Prezydent: Sprawa śmierci ciężarnej kobiety w Pszczynie wymaga dogłębnego wyjaśnienia

Prezydent RP Andrzej Duda. Fot. PAP
Prezydent RP Andrzej Duda. Fot. PAP
Ja jako człowiek wierzący, dla którego życie jest nadrzędną wartością, jestem zdziwiony, ze nie mówi się o dziecku. To było dwoje żyjących ludzi - powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda.

Duda: To było dwoje żyjących ludzi

Ja jako człowiek wierzący, dla którego życie jest nadrzędną wartością, jestem zdziwiony, ze nie mówi się o dziecku. To było dwoje żyjących ludzi - powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda.

Polecamy:

Sejm o kryzysie na granicy. Owacja dla Straży Granicznej i rechot z choroby Kaczyńskiego

Sterczewski i Jachira komentują sytuację. "Mamy kryzys humanitarny, a nie militarny!"

Dyskusja publiczna opiera się na ułomkach faktów, które są gdzieś podawane przez media, tymczasem są odpowiednie organy w Polsce jak prokuratura, eksperci, którzy powinni w tej sprawie przeprowadzić odpowiednie czynności procesowe i ustalić, jak wyglądał przebieg całego tego zdarzenia – powiedział prezydent, pytany o tę sprawę podczas wizyty w Bratysławie.

Zaznaczył, że w przypadku pani Izy przerwanie ciąży było prawnie dopuszczalne.

Dodał, że odpowiedzi wymaga pytanie, dlaczego lekarze nie przeprowadzili aborcji. – Radzę zachować daleko idącą ostrożność, dlatego że w polskim systemie prawnym jest dzisiaj przesłanka, która pozwalała na dokonanie legalnej aborcji - przepis, który jednoznacznie stanowi, że jeżeli istnieje zagrożenie dla życia kobiety, to aborcja jest możliwa i prawnie dopuszczalna – zaznaczył.

– Jako człowiek wierzący(…) mogę tylko wyrazić ubolewanie, że w tej całej dyskusji mówi się o niezwykle bolesnej kwestii, jaką była śmieć matki tego dziecka, ale niestety nie wspomina się o tym, że zmarło także dziecko; o tym, że zmarły tak naprawdę dwie osoby, nikt nie mówi – powiedział prezydent.

Śmierć ciężarnej w Pszczynie

Na początku listopada media opisały historię 30-latki, która trafiła do szpitala w Pszczynie będąc w 22. tygodniu ciąży. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Według rodziny zmarłej lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci kobiety.

Po nagłośnieniu sprawy w kilkudziesięciu miastach odbyły się marsze pod hasłem "Ani jednej więcej".

W październiku ub. roku Trybunał Konstytucyjny za sprzeczny z konstytucja uznał przepis dopuszczający aborcję w przypadku ciężkiej, nieodwracalnej wady płodu. W mocy pozostał przepis dopuszczający przerwanie ciąży, gdy zagraża ona życiu i zdrowiu kobiety. Orzeczenie TK wywołało protesty w całym kraju. Wyrok opublikowano pod koniec stycznia br.

KW

Czytaj dalej:

Litwa chce odpowiedzieć Białorusi. Rząd proponuje wprowadzenie stanu wyjątkowego

Czwarta fala pandemii. W Warszawie problem z karetkami, w Nowym Sączu brak łóżek!

Uciekł z Białorusi. Teraz mówi: jak będzie wojna, Białorusini będą się bić za Polskę i UE

Marsz Niepodległości 2021. Znamy trasę!

Atak imigrantów na polską granicę. "Mińsk i Moskwa są w stałym kontakcie"

Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo