Liga Narodów siatkarzy. Polska - Australia. Zdecydowana wygrana naszych!

Vital Heynen, trener polskich siatkarzy. Fot. Vicky/Twitter
Vital Heynen, trener polskich siatkarzy. Fot. Vicky/Twitter
Polska wygrała z Australią 3:0 (25:16, 25:10, 25:12) w swoim czwartym meczu fazy zasadniczej Ligi Narodów siatkarzy w Rimini.

To trzecie zwycięstwo biało-czerwonych w tegorocznej edycji tych rozgrywek.

Polecamy:

Ashleigh Barty po meczu z Magdą Linette: Mam złamane serce

Magda Linette wygrała z Ashleigh Barty! Sensacja we French Open

Pojedynkiem z Australijczykami zespół trenera Vitala Heynena rozpoczął drugą serię spotkań. W piątek zagra z ekipą USA, a w sobotę z Rosją.

"Każdy z każdym"

W LN, podobnie jak w poprzednich edycjach (ubiegłoroczna z powodu pandemii COVID-19 została odwołana), bierze udział 16 drużyn, które rywalizują systemem "każdy z każdym". Po fazie zasadniczej, która zastępuje tradycyjne zmagania interkontynentalne, cztery najlepsze zespoły zakwalifikują się do Final Four, który odbędzie się w dniach 26-27 czerwca.

Polska - Australia 3:0 (25:16, 25:10, 25:12).

Polska: Łukasz Kaczmarek, Piotr Nowakowski, Tomasz Fornal, Fabian Drzyzga, Norbert Huber, Kamil Semeniuk, Paweł Zatorski (libero) oraz Jakub Kochanowski

Australia: Ethan Garrett, Luke Smith, Graham Beau, James Weir, Nehemiah Mote, Dosanjh Arshdeep, Luke Perry (libero) oraz Tim Taylor, Elliot Oluwatobi Azee, Trent O'Dea, Sam Flowerday.

Błyskawiczna przewaga Polaków

Po wyrównanych pierwszych akcjach mistrzowie świata szybko uzyskali kilkupunktowe prowadzenie. Po pojedynczym bloku Fabiana Drzyzgi było 9:5, a za chwilę wskutek nieporozumienia w ekipie z antypodów przewaga wzrosła do pięciu punktów. Sporo kłopotów rywalom sprawiała taktyczna zagrywka Piotra Nowakowskiego, który tym występem zadebiutował w tegorocznej LN.

Po asie serwisowym Tomasza Fornala biało-czerwoni odskoczyli na 20:13 i losy pierwszej partii były praktycznie rozstrzygnięte. Skończyło się 25:16 po autowej zagrywce Jamesa Weira.

Drugi set

Drugi set rozpoczął się po myśli swobodnie i pewnie grających Polaków. Atak Łukasza Kaczmarka, kolejny as Drzyzgi, blok na środku siatki i było 4:0. Gdy na tablicy wyników pojawiło się 6:1 brazylijski trener Marcos Miranda poprosił o czas.

Jego porady na niewiele się zdały, bo świetnie dysponowani w polu serwisowym biało-czerwoni po chwili odskoczyli na 9:2 po dwóch asach Norberta Hubera. Po kilku kolejnych wymianach na zagrywkę wszedł Fornal i także dwukrotnie nie dał Australijczykom szans na skuteczny odbiór. Na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły przy rezultacie 16:4. Później było 19:5, a set zakończył się rzadko spotykanym na tym poziomie wynikiem 25:10.

Skuteczny blok

Początek trzeciej odsłony to lekka dekoncentracja Polaków, dzięki czemu Australijczycy wygrywali 2:0 czy 7:5. Drużyna Heynena wyszła na prowadzenie przy zagrywce Drzyzgi. Skuteczne serwy rozgrywającego i skuteczne zbicia Kamila Semeniuka czy Kaczmarka do reszty odebrały rywalom ochotę do gry i nadzieję na wyrównaną walkę choćby tylko w tej partii.

Biało-czerwoni nadal błyszczeli w zagrywce, a słabe przyjęcie przeciwników ułatwiało postawienie skutecznego bloku Polakom, którzy w ostatnim secie stracili 12 punktów.

KW

Czytaj więcej:

Marcinkiewicz zadebiutował w MMA! Pokazał serce do walki

Polska remisuje z Rosją przed Euro 2020. Mina Lewandowskiego mówi wszystko

Roland Garros: Iga Świątek na drodze do obrony tytułu pokonała przyjaciółkę

Szykuje się niesamowity debiut Polaków na igrzyskach w Tokio!

Gikiewicza obrzucono błotem w Internecie. Bramkarz tego nie puści płazem

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport