Sikorski do Rosjan: "Zostaliście ostrzeżeni"
Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Polska i NATO nie będą tolerować wtargnięć rosyjskich maszyn w przestrzeń powietrzną sojuszu. – Jeśli kolejny pocisk lub samolot wleci w naszą przestrzeń powietrzną bez pozwolenia, celowo lub przez pomyłkę, i zostanie zestrzelony, proszę, nie przychodźcie tu się skarżyć. Zostaliście ostrzeżeni – powiedział Sikorski na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku.
Polityk zaznaczył, że w przeszłości podobne naruszenia bywały ignorowane, jeśli towarzyszyły im przeprosiny. - W przeszłości w takich okolicznościach puszczaliśmy to płazem, ale teraz nie usłyszeliśmy żadnych przeprosin. Tylko kłamstwa w połączeniu z nasileniem ataków na Ukrainę - oświadczył Sikorski.
Naruszenie przestrzeni powietrznej w Estonii
Posiedzenie zostało zwołane z inicjatywy Estonii po raz pierwszy w historii tego kraju. Szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna przedstawił dowody, w tym zdjęcia radarowe, potwierdzające obecność rosyjskich myśliwców uzbrojonych i gotowych do walki. – Rosja znów kłamie. Stała się realnym zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa na świecie – ocenił, wzywając społeczność międzynarodową do wywarcia maksymalnej presji na Kreml.
Ostra reakcja USA
Amerykański ambasador przy ONZ Michael Waltz stwierdził, że wtargnięcie rosyjskich samolotów wygląda na celową eskalację lub dowód utraty kontroli nad armią. – Każdy z tych scenariuszy jest niepokojący, bo Rosja jest mocarstwem nuklearnym – podkreślił, zapowiadając, że USA będą bronić każdego skrawka terytorium NATO.
Brytyjska minister spraw zagranicznych Yvette Cooper ostrzegła, że działania Rosji zwiększają ryzyko bezpośredniej konfrontacji z NATO. Podobne stanowisko zajęli przedstawiciele Niemiec, Rumunii, Danii, Grecji, Słowenii, Holandii i Szwecji.
Ukraiński minister Andrij Sybiha przypomniał, że najlepszym sposobem na powstrzymanie rosyjskiej agresji jest wsparcie militarne dla Ukrainy. – Zdecydowana reakcja oznacza, że zagrożenie nie powinno być tolerowane nawet przez minutę – mówił.
Rosja nic sobie nie robi z krytyki
Zastępca rosyjskiego ambasadora przy ONZ Dmitrij Poljanski nazwał działania Europy "drugą częścią spektaklu obwiniania Rosji o wszystko”. Twierdził, że rosyjskie samoloty nie przekroczyły estońskiej granicy, a lot miał charakter rutynowy. Porównał europejskich przywódców do Napoleona i Hitlera, oskarżając ich o dążenie do eskalacji.
Przedstawiciel Chin wezwał wszystkie strony do spokoju i powściągliwości, powtarzając tradycyjne stanowisko Pekinu o potrzebie deeskalacji konfliktu.
Fot. Szef MSZ Radosław Sikorski na Radzie Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (109)