Mors malis, vita bonis!
Jarosław Iwaszkiewicz, "Kościół w Skaryszewie", fragment: "- Ksiądz by chciał, aby wszyscy ludzie do kościoła chodzili. Nie każdy zły, co do kościoła nie chodzi. Nie każdy dobry, co przed ołtarzem klęczy".
5 obserwujących
61 notek
14k odsłon
66 odsłon

W obronie czci Matki Boskiej. Uwaga podejrzana, ale nie bluźniercza tym razem!

Wykop Skomentuj4


Dziś jest święto Wniebowzięcia NMP! Niektórzy ludzie spieszą do kościoła na nabożeństwo, ale Andrzej Magiercki - nasz sołtys, który czasami uczęszcza do kościoła, siedział dziś na ławce w pobliżu i poczytywał sobie pewną książkę.
— Panie Andrzeju, a cóż to się stało, czy znowu pan obrażony na wszelkie świętości? — zapytałem żartem.
— Dziś jestem wściekły, bo to dzień słoneczny i radosny, no wiemy przecież, jedno z najważniejszych świąt, a mnie szlag trafił, bo przez przypadek zacząłem przeglądać oto taką książkę — powiedział oburzony i pokazał mi ”Słownik mitów świata”, wydany w 1996 roku.
— Niech pan zobaczy, tu czytamy o różnych postaciach mitycznych z wielu światowych religii, a to rozdział o mitach europejskich. Czytamy tu o Achillesie, Afrodycie, Jazonie, Kadmosie, Apollo, Dionizosie, Hefajstosie, Kirke, Minerwie, Odyseuszu, Saturnie, Zeusie o wielu innych, których trudno tak szybko teraz wymienić. Znajduje się tu też obszerny tekst, ku mojemu zgorszeniu, o Najświętszej Maryi Pannie, bo tak jest zatytułowany. Maryję postawiono w tym samym szeregu różnych przegranych historycznie bożków. Możemy dowiedzieć się, że to był mit pochodzący od pogańskiego mitu Wielkiej Matki Ziemi. Napisane jest też, że NMP wybawia z czyśćca i ratuje od piekła nawet tych, co zmarli w grzechu śmiertelnym. Do tego dowiadujemy się o kilku legendach, jakoby to wiara we wstawiennictwo Maryi więcej miała z bajeczkami wspólnego niż prawdą — powiedział sołtys i dał mi do przeczytania tenże fragment książki.
— No cóż, przeczytałem to, panie Andrzeju i nie widzę nić szczególnego — powiedziałem.
— To źle, że nic pan nie zauważył! Nie zauważyłeś panie szanowny, że pisząc o Najświętszej Maryi Panie, nie ma tu słowa o Jezusie? A przecież nie ma w katolicyzmie mowy o Maryi bez Jezusa, a tu jest właśnie tak — powiedział sołtys i pokazał mi indeks w książce, wskazując, że w tym słowniku nie wymieniono Jezusa.
— Nie ma Jezusa, to dobrze, bo przecież On nie powinien być mitem — powiedziałem.
— Nie rozumiesz człowieku, o co tu chodzi — zdenerwował się mój rozmówca. — To stara zasada bolszewicka. Jeśli nie można zniszczyć osobę wrogą, to niszczy się jego rodzinę. Tu jest podobnie, tu niszczy się Maryję, sprowadzając ja do poziomu pogańskiego mitu i oddziela się Ją od Jezusa. Jak nie można zburzyć domu, to najpierw próbuje się zniszczyć ogród i otoczenie. Tu jest tak samo, bo ośmieszając Maryję, powoduje się, że w podświadomości niszczy się wiarę w Jezusa. To mechanizm stary i działa on na takiej zasadzie: jaka matka taki syn! To chytry bolszewicki satanizm, dlatego jestem dziś zły, chociaż pogoda słoneczna i do tego wielkie święto maryjne!
Ludzie śmieją się czasami z naszego sołtysa, ale tym razem pokazał, że myśli lepiej niż wielu uczonych. Nie każdy potrafił zrozumieć i wykazać, jak bardzo jesteśmy manipulowani. Ludzie godzą się z każdym przekazem myśli lub co najgorsze ignorują wiedzę.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale