2 obserwujących
55 notek
36k odsłon
122 odsłony

Destrukcyjna potęga emocji

Wykop Skomentuj2

Być może okażę się w tej materii kimś w rodzaju „captain obvious”, ale warto zasygnalizować dziś pewien istotny problem. Na przykładzie różnych Social Justice Warriors tzn.: bambinistów, feministek, prekariuszy, ekologistów itp., możemy zaobserwować, że cały współczesny świat przestał opierać się na logicznym porządku, który dawno został podłamany i zdominowany przez skrajne emocje. Dyskurs publiczny bazuje na bezimiennych namiętnościach, siłach afektywnych, którym ulega gros dyskutantów. Można tę niebezpieczną postawę wyrazić w haśle: „Wszystko co lubię powinno być prawem człowieka, zaś to czego nie lubię powinno być prawnie zakazane”. Niemal każdy bazuje na emocjach nie na merytorycznych argumentach, gdyż te pierwsze się skuteczniej przebijają przez szum medialny i trafiają do świadomości mas, do tzw. prostego człowieka jako targetu. On się nie musi nadto zastanawiać tylko obrazić, zasmucić lub przerazić na amen. Należy go mocno chwycić za serce, zaapelować doń i nie wypuszczać dotąd aż nie zostanie wymuszona np. empatia lub litość, by grzecznie reagował na komendy niczym pies Pawłowa.

Wszystkie głośne tematy ostatnich lat tzn.: KRYZYS FINANSOWY, PROBLEM IMIGRACJYJNY, ODRODZENIE FASZYZMU W EUROPIE, PEDOFILIA W KOŚCIELE, KATASTROFA EKOLOGICZNA, KULTURA PATRIARCHALNA, MARSZE LGBT itp., były zapisane majuskułami w nagłówkach lub okraszone pustymi sloganami, szokujące, zohydzające pewne poglądy i postawy etyczne mimo ich często niejednoznacznej i skomplikowanej natury, budzące skrajne emocje po obu stronach barykady, celowo dzielące ludzi na przeciwstawne obozy. Nie potrafimy dyskutować, prowadzić kulturalnych i uporządkowanych debat, najłatwiej jest nam rzucać się wzajemnie do swoich gardzieli i obrażać na zastaną, nieprzystającą do wygórowanych oczekiwań rzeczywistość.

Nie oręduję w tym miejscu rzecz jasna za prawdopośrodkizmem, ale za mediacją zamiast skrajności konserwatywnej tudzież liberalnej, bowiem dychotomia postępactwo kontra wstecznictwo nie oferuje nam w praktyce żadnych alternatyw. To dwie strony tego samego, inherentnie totalitarnego medalu. To zdaje się jedyny przykład, w którym przyznam otwarcie, że „prawda leży gdzieś po środku” (czego zazwyczaj unikam). Mam tutaj na myśli zdroworozsądkowe proporcje. Z obydwu stron możemy zaczerpnąć to co najlepsze, konserwatywne cnoty roztropności, wstrzemięźliwości, dyskrecji i poszanowania tradycji przodków, jak i postępowe odwagi, otwartości, odpowiedzialnej innowacyjności i autorefleksji oraz przekraczania samych siebie w kierunku różnorodnie rozumianej nowoczesności.

Emocje kształtują niestety nasze postawy i zachowania od najmłodszych, nieświadomych lat życia. Wpajane antagonizowanie, antypatie i sympatie, stosunek do X czy Y potrafią namieszać w przyszłych stosunkach międzyludzkich. To w jakiej rodzinie przychodzimy na ten świat, albo wśród jakiego otoczenia rówieśniczego dorastamy i się wychowujemy ma przełożenie na dalszy kierunek rozwoju, a także to, czy będziemy coś lub kogoś kochać czy nienawidzić, czy będziemy chować urazę do końca życia. Najbliżsi również wywarli niebagatelny wpływ i dołożyli swoją cegiełkę do tego kim się staliśmy już jako ludzie dorośli. Można ich zatem nazwać naszymi współtwórcami. Gnojenie, nadopiekuńczość, rozpieszczenie, krytycyzm itp., to zbiorczo zasiewa swoistego bakcyla na wstępie i warunkuje pewne inklinacje, trudne do wykorzenienia. To odkłada się na psychice i może nawarstwiać przyszłe frustracje. W młodym wieku ludzki mózg jest bardzo „plastyczny” i podlega lepieniu, wiele można mu wmówić i zaprogramować w relacjach z innymi, a następnie te programy towarzyszą nam na lata jako np. uprzedzenia. Wystarczy zaczerpnąć nieco z psychologii ewolucyjnej i prześledzić słynne eksperymenty z nie tak odległych lat 60 i 70 XX wieku tzn. Stanleya Milgrama, Philipa Zimbardo, Johna Calhouna i jak na dłoni mamy podany przekrój społeczeństwa, jego esencję. Masy mają jednak nazbyt krótką pamięć i szybko zapominają, zdają się nie rozumieć, jak działa ten społeczny mechanizm, jak ludzie postępują w różnych warunkach i czego można od nich oczekiwać pod wpływem różnych bodźców zewnętrznych.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo