Narodowe mity
The truth is out there
3 obserwujących
12 notek
4415 odsłon
  242   0

WALKA O OGIEŃ 3.0

Życie wydaje się bardzo proste. Wstajemy, jedziemy do pracy. Po drodze kupujemy, świeżo przywiezione, pieczywo. Mijamy setki, innych spieszących do pracy, lub roboty, czy też innej dającej zarobek, czynności. W swoich codziennych obowiązkach, załatwiamy kolejne sprawy, a najczęściej zlecamy ich załatwienie. Ktoś ma coś zawieźć, ktoś inny przywieźć, przetransportować czy tez skosić, zaorać. W międzyczasie zamawiamy coś do domu. Coś co wywołuje w nas jeszcze trochę uśmiechu na twarzy.

Wszystko działa jak w dobrze naoliwionym silniku. Sprzedajemy i kupujemy nieważne skąd i komu, wiemy tylko, że powinno być dowiezione na czas. Tylko na tym nam zależy - na czasie. A niestety żeby dotrzymać terminu wszystkie baki musza być pełne... i tu nagle przychodzi wiadomość, że niestety zabraknie płynu na którym opiera się cała gospodarka świata. Do naszych drzwi nie zapuka już kurier z dostawą oczekiwanego zamówienia. I wygląda na to, że nie zdążymy na sequel p.t. WALKA O OGIEŃ 3.0 gdyż zabraknie ROPY.

Niektórym może się wydawać, że złoża ropy to niewyczerpalne źródło energii. Innym wydaje się iż to najwyższy czas gdyż wydobywanie jest wbrew naturze, a mamy odnawialne źródła. Jeszcze innym, że taka wiadomość będzie zapowiedziana dużo wcześniej, gdyż na pewno wielcy tego świata mają to pod kontrolą i dadzą nam, umówiony wcześniej, znak / sygnał. Ostatni, natomiast, wszędzie węszą spiski i kupią parę kanistrów do piwnicy.

Warto byłoby przybliżyć wszystkie te grupy osób jednak lepszym jest, poświęcić ten post na krótki opis funkcjonowania światowego przemysłu naftowego, a poszczególnym grupom dać swobodę działania w komentarzach...

"Dane o rezerwach ropy wprowadzają w błąd i są w rzeczywistości zawyżone. Globalna produkcja ropy osiągnęła plateau i są niewielkie szanse na jej istotny wzrost ponad obecny poziom".

Sadad al-Husseini, wiceprezes Saudi Aramco do 2004, 2007

Dane na temat globalnych rezerw ropy to nic innego jak (maksymalnie upraszczając) suma mocy wydobywczych wszystkich aktualnych złóż (które spadają w miarę eksploatacji) - plus suma objętości magazynów ropy (która jest ściśle ograniczona) - plus suma objętości nowych złóż, które są dopiero odkryte. Ale tylko te, które spełniają warunek opłacalności zwrotu inwestycji (czyli te przy których wydobycie 2-3 baryłek ropy nie będzie kosztować więcej niż 1 baryłkę - wg EROEI). Dodatkowo nowe pola naftowe obarczone sa niemałym ryzykiem. Projekty naftowe to olbrzymie, kosztowne przedsięwzięcia, które przygotowuje się przez wiele lat...

... i teraz od tej całej sumy (wszystkich sum) powinno się odjąć globalne zużycie ropy... jednak to należy pozostawić bez komentarza bo przytaczanie tu jakichkolwiek liczb minie się z celem tego postu. Natomiast można przyjrzeć się wykresowi, który dostępny jest dla mas - czyli wszystkich, wspomnianych tu, docelowych grup osób:

image

Niepokojące więc jest, że już od dłuższego czasu, bo od lat 2012-2015, liczba planowanych projektów (nowych pól) nie rośnie znacząco. Może to oznaczać, że skoro niewiele ich rozpoczęliśmy, to zwyczajnie, po 2015 roku, strudzona Matka Ziemia z nowych złóż oddaje do użycia moc wydobywczą, która nawet nie jest w stanie skompensować spadku wydobycia ze swoich starych złóż. Co oznacza, że o jakimkolwiek wzroście wydobycia nie powinniśmy już marzyć.

Jesteśmy więc w trakcie PLATEAU. Tzn. w trakcie szczytu wydobycia. Można powiedzieć nawet, że od jakiegoś czasu, rezerwy naszego czarnego złota, spadają i nie mają się najlepiej. I jeśli wierzyć powyższemu wykresowi, to w 2030 roku będziemy mieli tyle ropy co w 2010. A i stwierdzenie "BĘDZIEMY MIELI" jest już bardzo zuchwałym marzeniem.

"Mój ojciec jeździł wielbłądem. Ja jeżdżę samochodem. Mój syn lata odrzutowcem. Jego syn będzie jeździł wielbłądem".

Powiedzenie Saudyjskie.

Ostatnie wydarzenia w Polsce i na świecie dają, stale wymienianym tu, grupom osób wiele do myślenia. Rozstrzał ich potrzeb również jest imponujący. Czy karetka dojeżdża do potrzebujących? Kiedy wreszcie otworzą restauracje? Czy uda się polecieć do Turcji na wakacje? Lub czy będziemy mogli usunąć ciążę bez pytania?

Ale jest też grupa, która zastanawia się dlaczego ORLEN inwestuje w kawę i przesyłki kurierskie? I tu chyba znak / sygnał jest łatwy do odczytania, a odpowiedź bardzo prosta - kurier nie przywiezie paczki do adresata bo na stacji paliw jest tylko kawa...

Lesław Pol

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka