61 obserwujących
246 notek
288k odsłon
718 odsłon

Bzdury parafizyków o nieniszczeniu kadłuba Tu-154 w Smoleńsku przez drzewa

Wykop Skomentuj99

Dziesiąta rocznica tragicznego wypadku pod Smoleńskiem coraz bliżej. Trudno w temacie smoleńskiej katastrofy napisać cokolwiek nowego, więc znowu zamachowa kuchnia serwuje dawno już nieładnie pachnące kotlety w równie nieświeżej panierce.

Spójrzmy na "odkrywczą" notkę wielce nieuczonego Niegracza

Bzdury fizyków o niszczeniu kadłuba Tu-154 w Smoleńsku przez drzewa

Zanim przejdziemy do opisania dlaczego fizycznie rzecz biorąc jest to wołający o pomstę do nieba debilizm spójrzmy wpierw na mechanizm napełniania quwety trzecią prawdą wg. księdza Tischnera. Niegracz nie pierwszy raz odnosi się do prezentowanej w notce mojej wypowiedzi. To kolejna runda ucieczki smoleńskiego króliczka przed goniącą go prawdą obiektywną.

https://www.salon24.pl/u/niegracz/911558,fizyka-katastrof-co-moga-zrobic-z-kadlubem-duze-drzewa-tu-154-smolensk

A oszustwo polega na wybiórczym cytowaniu, bowiem wypowiedź w notce wyglądała następująco:

https://www.salon24.pl/u/niegracz/850826,pniak-jaworskiego-kenama-bzdury-klakierow-mak-o-katastrofie-w-smolensku

Nikt nie twierdził że destrukcja kadłuba PLF101 w Smoleńsku jest wynikiem kolizji z (jednym) pniem drzewa. Ocena stanu zachowanych elementów spodniej części kadłuba pozwala na ocenę, że nic takiego nie miało miejsca. Za to w miejscu kolizji z glebą rosło WIELE mniejszych drzew i krzaków które wraz z oporami stawianymi przez rytą glebę odpowiedzialne są za daleko idącą dekompozycję górnej części kadłuba.


"Bzdury - pień potrafi owszem przy  odpowiednich parametrach zderzenia rozerwać kadłub ale tylko i wyłącznie w pasie  równym swej  średnicy  -" pisze Qwerty/Niegracz wielu imion

No i to właśnie też obserwujemy w Smoleńsku; nie w przypadku kadłuba, lecz skrzydła. Pień brzozy wyrwał ze skrzydła pas o szerokości własnej średnicy.



Jeśli chodzi o pokazywany wypadek Tu-134

image


Czy równie często używany przez zamachofili jako przykład wypadek Tu-204, który 20.03.2010 rozbił się w lesie przed moskiewskim  lotniskiem Domodedowo.
image

Podobne lądowanie na koronach drzew uskutecznił A320 podczas pokazów




Jeden z modus operandi Niegracza z quwety i innach smoleńskich oszustów polaga na przedstawianiu analogii tam gdzie ich nie ma. Szczególnie na przedstawionych powyżej zdjęciach z wypadków obu Tupolewów widać doskonale z jaką roślinnością mamy do czynienia. Niegracz też to widzi. Pisze nawet: "spadł  na gęsty  las o wysokości  drzew 22-23 m;" , GĘSTY, Niegracz, GĘSTY. To pierwszy kluczowy czynnik w tym zagadnieniu. Dalej Niegracz już konkluduje zaklinając rzeczywistość, coś, czego na zdjęciach bynajmniej nie widać "to spore, grube  drzewa." , my zaś na zdjęciach widzimy bardzo smukłe, wysokie drzewa. Drzewo w drzewo prawie identyczne, jak plantacja. Mamy tutaj do czyniena z prostą zależnością, że gęsto rosnące drzewa w wyścigu do światła rosną szybko do góry i nie wytwarzają rozłożystej korony. W takim ścisku nie są też poddane takiemu naporowi wiatru, więc ich pnie są relatywnie cieńsze niż drzew tego samego gatunku rosnących na otwartej przestrzeni. Czy to ważne? Oczywiście!

Prosty wzór na pole koła P=π⋅r2 pozwala nam stwierdzić, że pomiędzy przyrostem średnicy, a przyrostem pola przekroju pnia nie jest liniowa. Drzewa na powyższych zdjęciach mają tak do ok. 20 cm średnicy pnia, czyli jakieś 314 cm2 pola przekroju pnia. Smoleńska brzoza miała na wyokości ok. 6 m średnicę ok. 40 cm, dwa razy większą co daje pole przekroju 1256 cm2, czyli czterokrotnie większe!!! I tak to emanując wysokością drzew wciągają nas Niegracze w quwetę.

Co się dzieje gdy maszyna z wysokim kątem natarcia wpada w tego typu las widzimy na filmie z wypadku A320. Maszyna kładzie las pod sobą, zacznynając od wierzchołków (najsłabszy element).

image


Patrząc na stosunek szerokości kadłuba do rozpiętości skrzydeł

image


widzimy, że lwia część drzew koliduje ze skrzydłami (a nie z kadłubem) i energia od tych kolizji jedynie w szczątkowym wymiarze przenoszona jest na konstrukcję kadłuba, ale kadłub jest przy tym skutecznie hamowany. Jak to się odbija na skrzydłach widzimy powyżej na zdjęciu Tu-204.


W Smoleńsku sytuacja była diametralnie inna, z czego Niegracz i inni oszuści doskonale zdają sobie sprawę przytaczając "analogie" jak wyżej. W Smoleńsku mamy do czynienia z dziko, nieregularnie, rosnącymi drzewami różnej wielkości. Energia kinetyczna którą utracił płatowiec przedzierając się przez korony tych pojedyńczych drzew to nie warty wzmianki margines całości. Czyli praktycznie przez nic nie hamowany kadłub uderza w pozycji prawie odwróconej w ziemię (z rosnącą na niej botaniką) przejmując (przynajmniej chwilowo, do momentu rozpadu) siły pochodzące od CAŁEJ, Niegraczyku i inni oszuści, CAŁEJ masy płatowca. Od masy podwozia, od masy silników, od masy paliwa, od masy pasażerów.

I na tym możemy zakończyć wywód dla ludzi samodzielnie myślących, bo mediom "niezależnym" (od rozumu) i tak nici nikt nie pomoże. Kaczalnik dał prikaz, "to nie był wypadek, są <wontpliwosci>".


Wykop Skomentuj99
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka