Blog
Rok 2013
Milton Ha
Milton Ha Twórca niezależny.
15 obserwujących 299 notek 105991 odsłon
Milton Ha, 9 lutego 2019 r.

Stracona szansa

243 6 1 A A A
Kłos, zdjęcie własne.
Kłos, zdjęcie własne.

Stracona szansa

           Stare, ludowe porzekadło: „Dlaczegoś biedny? Boś głupi! Dlaczegoś głupi? Boś biedny!”, sprawdza się w życiu jak wiele tych, których pochodzenie wynika z uważnej obserwacji życia przez ludzi umiejących stawiać sobie zasadnicze pytania. Tych, którzy oprócz tego, że pytania zadają, uparcie szukają odpowiedzi aż w końcu ją znajdują. Jest jednak, poza wykształceniem i determinacją, oraz wiedza, gdzie szukać, jeszcze jeden warunek konieczny, żeby takie pytania sobie zadawać, poszukiwać odpowiedzi i jak w końcu znajdować, jeśli tylko istnieje. Tym warunkiem koniecznym jest nieskrępowany dostęp do miejsc i nośników przechowywania wiedzy. Wiedzy zwartej w książkach, czasopismach, dziełach sztuki każdego rodzaju, w świadectwach kultury materialnej i niematerialnej czy też dziełach i osiągnięciach każdej z nauk. Zarówno wiedzy tej historycznej jak i współczesnej.

           Wydawałoby się, że wraz postępem technologii, wraz z upowszechnianiem Internetu, wraz z upublicznianiem zasobów w postaci zdigitalizowanych obrazów wiedzy z każdej dziedziny, dostęp do tych zasobów będzie coraz bardziej powszechny i łatwy, a to z kolei, przełoży się na skuteczność docierania wiedzy z pożytkiem dla rozwoju nas wszystkich a szczególnie tych, którzy w swoich poszukiwaniach nie ustają. Niestety, nic bardziej mylnego.

           W przerażającej i niemożliwej do ogarnięcia ludzkim rozumem ilości wiedzy zgromadzonej w zasobach ludzkości, ta część, która jest dostępna publicznie, mimo, że wielka i dalej trudna do ogarnięcia, to jednak stanowi ona jedynie niewielką część tego, czym dysponuje ludzkość, jako spadkobiercy niewiadomej liczby lat rozwoju człowieka na Ziemi. Pewnie ktoś od razu zauważy przytomnie, że nie ma o co kruszyć kopii, skoro i ta część, która jest dostępna, nie jest do ogarnięcia przez zwykłego człowieka, naszym ograniczonym rozumem i zdolnościami naszej ludzkiej percepcji. Jednak to tylko pozorna sprzeczność. Ludzkość brana jako zbiór jednostek, rozproszony zbiór poszczególnych osobników rodzaju ludzkiego, tylko z pozoru nie posiada zdolności do rozumowania sumą umiejętności swoich osobników.

           W praktyce, w sytuacji gdy pojawia się możliwość, że nad tym samym zagadnieniem, z dowolnej dziedziny, pochyla się w zamyśleniu, w tym samym czasie, więcej osób, to mając do dyspozycji dotychczasową wiedzę ludzkości i wymieniając się wnioskami ze swoich dociekań, zachowują się jak jeden wielki mózg wymieniający informacje miedzy poszczególnymi synapsami. W ten sposób powstaje szansa na szybsze i bardziej skuteczne dochodzenie do odpowiedzi na postawiony problem. Nie jest to jedynie teoretyczne rozwiązanie. W wielu dziedzinach nauki funkcjonuje to dosyć dobrze. Co innego w dziedzinach, które nie znajdują jak na razie wystarczającego uznania tych, którzy za udostępnianie wiedzy odpowiadają. Chodzi o osobisty rozwój człowieka, jako istoty ludzkiej. Jak tej, która ma za zadanie wypełnianie swoim życiem maksymy: „Cogito, ergo sum”, a która ja, na potrzeby tej publikacji i moich dalszych rozważań ujętych w wierszach, które poświeciłem odpowiedzi na twórczość Zbigniewa Herberta, zamieniłem na własną maksymę: „Dubito, ergo humanum sum”, czyli „Wątpię, więc jestem człowiekiem.”

           Nie od dziś wiadomo, że rozwój osobniczy rodzaju ludzkiego, to nie tylko rozwój fizyczny oraz nabywanie umiejętności z szeroko rozumianej dziedziny nauki, poczynając od nauki mówienia, czyli języka komunikacji. To także rozwój osobniczy determinowany oddziaływaniem elementów otoczenia, czyli szeroko rozumie naje kultury materialnej i niematerialnej. Zarówno w postaci obrazów, dźwięków, kształtów, jak również smaków czy zapachów. Ostatecznie chodzi przecież o równomierne sycenie wszystkich zmysłów, w jakie zostaliśmy wyposażeni. Dopiero suma niczym nieskrępowanych takich oddziaływań potrafi wydobyć z człowieka to, na co go naprawdę stać. Danego, konkretnego osobnika. Idąc dalej, dopiero suma umiejętności i wiedzy oraz pamięci zmysłów wielu ludzi przynosi efekt w postaci rozwoju człowieka i każdej z dziedzin naszego życia. A wszystko bierze się z wątpliwości. Z pytań zadawanych sobie samemu i innym, z poszukiwania odpowiedzi na tak postawione pytania.

           Jest jednak coś, co zasadniczo utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia osobisty rozwój człowieka w dziedzinach, które nie należą do nauki. Chodzi od swobodny dostęp do dzieł sztuki, będących wytworem każdego z rodzaju sztuk, czy jak kto woli, Muz. I nie chodzi tutaj o brak wystarczających zasobów, bo jak wcześniej wspomniałem, zasobów jest tyle, że pojedynczy człowiek nie jest w stanie tego ogarnąć swoim umysłem. Nie chodzi także o medium, które taki dostęp zapewnia, gdyż obecnie, nawet w odległych zakątkach globu możliwy jest dostęp do wszystkiego, co jest w globalnej sieci, czyli w Internecie. Zasadniczym ograniczeniem są jedynie pieniądze. Zarówno te, które my, jako poszczególne jednostki poszukujący odpowiedzi, mamy do supozycji, jak i te, które udostępniający wiedzę, chcieliby zarobić, czyli zabrać z naszych portfeli, w zamian za jej udostępnienie. Powoduje to kilka zasadniczych problemów z dostępem do wiedzy i kultury, a głównie do dzieł kultury właśnie, a których udostępnianie jest w zasadniczej części wyłącznie odpłatne. Pomijam tu sytuacje, gdy z oczywistych powodów (ograniczenia techniczne i finansowe) pewne dzieła nie są jeszcze dostępne w żadnej formie w sieci (dźwięk, obraz lub ich połączenie). Jednak te, które są, są dostępne dla stosunkowo nielicznej grupy osób lub wyłącznie dla tych, którzy są w stanie za dostęp zapłacić. W ten sposób powstaje znane nam od wieków to samo ograniczenie rozwoju osobniczego i ludzkości jako takiej. Dlaczegoś biedny? Boś głupi! Dlaczegoś głupi? Boś biedny!”

           Nihil nowi, rzec by można i sprawę pozostawić dalszemu biegowi bez rozpoznania. I zapewne tak się stanie. Nikt jeszcze nie wygrał z potęga pieniądza oraz nieokiełznaną potrzebą posiadania odzwierciedlającą najgorsza ludzką cechę jaką jest zachłanność albo inaczej grzech obżarstwa. Obżarstwa rozumianego jak nadmierne bogacenie się kosztem innych. A mnie się marzy grzech obżarstwa. Zajadania się wiedzą, kulturą, obrazami, dźwiękiem, zapachem, smakiem, dotykiem. Obżarstwa powszechnie dostępnego. Dla wszystkich i za darmo. Obżarstwa, które przeniesie nas, ludzi i całą ludzkość na wyższy poziom rozwoju. Obżarstwa, które sprawi, że zaczniemy funkcjonować jak jeden wielki mózg, sprawni i mądrzy sumą mądrości naszych umysłów będąc jednocześnie wolni i tak pięknie różnorodni jak różnorodne są nasze umysły i ciała. Taki ze mnie marzyciel.

           Jestem jednak realistą i przypuszczam że jeszcze długo nic się nie zmieni. Jeszcze długo pozostaniemy osobnikami niezdolnymi do twórczego zsumowania siły naszych umysłów, tracąc szansę na milowy krok w rozwoju ludzkości. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że dopadnie nas refleksja zanim ktoś naciśnie ostatni czerwony guzik. Ten „czerwony guzik”. Jednak więcej na temat pana Dubito, który odpowiada panu Cogito, w tym również na temat „czerwonego guzika”, w moich wierszach będących odpowiedzią na wiersze Zbigniewa Herberta. Wiersze będę publikował w Internecie, od 18 lutego, przez kolejnych dwanaście dni. Jak dwanaście miesięcy Roku Herberta, roku 2018, który bezpowrotnie minął.

Bydgoszcz, 9 lutego 2019 r.,

© Wojciech Majkowski


Opublikowano: 09.02.2019 11:53. Ostatnia aktualizacja: 09.02.2019 14:11.
Autor: Milton Ha
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem jaki jestem.
Opisuję nasz kRAJ, bo nasz kRAJ to taki k.. RAJ, że aż trudno wytrzymać.
Jestem również autorem. Felietonistą na równi z poetą. Pisarzem także, choć znacznie rzadziej.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Kuba Rozpruwacz Portal jak portal. Nie tylko PiSowski, ocena błędna. Również co do 4 czerwca...
  • @Kuba Rozpruwacz A Kuba Rozpruwacz (występujący pod pseudonimem, bo chyba boi się ujawnić...
  • @bobino Rożne opcje polityczne wykorzystają każdą okazje, by mieszać w relacjach...

Tematy w dziale Technologie