45 obserwujących
283 notki
589k odsłon
2918 odsłon

Akceptują świat "Wielkiego Brata" a za samobójstwa winią "mowę nienawiści"!?

Wykop Skomentuj35

Niby banalna wiadomość:

Kapitan reprezentacji Rosji Artiom Dziuba został wyrzucony z drużyny. Powodem tego jest nagranie, które trafiło do sieci i wywołało prawdziwą burzę. Widać na nim, jak piłkarz się masturbuje. – Zawsze podkreślaliśmy, że każdy, zarówno na boisku, jak i poza nim, musi odpowiadać poziomowi i statusowi zawodnika w reprezentacji. W związku z tym postanowiono dzisiaj nie powoływać Artioma Dziubę na zgrupowanie, aby chronić zarówno drużynę, jak i piłkarza przed nadmiernym stresem. Zawodnik będzie miał czas na unormowanie swojej sytuacji – zaznaczył Czerczesow.

https://www.tvp.info/50718975/artiom-dziuba-dzyuba-pilkarz-reprezentacji-rosji-afera-seks-masturbacja-nagranie-krazy-po-sieci

Jako informatyk i jako bloger walczący o prawa obywatelskie się zagotowałem. 

Przecież tylko na to czekali hakerzy, którzy włamali się do jego telefonu. Ta informacja tylko zwielokrotni ich zyski z szantażu bezbronnych obywateli. Władze klubu pod pozorem "obrony moralności" stanęły po stronie ZORGANIZOWANEJ PRZESTĘPCZOŚCI - dokładnie CYBERPRZESTĘPCZOŚCI.

Jak to nagranie "trafiło do sieci". Nie trzeba być specjalistą od bezpieczeństwa, aby to opisać. 

  1. Telefon ofiary zostaje zainfekowany szpiegującym oprogramowaniem (np.: przy instalacji "niewinnej" apki nie mającej nic wspólnego z tematem). 
  2. Szpiegujące oprogramowanie śledzi aktywność ofiary - gdy ta odtwarza materiały video lub przegląda Internet (zwłaszcza strony o nazwach sugerujących materiały erotyczne) wówczas włącza kamerę do selfie i streamuje jej obraz na serwer hakerów. 
  3. Kiedy hakerzy znajdą interesujący ich materiał, wówczas wysyłają mail z żądaniem ogromnej sumy za nieumieszczanie materiału video w sieci. 
  4. Jeśli ofiara nie odbierze maila (bo został przez skrzynkę pocztową usunięty jako spam) lub go zignoruje, wówczas udostępniają materiał video po upłynięciu terminu ultimatum. Jeśli spełni żądania, to wysuwają nowe i publikują materiał, gdy ofiara przestaje płacić. 

Czy jest sposób, aby się przed tym zabezpieczyć? Tylko pozaklejać wszystkie kamery, bo inaczej nie udowodnisz, że twój wyraz twarzy w toalecie był tylko wynikiem zatwardzenia lub biegunki lub że żona, która na moment weszła do pokoju nago w trakcie twojej telepracy nie robiła publicznego porno-show... lub nie jest twoją kochanką. 

Co ma to wspólnego z samobójstwami z tytułu? 

Zanim przekwalifikowałem się na branżę IT pracowałem przez wiele lat w szkole jako nauczyciel. Czy zdarzyło mi się trafić na biednego homoseksualistę, który byłby nękany z powodu swojej "orientacji seksualnej"? Nie, ale widziałem dziesiątki młodych ludzi pomawianych o odmienna orientację seksualną. Żarty, plotki, ataki i nękanie z powodu głupiego i w sumie niewinnego zachowania seksualnego były czymś na porządku dziennym (np.: jeden chłopak zwierzył się nielojalnemu koledze co mu się przyśniło... a że śniło mu się że z pewną dziewczyną robił "to" na masce mojego samochodu, więc przedmiotem żartu stali się nie tylko on i Bogu ducha winna dziewczyna, ale nawet mój samochód - kiedyś wychodząc ze szkoły znalazłem na długiej masce swoiste "logo" w postaci ulepionego ze śniegu "ptaszka"... ja tylko się uśmiałem zgarniając śnieg z maski, ale młodzi ludzie mieli przerąbane przez kilka tygodni). Czy już ktoś wie o co mi chodzi? Nie jest problemem dla osoby w żadnym wieku to, że jest taka albo inna. Problemem jest to, że w pewnym wieku każda głupota (a w pewnym wieku dużo głupot się robi) może być wykorzystana do ośmieszena, a w późniejszym wieku do szantażu. 

Czy w związku z wydaleniem z kadry Artioma Dziuby na ulicach pojawiły się nagle demonstracje aktywistów broniących praw "mniejszości seksualnej" onanistów? NIE. Czy się pojawią? NIE. Czy w mediach pojawią sie wystąpienia polityków i dziennikarzy potępiających niecny czyn rosyjskich działaczy sportowych? NIE. Ale niech ktoś spróbuje powstrzymywać nalot aktywistów LGBT na szkoły i przedszkola w jego okolicy, to jego gmina natychmiast zostana napiętnowana w całej UE, a nawet za oceanem. 

Ale to nie pierwsza taka informacja. Latem w Polsce jedna para postanowiła skorzystać z tego, że na szlaku turystycznym oprócz niej nie było żywej duszy, więc pozowliła sobie na namiętny seks na wieży widokowej. Wszystko nagrało się na monitoringu, ktoś przemycił nagranie do sieci... i znów media poinformowały, że lokalne władze mają zamiar ścigać... ofiary przestępstwa, jakim jest nielegalne wykorzystanie materiałów wrażliwych... ścigać je za "postępek nieobyczajny" (nawiasem mówiąc, gdyby za to samo ścigać uczestników "parad równości" to niewielu z nich by uszło wolno). Znany jest wcześniejszy przypadek bodaj z Chin, gdy fotoradar uchwycił pewnego biznesmena trzymającego w trakcie jazdy za biust ponętną sekretarkę... i oczywiście nagranie też wyciekło... A gdy jeszcze wcześniej rzecznikowi PiS Adamowi Hofmanowi pod wpływem alkoholu wypitego z okazji zwycięstwa wyborczego Zdzisława Pupy w Mielcu pomyliła się rzeczywistość z kadrami filmu "Testosteron" i zaczął się przechwalać wielkością "ptaszka" to oczywiście też zostało "przypadkiem" nagrane przez podsłuch, który założyła tam konkurencja (czyli wiadomo kto) i upublicznione z wiadomymi komentarzami, ze "skandal", "jak ten Hofman się zachowuje"... a kiedyś za założenie podsłuchu u konkurencji Prezydent USA został pozbawiony fotela... ale to były stare, dobre czasy. Dziś hi-PO-kryci pomstują na podsłuchy, które dokumentują ich przestępczą działalność i drą włosy z głowy, gdy ktoś zechce rzucić podejrzenie, że uczeń, który popełnił samobójstwo ponoć był gejem. Ale kiedy tylko ofiarą "Wielkiego Brata" padnie ktoś po drugiej stronie sceny politycznej lub zaatakowana osoba jest hetero, wtedy dopiero "mamy tu polew". 

Żyjemy w świecie naszpikowanym kamerami. Każdy nosi minimim dwie kamery w kieszeni. Jak długo będzie przyzwolenie na to, aby ofiary cyberprzestępstw traktować wybiórczo w zależności od tego czy są "biednym, prześladowanym gejem" czy "zakłamanym konserwatystą", tak długo ofiarą cyberprzestępstw może paść każdy z nas. I nikt nie stanie w jego obronie (może z wyjątkiem nawiedzonego blogera z Salonu.24)... bo przecież większość z nas nie jest "biednymi, prześladowanymi gejami".
Wykop Skomentuj35
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie