13 obserwujących
169 notek
33k odsłony
453 odsłony

Dwa auschwitze - szkic o Powstaniu 1863

Wykop Skomentuj3

     Odcinek 25

Głoszę tezę, że powstanie zostało zorganizowane (w Hotelu Lambert) przez potomków wielkich rodów z terenu W. Księstwa Litewskiego, w którym dobra „królewiąt” (np. Radziwiłłów, Sapiechów, Wiśniowieckich) wynoszące setki tysięcy hektarów, rozkupiła po rozbiorze polska średnia szlachta, (która do czasów rozbiorowych służyła na magnackich dworach) i celem powstania było wciągnąć tę szlachtę do buntu przeciwko Rosji i czekać aż  przez Moskali zostanie wygubiona na polach walki, wywieziona na Sybir i tam stracona, żeby umożliwić potomkom „królewiąt” (w drodze akcji dyplomatycznej dworów francuskiego i angielskiego, powrót na dawne majątki w odrodzonej Polsce w przedrozbiorowych granicach z 1772 roku. Akcja międzynarodowego nacisku na Rosjan miała im udowodnić, że świat mocarstw zachodnich potrafi tak zorganizować życie i działalność wojskową narodów ościennych wokół imperium carskiego, że zostanie ono zduszone, tak jak kiedyś to miało miejsce w XIV i XV wieku, gdy Tatarzy i Mongołowie zniewalali rosyjskie księstewka Moskwy i Nowogrodu. W międzynarodowym w dyskursie dyplomatycznym zakładano, że prymitywnym Rosja jest kolosem na glinianych nogach, zmuszonym kupować za granicą broń i materiały wojskowe, zdolnym jedynie eksportować łapcie, słomę i dziegdzieć, a taki przeciwnik nie może utrzymać się wobec zastosowania kordonu wokół jego granic. Zakładano, że gdyby wzmocnić militarnie Afganów na południu, Azerów, Tatarów, Uzbeków i Kazachów a od północnego zachodu Finlandczyków, to wojska ówczesnej koalicji,  Francji, Anglii i Turcji mogłyby realnie zmarginalizować znaczenie Rosji do małego, północnego kraju zepchniętego na bagna laso-tundry Karelii i Oceanu Lodowatego. Byłoby to możliwe, gdyby Rosje odciąć od transportu kolejowego, przemysłu stoczniowego i najnowszych zdobyczy pary i elektryczności importowanej do Rosji z Zachodu. Tak rozumowali działacze Hotelu Lambert, sądząc, że to wystarczy do zastraszenia Rosji, która zgodzi się na restytucję Rzeczpospolitej, państwa wymazanego z mapy Europy Środkowej. Gdy się już to stanie, że Rosja odda ziemie litewskich i ukraińskich królewszczyzn prawowitym spadkobiercom,  Radziwiłłów, Paców, Sapiechów, Branickich, Pociejów, Chodkiewiczów, Kisielów, Wiśniowieckich, Sanguszków… to trzeba zrobić wszystko, żeby na Kresach nie postała noga parweniuszy i utrzydupskich z dawnej drobnej szlachty: Ciechanowskich, Sołtyków, Rejtanów, Hołyńskich, Śniadeckich, Borchów, Szadurskich, Benisławskich, Łopacińskich, Lipskich, Wielkopolskich,Platerów, Hrebnickich, Łanieswkich-Wółków, Niesiołowskich, Wańkowiczów, Wojniłowiczów, Łohojskich, Tyszkiewiczów, Niezabitowskich, Mirskich, Sulistrowskich, Jeleńskich, Prusów, Chomińskich, Druckich-Lubeckich, Geczewiczóew, Skimurtów, Starzeńskich, Niemcewiczów, Słodków, Pusłowskich, Górskich, Karpiów, Czapskich, Ogińskich, Puzynów, Białozorów, Kossakowskich, Zabiełłów, Wawrzeckich, Grużewskich, Zawiszów i jeszcze wielu innych panów i półpanków, którzy z lokajów wielkich magnatów, rozkupiwszy skonfiskowane przez Katarzynę II majątki swych dawnych panów, wybili się na samodzielnych dziedziców i posesjonatów.  To wygubienie majętnej szlachty, która rozkupiła miliony hektarów należących przedtem do potomków rodowych królewiąt miano pozostawić w rękach Nowosilcowa i jego następców i tylko czekano w nadziei, że owa szlachta da się uwieść na patriotyczne hasła wynajętym mlodzikom i zginie, jako buntownicy w kopalniach sybiru i na szubienicach. Tak się jednak nie stało, bo kresowa szlachta nie ruszyła do powstania, żeby sobie z caratu zrobić wroga. Trzeba zaznaczyć, że carski ucisk nie dotyczył ani szlachty, ani chłopów. Jedyne, co Rosjanie wymagali, to podatku od dziedzica wsi i poboru rekruta.  Były wsie i miasteczka, w których carskiego urzędnika nie widziano latami.  Tylko po większych miastach i miasteczkach urzędowali isprawnicy, którzy owszem, brali łapówki, od tych, co mogli je dawać, ale za to załatwiali sumiennie ich sprawy, co do joty. Zasadą było, bierzesz łapówkę, to musisz załatwić. Ale niestety, spokoju być nie mogło, bo niesławnej pamięci, głupia i zła Konstytucja Trzeciego Maja, pozbawiając szlachecką gołotę praw politycznych i herbowych namnożyła różnych gołodupców i nędzarzy, którzy z braku zatrudnienia zajmowali się „Liberum konspiro”, stanowiąc wdzięczny materiał spiskowy w rękach Hotelu Lambert, który z kolei był narzędziem w rękach francuskiej Securite i angielskiej M5.       

 

No właśnie! W tym miejscu wypada mi powtórzyć, ze ze wspomnień świadków epoki wynika, że nabożeństwa patriotyczne zaczęły się od niezadowolenia warszawskich księży, również od misjonarzy Zmartwychwstańców, którzy byli agendą polskiego środowiska emigracyjnego we Francji. Ze wspomnień świadków epoki wynika również, że Kościół we Francji szybko odrobił straty po prześladowaniach Wielkiej Rewolucji z 1789 roku i stał się potęgą wchłaniając w siebie, w swoją hierarchię wielką burżuazję, żydostwo i masonerię. Francuski kler, masoneria i Żydzi tak manipulowali Kodeksem NAPOLEONA, że dla prostego człowieka we Francji życie było męką nie mniejszą, niż za czasów niewoli feudalnej i burbońskiej. Natomiast kler zawsze wysługiwał się możnym tego świata. Zmartwychwstańcy zostali założeni przez polskiego emigranta, uczestnika Powstania Listopadowego, Bogdana Jańskiego, który nawrócił się na katolicyzm i wiarę towarzystwa Hotelu Lambert. Toteż Zmartwychwstańcy godzili się być współpracownikami arystokratów w ich planach odzyskania władzy i majątków utraconych na terenach dawnej Rzeczpospolitej. Ponieważ założywszy dom zakonny w Warszawie zaczęli skupiać wokół siebie egzaltowane dewotki, którym się wydawało, że Polska jest Chrystusem narodów, któremu Najświętsza Panienka pomoże przepędzić rosyjskiego kałmuka, wpadli w oko carskiej ochrany a może i konkurencyjnych zakonów, które utrzymywały się z ofiarności pobożnych kobiet. I to oni też mogli przyczynić się do zatargów między policmajstrem rewiru, dbającego o spokój a księżmi od zmartwychwstańców, którzy ostentacyjnie wyśpiewywali na ulicach przyległych do ich kościoła „Boże coś Polskę…”  

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura