Kukiz chwali ustawę antykorupcyjną, opozycja gani PiS

Paweł Kukiz zadowolony ze współpracy z Jarosławem Kaczyńskim.
Paweł Kukiz zadowolony ze współpracy z Jarosławem Kaczyńskim.
Prezes Jarosław Kaczyński dotrzymuje słowa - tak Paweł Kukiz skomentował złożenie w Sejmie ustawy antykorupcyjnej. Koalicja Obywatelska z kolei wytyka podwójne standardy partii rządzącej.

Dopiero co w poniedziałek prezes PiS i lider Kukiz'15 podpisali umowę o współpracy programowej, a już w środę do Sejmu wpłynął przygotowany przez Kukiz'15 projekt tzw. ustawy antykorupcyjnej. Pod dokumentem podpisali się również posłowie PiS oraz koła Polskie Sprawy. 

Zobacz: 

PiS podpisało z Kukiz'15 umowę o współpracy programowej

Kaczyński: Kukiz jest współpracownikiem PiS, miło się z nim rozmawia, nawet śpiewa

Współpraca Kaczyńskiego z Kukizem

Paweł Kukiz nie ukrywał satysfakcji, że Kaczyński zgodził się na procedowanie jednego z kluczowych postulatów muzyka. - Widać, że prezes dotrzymuje słowa i ustawa pojawiła się zgodnie z naszą umową - powiedział.  - Będę w pełni zadowolony, jak podpis pod nią złoży prezydent, a ustawa wejdzie w życie - dodał. 

Projekt ustawy antykorupcyjnej wprowadza zmiany m.in. w kodeksie karnym, ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora, ustawie o partiach politycznych, ustawie o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne i ustawie o finansach publicznych

Kukiz'15 chce, by osoby skazane za określone przestępstwa korupcyjne mogły zostać pozbawione praw publicznych. W takich przypadkach sąd musiałby orzec wobec nich zakaz piastowania stanowisk albo wykonywania wszelkich lub określonych zawodów, wykonywania wszelkiej lub określonej pracy w organach i instytucjach państwowych i samorządu terytorialnego, a także w spółkach prawa handlowego, w których skarb państwa lub jednostka samorządu terytorialnego posiadają co najmniej 10 proc. akcji lub udziałów.

Projekt zakazuje też łączenia wykonywania pracy w takich spółkach z wykonywaniem mandatu posła i senatora oraz ze sprawowaniem funkcji wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Ten przepis miałby jednak nie objąć osób, które uzyskały mandat w parlamencie lub funkcję w samorządzie przed wejściem w życie ustawy.

Ponadto projektowane jest m.in. wprowadzenie obowiązku prowadzenia i aktualizowania przez każdą partię polityczną rejestru wpłat oraz rejestr umów. "Oba rejestry będą prowadzone w formie elektronicznej i będą niezwłocznie aktualizowane i publikowane w BIP, dzięki czemu każdy zainteresowany będzie mógł się z nimi zapoznać" - zapisano w uzasadnieniu ustawy antykorupcyjnej, która miałaby wejść w życie 1 stycznia 2022 r.

Politycy Kukiz'15 od wielu miesięcy rozmawiali z PiS na temat porozumienia programowego polegającego na wzajemnym wspieraniu swoich projektów ustaw. Oprócz tzw. ustawy antykorupcyjnej, Kukizowi zależy m.in. na tym, by wprowadzić do polskiego porządku prawnego instytucję sędziów pokoju oraz rozpocząć prace nad wprowadzeniem mieszanej ordynacji wyborczej w wyborach do Sejmu. 

Opozycja sceptyczna wobec ustawy antykorupcyjnej

PiS krytykuje za to Koalicja Obywatelska - jej posłowie sugerują kierowanie się podwójnymi standardami w polityce przez PiS. - Nie wierzę w uczciwe intencje PiS. Jeśli ta partia chce udowodnić Polakom, że wkracza na ścieżkę uczciwości, to nie potrzeba do tego ustaw. Wystarczy przestać drenować spółki Skarbu Państwa, powyrzucać umownych Obajtków, nie robić szemranych interesów z handlarzami bronią - argumentował poseł KO Mariusz Witczak.

- Fajny projekt, problem polega na tym, że rządzący nie wiedzą, co robią, jeśli popatrzymy na powołanie Janusza Cieszyńskiego na ministra odpowiedzialnego za cyfryzację - odniósł się wiceprzewodniczący klubu PSL Marek Sawicki.

Krzysztof Śmiszek zapewnia, że nie odrzuca z góry projektu ustawy antykorupcyjnej, wyczekując debaty w Sejmie. - Wydaje się też głęboko ingerujący w prawa obywatelskie, jako że jednym z nich jest prawo do uczestniczenia w życiu publicznym. Tu wydaje się dochodzić do zderzenia wartości: jedną z nich jest dopuszczanie do polityki osób nieskazitelnych, drugą jest ochrona przed głęboką ingerencją w dziedzinę praw obywatelskich, którą dziś stosuje się w szczególnych przypadkach - ocenił polityk Lewicy. 

Sprawdź też:


GW

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka