4 obserwujących
19 notek
36k odsłon
563 odsłony

Nowy paradygmat.

Wykop Skomentuj3

Czy materia ma jakieś fizyczne podstawy, coś, do czego można by sprowadzić całą jej istotę? A może nie ma czegoś takiego? Współczesna nauka, mam tu na myśli szczególnie fizykę jako tę dziedzinę, która zdaje się pytać o naturę, czy też istotę materii, a nawet bytu, zdaje się taką podstawę zakładać i poszukiwać. A co jeśli jej nie ma?

Moje rozważania nad budową materii prowadzą do wniosku negującego istnienie takiej podstawy, czegoś do czego można by sprowadzić każdy istniejący byt.

Za różnorodnością bytów nie stoi jedna podstawa. To mit, który musimy zwalczyć. Im prędzej tym lepiej.

Wnioski z tego mogą być jednak przełomowe, rewolucyjne. Uważam, że do tej pory nie zostały wyciągnięte. Brak tej fizycznej podstawy i jednocześnie konieczność jakiegoś ugruntowania tego wszystkiego sprawia, że w namyśle nad naturą - odkrywamy inną siłę sprawczą wykraczającą poza nią. Zamysł, który nie może pochodzić od martwej materii.

Fizyka pozbawiona odniesienia do tego co wykracza poza nią - staje się powoli swoją własną karykaturą.

Natura nie rządzi się jakimiś mitycznymi prawami. Cząstki powstają i giną - nie mogą być ich nośnikiem. A może one nie potrzebują czegoś takiego? Jak więc działają? Które cząstki są tymi, które odpowiadają za zachowanie wszystkiego? W których została zawarta ta pierwotna idea, zasada, prawo, które następnie determinuje zachowanie się wszystkiego? W żadnych? Co jest nośnikiem tego zamysłu Boga? A może nie ma żadnego zamysłu? Ale prawa już są?

Jeśli nie ma Boga - to i nie ma praw, gdyż jedynym sensownym, racjonalnym i możliwym nośnikiem dla nich może być istota niefizyczna, duchowa, uprzedzająca ten materialny stan.


Jak jednak zaprząc Boga do nauki? Nie tego Boga od zapychania dziur, ale Boga, który stanął na początku wszystkiego zanim jeszcze pojawiło się pierwsze pytanie w umyśle człowieka usiłującego odgadywać zachowanie się natury. Bóg nie chce zastępować rozumu, w końcu jest jego stwórcą. Rozum jednak zapatrzony w swoje doraźne osiągnięcia potrafi negować działanie stwórcy. Mówi: nie ma Boga, są prawa. Prawa fizyki.

Wg współczesnego światopoglądu przyrodniczego wszystko dzieje się samo. Jeśli nawet nie rządzi się jakimiś prawami to "rządzi" tym przypadek, prawo prawdopodobieństwa. Ostatni nonsens z dziedziny największych przyrodniczych nonsensów, który pozwala jeszcze zachowywać niektórym dobre, ateistyczne samopoczucie.


Prawdziwym współczesnym mitem jest samowystarczalność, samoistność praw i natury. Dopóki nauka nie wydostanie się z kręgu tego mitu będzie odkrywać tylko połowę zagadki, połowę odpowiedzi, a więc tak naprawdę nie udzieli jej nigdy.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie