10 obserwujących
34 notki
43k odsłony
230 odsłon

Grawitacja a funkcja Wszechświata

Wykop Skomentuj

Notka ta była umieszczona na Salonie  03.2017

Grawitacja wyraża zmienny parametr Funkcji Wszechświata,

gdzie wszystkie zdarzenia w nim są jej szczegółowym rozwiązaniem w danym obszarze i czasie. Rozwiązania te wynikają z tej funkcji, a nie funkcja poddaje się wynikom. Nie może być w tym znaczeniu sprzężenia zwrotnego, gdyż uniemożliwia to nieprzekraczalna zasada przyrody o następowaniu skutku po przyczynie. Natomiast to, czy entropia w danym zdarzeniu rośnie, czy maleje, nie posiada żadnego znaczenia.
Ostatnio po raz kolejny zobaczyłem błąd związany z przypisywaniem "strzałki czasu" II zasadzie termodynamiki w polskim wydaniu książki Karla Rovelli'ego pt. Tajemnica czasu. Jest tam taki fragment:

Entropia Clausiusa, oznaczona literą S, jest wielkością mierzalną i obliczalnąP16, która rośnie lub pozostaje stała, ale w procesie izolowanym nigdy nie maleje. Aby wskazać, że wielkość ta nigdy nie maleje, piszemy:
∆S ≥ 0
Równanie to czyta się: „delta S jest zawsze większa lub równa zeru”. Nazywamy je drugą zasadą termodynamiki (pierwszą jest zasada zachowania energii). Jej istotą jest to, że ciepło przekazywane jest jedynie z ciał ciepłych do zimnych, ale nigdy na odwrót.
Proszę mi wybaczyć to równanie – w całej książce występuje tylko to jedno. To ono wyznacza strzałkę czasu i ciężko byłoby mi się powstrzymać przed umieszczeniem go w książce o czasie.
Jest to jedyne z podstawowych równań fizyki, które rozróżnia przeszłość i przyszłość. Jedyne, które mówi o płynięciu czasu. Za tym niezwykłym równaniem kryje się cały świat.


K. Rovelli zupełnie nie rozumie pojęcia "czas" i myli go z "interwałem czasowym", a zupełną pomyłką jest wiązanie termodynamiki z kierunkiem przepływu "ciepła".
Termodynamika klasyczna, bo o taką tutaj chodzi, twierdzi, że w ewolucji układów cieplnych, to co było gorące, musi być kiedyś zimne i odwrotnie. Nie powoduje to zjawisko żadnego odwrócenia "czasu" tzn. następowania skutku po przyczynie.
Dalej w tej książce jest tylko co raz gorzej. Czy warto ją przeczytać? Dla nieprzygotowanego merytorycznie czytelnika to pozycja może być bardzo szkodliwa.

Wracam ponownie do przerwanego wątku grawitacji.
Inaczej powiedziawszy, grawitacja jest własnością przestrzeni Dagteru, która decyduje o obrazie i zachowaniach materii.
Jeszcze inaczej to pojęcie formułując - grawitacja jest zasadą zachowania, procesem, więc zachowanie, np. kolizja teoretycznych BH nie może zmieniać zasady, a ponieważ grawitacja zachowuje się tak, jak nakazuje II prawo termodynamiki, to nie może w oglądzie globalnym powodować żadnych fal.
Zasadę grawitacji można porównać do zasad obowiązujących w algebrze. Nie może wynik obliczeń zgodny z jej formalizmem zmieniać zasad tej algebry. Na podobnej zasadzie teoretyczne zlanie się dwóch BH nie może zmieniać prawa grawitacji w postaci fali przemieszczającej się przez przestrzeń. W ogólności, określenie prędkości rozchodzenia się grawitacji jest tak pozbawione sensu, jak powiedzenie o prędkości przemieszczania się równania algebraicznego. Grawitacja jest prawem określającym sposób reagowania materii na Wiatr Dagteru (WD) wywołany różnicą (potencjałów) temperatur, określoną przez Wektor Stanu przestrzeni. Dlatego też teoretyczna kolizja "czarnych dziur", która jest rozwiązaniem funkcji grawitacji, jak zresztą też wszystko inne, nie może wpływać na samą funkcję, powodując jej destabilizację. Bo popatrzmy - czymże takim dla grawitacji byłaby taka kolizja, gdzie poza zlaniem się dwóch masowych obiektów, które poprzednio poruszały się tak, jak nakazywała im grawitacja, stały się masą w jednym ciele ulokowanym w środku ciężkości układu. Nikt nie wie, czy w odniesieniu do BH odnosi się deficyt masy w równym stopniu, ale nawet jeżeli tak by było, to energia nadmiaru tej masy musiałaby być spożytkowana przez samą BH. Przesunięcie się środka ciężkości układu nie jest możliwe bez inicjacji siły grawitacji w rozkładzie globalnym, a więc siły zewnętrznej. W przypadku chęci przesunięcia przedmiotu, musimy dostarczyć mu energii. Skąd bierzemy taką energię?
Odbieramy ją w innym miejscu, to znaczy wprost, że przyspieszając jakieś ciało, hamujemy inne. Co w przypadku BH miałoby spowodować przesunięcie środka ciężkości? W notce  https://www.salon24.pl/u/waclaw-kopacka/936140,co-ma-wspolnego-grawitacja-z-woda opisałem, jak zachowuje się grawitacja we Wszechświecie na przykładzie doświadczenia z wodą. Przesunięcie środka ciężkości w przypadku zlania się BH musiałoby się w czasie rzeczywistym wiązać z takim samym sumarycznym przesunięciem w przestrzeni W-świata obiektów o masie odpowiadającej masie zlanych BH. Inaczej naruszona zostałaby zasada zachowania energii w kosmosie, a ta zasada jest elementarnym założeniem fizyki.

Ubytek masy dwóch zlanych czarnych dziur musiałby się przejawić ogromną eksplozją światła równomiernie do całej przestrzeni i takie zjawisko zaobserwowano. Czoło fali promieniowania dotarło być może również do Ziemi, a takie zdarzenie podniosłoby temperaturę przestrzeni i być może dałby się zauważyć chwilowy wzrost masy i siły grawitacji, a więc sprężenie materii Ziemi. Takie zjawisko jednak jest w kosmosie codziennością i nie ma nic wspólnego z falami grawitacyjnymi, które nie tylko nie istnieją, ale zawsze grawitacja stanowi przyczynę elementarną (Wektor Stanu) każdego zdarzenia we Wszechświecie.

Nie wykluczam jednocześnie istnienia wirów Dagteru wywołanych różnicami jego temperatury, które być może są zdolne "zassać" pobliską materię tak, jak robią to trąby powietrzne, ale żeby na ich granicy kończyły się znane prawa fizyki, to w to nie uwierzę nigdy. Nie uwierzę z tej przyczyny, że wyglądałoby to to tak, jakby cyklon mógł doprowadzić do tego, że atomy azotu i tlenu uległyby rozpadowi. Zwyczajnie, to nie ten poziom mocy. Poza tym medium universale Dagter zachowuje się w naszym W-świecie zgodnie z globalną tendencją entropii, a chwilowe i bardzo lokalne odwrócenia kierunku entropii, są krótkotrwałe i najczęściej istnieją tylko po to, aby globalny kierunek mógł nadal postępować. Globalnym kierunkiem  entropii we Wszechświecie jest jej spadek, jak na przykład synteza pierwiastków, gdzie ze względu na egzotermiczność tych reakcji, wydzielana jest energia, której działanie może sprawiać wrażenie o odwróceniu globalnego kierunku.

Wiem, że są tacy, którzy za istnienie BH pozwoliliby się zabić, bo przecież widzieli na Youtube, lub w TV, jak BH pochłania gwiazdę. Może to będzie dla nich rozczarowaniem, ale muszę im zdradzić, że to są tylko animacje komputerowe sporządzone na podstawie wyssanych z palca przekonań.

W przypadku grawitacji nie zachodzi samowystarczalna lokalność zjawiska, gdyż nasz Wszechświat by się rozleciał. Samo zaś przesunięcie się środka ciężkości jakiegoś układu obiektów, to przecież codzienność we Wszechświecie, co wraz z innymi zdarzeniami jest specyfiką i jego charakterem. Różne amplitudy gradientu grawitacji są przyczyną wszelkiego ruchu w Universum, a nie tego ruchu skutkiem (placek zależy od mąki, a nie odwrotnie).


Cdn.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie