Bójka we włoskim parlamencie. Fot. X/@GiuseppeConteIT
Bójka we włoskim parlamencie. Fot. X/@GiuseppeConteIT

W parlamencie jak w oktagonie. Nokautu nie było, ale polityk opuszczał aulę na wózku

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 2
We włoskiej Izbie Deputowanych doszło do szarpaniny i bójki między parlamentarzystami. Wybuchła ona podczas obrad na temat autonomii legislacyjnej regionów. Jeden z polityków musiał opuścić aulę na wózku i przejść badania.

Bójka we włoskim parlamencie

We włoskiej Izbie Deputowanych dyskutowano na temat autonomii legislacyjnej regionów. Dyskusja była burzliwa, a w pewnym momencie deputowany opozycyjnego Ruchu Pięciu Gwiazd Leonardo Donno podszedł do wywodzącego się z Ligi ministra ds. regionalnych i autonomii Roberto Calderolego z włoską flagą i próbował mu ją siłą wręczyć.

Wtedy podbiegli do niego inni deputowani Ligi chcąc go odciągnąć od ministra. Doszło do przepychanki i chaosu, który został opanowany przez interweniujących woźnych. 


Każdy ma swoją rację 

Donno twierdzi, że został zaatakowany przez innego polityka Ligi Igora Iezziego. Ten zaprzecza przyznając: – Próbowałem go szturchnąć, ale nie trafiłem. Donno chciał zaatakować Calderolego, a ja zareagowałem. Oddaliłem się, on zaś padł jak długi.

To, że polityk Ruchu Pięciu Gwiazd przewrócił się, jego przeciwnik polityczny uważa za "przedstawienie”. Donno zaś twierdzi, że otrzymał cios, po którym nie mógł oddychać. Aulę opuścił na wózku i przeszedł badania.

To, co się stało Ruch określił jako coś "haniebnego”. Liga odpowiada, że deputowany Donno zachował się "prowokacyjnie”.

Zadecyduje VAR 

Niemal wszyscy deputowani zaczęli oglądać w telefonach komórkowych niecodzienne sceny w niższej izbie parlamentu. Ujęcia szamotaniny są różne; każde nagranie analizowane jest przy zwolnionej prędkości.

Nagrania trafiły również do przewodniczącego Izby Deputowanych Lorenzo Fontany. Ogłosił on, że w sprawie zostanie wszczęte dochodzenie, w którym będzie uczestniczyła policja. 

"Dziki Zachód w Izbie" - tak zdjęcie szamotaniny komentuje czwartkowa "La Stampa".

"Okazało się, że w auli parlamentarnej potrzebny jest, jak na boisku piłkarskim, tzw. Var, czyli system weryfikacji wideo - podkreślają komentatorzy. Nagrań jest dużo, a to co na nich widać wywołało polemikę" - relacjonuje z kolei agencja ADNKronos.

MP

Bójka we włoskim parlamencie. Fot. X/@GiuseppeConteIT

Czytaj dalej:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka