0 obserwujących
85 notek
91k odsłon
249 odsłon

Anatolij Golicyn. Rozdział 8. Źródła informacji.

Wykop Skomentuj1

Wcześniejsze rozdziały książki szczegółowo pokazują w jaki sposób rozwijały się program, strategia, organizacja i filozofia działań operacyjnych w sercu światowego komunizmu w latach 1957-1960. Jak więc to możliwe, że światu zachodniemu niemal zupełnie nie udało się odkryć i docenić zachodzących zmian? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, należy przeanalizować źródła informacji, do których mają dostęp zachodni analitycy.

Źródła zachodnie
Głównymi źródłami wiedzy o krajach komunistycznych [pisane w 1984 r.] na Zachodzie są:
● tajni agenci zachodnich wywiadów;
● przechwytywanie i deszyfracja wiadomości przesyłanych wewnątrz Bloku Komunistycznego;
● monitorowanie ambasad i oficjalnych przedstawicielstw w państwach niekomunistycznych;
● obserwacje i fotografie instalacji przemysłowych, wyrzutni rakietowych, ruchów wojsk itd., przez lotnictwo i satelity;
● monitorowanie testów nuklearnych i rakietowych przez urządzenia techniczne;
● obserwacja zachodnich dyplomatów, dziennikarzy i gości w krajach komunistycznych;
● nieoficjalne kontakty zachodnich dyplomatów, dziennikarzy i innych ludzi przebywających w tych państwach;
● uczeni zajmujący się sprawami komunizmu;
● "wewnętrzni emigranci" i sympatycy w krajach komunistycznych;
● uchodźcy z krajów Bloku Komunistycznego, w szczególności byli oficjele i oficerowie służb wywiadowczych.
Źródła te różnią się znaczeniem i wiarygodnością, łatwością dostępu oraz sposobem, w jaki należy je interpretować.

Ponieważ społeczeństwa w państwach komunistycznych są społeczeństwami zamkniętymi, a cele ich rządów agresywne, sprawą zasadniczą dla Zachodu jest posiadanie aktywnych i skutecznych służb wywiadowczych, zdolnych pozyskiwać wiarygodne, tajne informacje natury strategicznej na temat spraw wewnętrznych i polityki zewnętrznej państw komunistycznych, ich stosunków wzajemnych i z partiami komunistycznymi poza Blokiem. Tajni agenci zachodnich wywiadów są potencjalnie najbardziej wartościowym źródłem ze wszystkich, o ile działają w dobrej wierze i mają dostęp do informacji na poziomie decydentów politycznych. Problem w tym, że zachodnie wywiady nie-kiedy biorą prowokatorów za prawdziwych agentów, a ci z kolei są najchętniej wybieranym przez komunistów kanałem rozpowszechniania dezinformacji.

Przechwytywanie i deszyfracja łączności mogą dostarczyć analitykom wiarygodnych informacji, o ile bierze się pod uwagę możliwość dezinformacji i właściwie się ją ocenia.

Techniczny monitoring testów rakietowych i nuklearnych oraz inne formy zwiadu lotniczego są wartościowe, choć oczywiście niewystarczające. Ze względu na ograniczenia, zawsze muszą być oceniane w odniesieniu do informacji pochodzących z innych źródeł. Tak naprawdę wszystkie techniki zdobywania informacji są w jakiś sposób ograniczone. Ich wspólną słabością jest to, że nawet jeśli dostarczają dokładnych informacji o wydarzeniach lub miejscach, nie przynoszą odpowiedzi na pytanie, dlaczego dana sytuacja się pojawiła, kto jest za nią odpowiedzialny i jakie są jej prawdziwe cele. Dla przykładu, na pod-stawie tylko tych źródeł nie można stwierdzić, czy koncentracja wojsk na granicy sowiecko-chińskiej jest dowodem faktycznej wrogości, panującej między dwoma państwami, czy też świadczy o wspólnym zamiarze stworzenia, na potrzeby dezinformacji strategicznej, wrażenia wzajemnego nieprzyjaznego nastawienia.

Własne obserwacje zagranicznych dyplomatów, dziennikarzy i innych gości, przebywających na terenie państw komunistycznych, również mają ograniczoną wartość, ze względu na kontrolę, jakiej były poddawane ich podróże i kontakty. Podobnie informacje pochodzące ze źródeł nieoficjalnych nie powinny być przeceniane, ze względu na wysokie prawdopodobieństwo ich kontrolowania przez służby specjalne, bez względu na stopień wyrażanej przez takie nieoficjalne źródła krytyki względem reżimu. Biorąc pod uwagę poziom ingerencji w życie ze strony komunistycznych służb specjalnych, niekontrolowane kontakty obywatela kraju komunistycznego z obcokrajowcem są praktycznie niemożliwe. Tak popularne na Zachodzie dziennikarskie raporty śledcze są niemal zupełnie wykluczone, chyba, że przy milczącej zgodzie władz bezpieczeństwa.

Zachodni uczeni dokonują bardzo wartościowych analiz, o ile otrzymują dokładne informacje z wiarygodnych źródeł. Ich wartość nie zawsze jest duża, jako że wizyty ludzi nauki w krajach Obozu niekoniecznie są szansą uzyskania dostępu do wewnętrznych informacji. Poza tym, podobnie jak inni goście zagraniczni, także uczeni są podatni na dezinformację, więc ich podróże mogą okazać się niebezpieczne.

Wewnętrzni emigranci" i sympatycy to obywatele krajów komunistycznych, którzy głównie z przyczyn politycznych nawiązują kontakty z zagranicznymi dyplomatami i innymi obcokrajowcami lub próbują zainteresować obce ambasady tajnymi informacjami. Mogą oni być wartościowym źródłem wiedzy, choć niestety napotykają po drodze na liczne przeszkody. Sowiecka służba bezpieczeństwa zwykle korzysta z technik prowokacji, dzięki którym każdy sympatyk Zachodu, który próbuje skontaktować się telefonicznie z brytyjską lub amerykańską ambasadą, jest automatycznie przełączany do specjalnie wyszkolonego funkcjonariusza służb specjalnych. Ten zaś przedstawia się jako pracownik danej placówki dyplomatycznej i umawia się na spotka-nie z telefonującym. Konsekwencje nietrudno przewidzieć. Choć wiele osób próbowało nawiązać kontakt z zachodnimi ambasadami, aby przekazać im ważne informacje na temat sytuacji w Bloku Komunistycznym, tylko nielicznym się to udało. Nawet jeśli podjęta próba zakończyła się sukcesem, informatorom nie zawsze wierzono, ponieważ sowieckie służby często wysyłały prowokatorów, przekazujących za granicę nieprawdziwe wiadomości.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale