Fizyka Smoleńska
Piszę o rzeczach pięknych: fizyce, lotnictwie, wszechświecie i superkomputerach. Ale też o smutnych: wyjaśniam katastrofę smoleńską. Odsłaniam manipulacje oszustów politycznych i nieuków, ich pseudonaukę o nazwie "fizyka smoleńska". Fot: nad Akron,OH
117 obserwujących
88 notek
914k odsłon
  1542   2

76. Raport końcowy podkomisji. Kłamstwa o dźwięku w CVR i wybuchu.

Przesuwanie osi czasu przez podkomisję Antoniego M.
Przesuwanie osi czasu przez podkomisję Antoniego M.

Macierewicz przekonać chce naiwnego czytelnika, że w czerwonej ramce (odgłos z1) słychać odgłos wybuchu w samolocie, który to wybuch obiecywał lecz nie umiał udowodnić przez 10 lat. Jego twierdzenie i teraz jest całkowicie bezpodstawne. Krótkie, dość głośne stuknięcie w zapisie CVR w zaznaczonym miejscu zostało przez mnie zidentyfikowane i dokładnie opisane w 2013 r., m.in. artykule w czasopiśmie Polityka i w rozdziale 35 bloga. To pierwszy identyfikowalny dźwięk kolizji z przedmiotami na ziemi (z1 = zderzenie 1).

Jak pokazuje poniższa dokładna symulacja fizyczna ruchu i obrotu samolotu nałożona na mapę terenu, z zaznaczonym wykresem ciśnienia akustycznego zapisanego w kanale 3 CVR przez 3 mikrofony, obiektem z którym zderzyła się dziobowa część samolotu pod kokpitem była mała kępa drzew #5 na rysunku, leżąca  prawie dokładnie na trajektorii środka masy samolotu. Skrzydło urwane 1.25 sekundy później na brzozie Bodina było punktem referencyjnym mojej korelacji, zatem wykres dźwięku rejestruje to zdarzenie gdy skrzydło mija punkt "B". 

image

 Rys. w maksymalnej rozdzielczości: https://planets.utsc.utoronto.ca/~pawel/pix/map+cv7.png

Zwróćmy uwagę na to, że samolot porusza się z prawa na lewo na tym rysunku, więc wykres dźwięku biegnie w odwrotnym niż na poprzednich ilustracjach kierunku. Małe podziałki na osi czasu są co 0.5s.  Piszący raport Macierewicza nie zaznaczyli tego, iż część dźwięku w sektorze zaznaczonym na pomarańczowo to głos załogi. W środku wykresu to "..rwa mać!!!", a pod koniec lotu (lewa część rysunku) to także przekleństwo i przerażony krzyk. Te głosy załogi nie nakładają się na odgłos zderzeń z przeszkodami terenowymi, co zgadza się dobrze z symulacją beczki smoleńskiej: w zaznaczonych na pomarańczowo odcinkach zapisu, samolot nie znajdował się nad terenem zalesionym i nie kosił gałęzi. A wszędzie tam, gdzie samolot kosił las, słychać to wyraźnie na taśmie czarnej skrzynki głosowej. Kłamliwa interpretacja podkomisji nie potrafi wyjaśnić takiej korelacji mapy i dźwięku, przeczy im w każdym szczególe, co jest widoczne gołym okiem i nie wymaga wielkiej znajomości tematu.  "Raport końcowy" miał być przerażający, a wyszedł tak wszystkie poprzednie - żenujący. 

CZŁONEK PODKOMISJI DR BOGDAN NIENAŁTOWSKI 

image

Na liście sygnatariuszy "raportu" Macierewicza widnieje emerytowany pracownik naukowy UG Bogdan Nienałtowski. Przez ostatnie lata oszust smoleński  nieprawdziwie przedstawia wnioski z prac własnych konsultantów (w tym z WAT). AM pisywał swe raporty właściwie sam, by je móc odczytać raz na rok w tv, jeśli go ktoś wpuści do tv. Nie wiadomo do końca kto naprawdę był na liście sygnatariuszy z własnej woli, a kto wręcz przeciwnie, i czy w ogóle były podpisy. Przykład: Marek Dąbrowski nie jest wymieniony na liście podkomisji; był wyrzucony za nie trzymanie się sztywnej linii partyjnej zamachu w Smoleńsku (miał inne teorie, też niesłuszne, a co gorsze nie zatwierdzone przez KC PiS w osobie wiceprezesa). Za karę wiceprezes opublikował jego załącznik, celowo kontrowersyjny poprzez zamieszczone tam zdjęcia z trwającego dochodzenia, jak teraz mówi MD - bez jego zgody i wbrew jego woli. Zatem nie można dać głowy, że dr Nienałtowski przyzna się do współautorstwa "raportu końcowego". Chodziły słuchy, że odszedł parę lat temu z podkomisji. Jego podpis nazwisko znalazło się jednak pod "raportem" a on nie oprotestował nigdy i nigdzie swego udziału w hucpie. Przedstawiał się jako ekspert od dźwięku, otrzymał od tzw. podkomisji materiały z nagrań CVR i je analizował, po czym dostarczył Macierewiczowi swoją opinię, którą rozdano też innym współpracownikom AM. Gwarantuję to, gdyż wiem to od jednego z nich. Nie wiemy tylko tego, na ile błędną narrację Nienałtowskiego jeszcze wzmógł dla potrzeb Kłamstwa Smoleńskiego Antoni M. Zatem do rzeczy, a rzecz będzie o złośliwej bezmyślności tez nt. CVR spisanych w "raporcie" z dnia 11 kwietnia 2022 r.

INSYNUACJE O MANIPULACJACH PRĘDKOŚCIĄ BIEGU TAŚMY 

W "raporcie" poświęcono w sumie ok. 2 stron stron insynuacjom o rzekomej manualnej zmianie prędkości przesuwu taśmy w nagraniach, w celu zdezorientowania eksperta Nienałtowskiego i innych wykrywaczy zamachu. Zdjęcia magnetofonu MARS-NW, stacjonarnego sprzętu do odczytu taśm z rejestratora w TU-154 na ziemi, pokazują gałkę kalibracyjną którą można zmodyfikować kalibrację prędkości przesuwu taśmy. Rzekomo podczas ostatnich, najlepszych, nagrań CVR w Moskwie w r. 2014 dokonywano manipulacji tą gałką w czasie nagrań. Oczywiście niczego takiego nie było. Jaki "dowód" przytacza Macierewicz i szajka? 

"MARS-NW został wyposażony w pokrętło do płynnego zmieniania prędkości obrotowej szpul, powodującej płynną zmianę liniowej prędkości przesuwu taśmy. I tak np. zostało ono wykorzystane w Moskwie przez A. Artymowicza do wytworzenia podwójnych kopii, przez odgrywanie taśmy za pomocą MARS 31, przy dwóch różnych nastawach prędkości, czego odzwierciedleniem są oznaczniki „V1” i „V2”, dodane do nazw kopii plików cyfrowych." (str. 104 "raportu" AM 2022). 

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka