13 obserwujących
294 notki
45k odsłon
  78   0

pytanie o powstanie '44

Z kulą karabinową idę z Woli w sobie
Przez plac Żelaznej Bramy do Starego miasta
Z pękniętą kością i odłamkiem w głowie
Wlokę półtrupa, nogi mam jak z ciasta

Teraz znowu uciekać trzeba ze Śródmieścia
Przez zwalone piwnice czołgać się na zwiady
Dopiero wczoraj zastrzeliłem teścia
Co wpuścił Niemców na tył barykady

Całe bandy cywilów prosto od  rabunku
W ucieczce przez kanały szukają okazji
Wejścia do dziury w złodziejskim rynsztunku
Wycierać sobą gówna burżuazji

Mordują się przy włazach tłukąc chińskie wazy
Żeby się ukryć z szabrem wśród garstki żołnierzy
Z serwisem rozentala przemycić obrazy
Na których śmierć przy studni żółte zęby szczerzy

A SS-mani patrzą na to zimno z boku
Nie rozumiejąc mowy głowy z obsydianu
Którą Belona recytuje w mroku
Ustami Bazylissy słowa Teofanu 

Że Polacy już nigdy nie oddadzą Kresów
Chłopskiej czerni i dziczy pijanych rezunów
Zginą jako obrońcy cudzych interesów
Żyda, wyzbyci własnego rozumu

Znoszą z ironią nasze buńczuczne wybryki
Odpychając od ciżby kurenie Ordyńców
Co chcą ucięte Lachom łby wbijać na piki
Ku wiecznej chwale braci Ukraińców

Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Polska, gdzie tureckie łaźnie
O sens powstania pytają mnie głupi
Nikt ci tego nie powie mój sarmacki błaźnie
Dopóki rządzić będą tu rzymscy biskupi


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale