też ważne, że stopy i ręce są w tym przypadku dużo chłodniejsze a różnica między nimi a czołem czy pachami mogą być znaczne p one też będą gorętsze i to w podobnym stopniu, co cały organizm.

I tak samo jest z pomiarami średniej temperatury na Ziemii. Nie musimy wcale mierzyć temperatury w każdym najmniejszym miejscu globu. Już stosunkowo niewielka siatka kilkuset stacji rozmieszczonych na świece pozwala dość dobrze poznać średnią temperaturę planety i co ważniejsze - jej zmiany.

Przyjrzyjmy się pomiarom na stacjach w Polskich miastach. Średnie temperatury roczne z wielolecia z naszych miast:

Wrocław:

(źródło danych https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=250190390&par=tm&max_empty=2&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc

za: IMGW.PL

image
Poznań:

image

Łódź:

image

Warszawa:

image

Kraków:

image

Porównajmy okres 1951-1980 różnice z 1981 - 2010 między tymi stacjami:

Wrocław 1951-1980/1981-2010/różnica od 1951 do 2010 (60 lat)

8.2/9.0/0.8

Poznań

8.1/8.8/0.7

Łódź:

7.6/8.3/0.7

Warszawa:

7.7/8.4/0.7

Kraków

8.4/9.0/0.6

Już pobieżna analiza danych pozwala wyciągnąć wniosek, że średnia temperatura roczna pomiędzy stacjami klimatycznymi w miastach odległych od siebie o setki kilometrów jest bardzo do siebie zbliżona, różnice między nimi nie przekraczają zwykle 0.5C, zaś WZROST temperatury na WSZYSTKICH stacjach jest praktycznie w latach 1951-2010 IDENTYCZNY: 0.7 - 0.8C!

Można więc, z niemal całkowitą pewnością, obliczyć średnią temperaturę dla całej Polski (choć na przykład Zakopane będzie chłodniejsze, jak stopy u człowieka) na 8.5 - 9.0C i w większości miejsc w Polsce będzie to wynik bardzo dobrze odzwierciedlający rzeczywistość. I wystarczy do tego względnie mała ilość stacji pomiarowych, jeśli różnica temperatury pomiędzy Wrocławiem a Poznaniem, czy Poznaniem a Krakowem to 0.1 - 0.3C na dystansie kilkuset kilometrów, to można z niemal pewnością założyć, że klimat danej stacji będzie bardzo podobny nawet sto kilometrów od tej stacji.

Przykładowo Poznań ma 8.8C a Leszno: ...8.8C (!)

Wykop Skomentuj78
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości