3 obserwujących
81 notek
53k odsłony
156 odsłon

Ucznia OT, Petra Jacenki „Saga lwowska” – czy może lvivska?

Wykop Skomentuj6

Pod koniec 2. dekady XXI stulecia żyjemy, już od półwiecza, w kolejnym okresie burzy i naporu – epoce zmagań ideowych między fundamentalistami konserwatyzmu i patriotyzmu a dealerami globalizmu i kosmopolityzmu. W omawianej tu, napisanej w stylu scenariusza książeczce Petra Jacenki i nagrodzonej, wydanej w Polsce we wrześniu zeszłego roku [1,2], Autor pisze o Lwowie i fikcyjnych bohaterach. Miejsce akcji to Lwów – znane stare miasto z Wysokim Zamkiem (wzniesionym w XIV wieku przez polskiego króla) i rzeką Pełtew płynącą pod promenadą z XIX w. – oraz częściowo Zachód. Rwana fabuła ni to baśni-groteski, ni kryminału obejmuje w zasadzie dwie epoki, sprzed I wojny oraz tę po roku 1945. Mając w pamięci uroczą książeczkę Kornela Makuszyńskiego "Uśmiech Lwowa" [3], chętnie sięgnąłem po dziełko ukraińskiego autora. Wątki treściowe są zawieszone w mrocznym tle – jakby odeskiej pieśni gminu o bandzie Chazamura i zakrwawionej Murce w kożanoj tużurkie oraz w klimacie hazardu i mordów, jakby u Dostojewskiego. Pewne motywy Autor zaczerpnął z Michaiła Bułhakowa i Izaaka Babla (o czym wspomina się na okładce książki). Opowieść Jacenki, przeplatana wątkami jak strucla i seksem okraszona – po "inteligencku" – może przywodzić na myśl jakieś odreagowanie epoki socrealizmu. 

Osoby akcji przedwojennego [polskiego] okresu multikulti są takie: Dwie centralne to Lile (ma korzenie polsko-austriackie) czyli Lilianna, córka Emanuela Owerbacha-Leszczyńskiego (oficjalnie ojczyma) i jej luby Zenek vel Mado (rdzenny Galicjanin), zabójca jej ojca. Matka Lilianny to jedna z pań kabaretu Leszczyńskiego. Zenek pochodzi z rodu Małodobrych-Stawskich, polsko-ukraińskich C.K. lojalistów, katów ścinających skazańców toporem; ojciec Mado to rzeźnik, którego pradziadem jest pijak Ugro. Wspomniany Leszczyński to okrutnik i krwawy (w białych rękawiczkach), w kamizelce kuloodpornej boss siatki bandytów, złodziei i hazardu, właściciel hotelu z burdelem i kabaretu.

Niektóre inne postacie to zięć Lile – Rosjanin, marynarz, pijak i cham; mecenas Józefowicz – sprytny i obleśny prawnik; inspektor Potocki – łapówkarz. Dalej: Janusz, kolekcjoner monet, kasjer okradający bossa; Halibut – emeryt, bogaty złodziej. Podczas I wojny pojawiają się przejściowo Rosjanie Bachmatow i Brusiłow, których żołnierze – kawalerzyści regularnie nawiedzają przybytek Lilianny Trzy Latarnie z Mulatkami, agentkami dwóch wywiadów itp.

W epoce monokulti po 1945 r. radziecki generał żartuje o pustych mieszkaniach we Lwowie: zasiedlajcie, całe gówno spłynęło jak w toalecie. W wielorodzinnych mieszkaniach jest pełno ukrytych mikrofonów. Czynny jest kabaret Lile (teraz partyjnej) – a Mulatki pracują już dla kompartii. Jest i psychiatra profesor Wedeński, jego asystent Wadim, są pielęgniarze z zastrzykami oraz chorzy na "schizofrenię bezobjawową" rozpoznaną przez profesora, co było typowe dla tej epoki.

Wśród owych (czarnych) charakterów jakoś nie widać ukraińskiego nazwiska. Szlachetne (i niezłodziejskie) postacie to Ukraińcy. Pierwszy to (skrajnie uczciwy!) Ilko Popryśko, buchalter od spisów majątkowych, a zarazem dobry i pryncypialny diakon cerkwi Zaśnięcia Matki Bożej. Drugi, to Lewko – dobry społecznik, po II wojnie z innymi starymi z własnej woli sprząta trawniki między blokami chruszczówek i naprawia ławki. Jest to konkurencja do subotników – za co Sowieci zastrzelą sprzątających. Raz pojawia się skrót OUN, jego były dowódca oddziału to agent NKWD, złamany torturami.

Utwór Jacenki, owszem, ma głębię i drugie dno. Antywojenne przesłanie akcentuje motyw alegorycznych postaci: człowiek z Zachodu (Ameryka), Północy (Prusy), i ze Wschodu (Rosja). Kapitalizm, imperializm i ich Gra lub strategia – konieczna dla trwania świata! Siła motoryczna Gry, Złota małpa (posążek, kilogram litego złota), jak femme fatale niesie każdemu nieszczęście. Przeniesienie Zenka w roli fałszywego Mado-Gorana do Serbii – parę lat przed zamachem na arcyksięcia Austro-Węgier w Sarajewie 28 czerwca 1914 – nawiązuje do metod C.K. tajnej policji, carskiej Ochrany i sowieckich. Teza "Sagi": tajne służby Gry przygotowały Zamach jako pretekst do Wojny. W epoce zimnej wojny trzej zgrzybiali starcy (już na wózkach inwalidzkich) popełniają samobójstwo w schronie atomowym: może to nawiązanie Jacenki – pisarza, inżyniera – do pesymizmu cybernetyka Norberta Wienera? Wątek ton jabłek, gruszek i much u tłustego, partyjnego dyrektora i wariata – może oznaczać sowieckie marnotrawstwo, ale i ukłon ku ekologom. Motyw skrzynek bananów przeznaczonych dla bonzów pewnie znają ze słynnych w PRL pomarańczy dla partyjnych.

Dziełko reklamowane w sieci księgarskiej wygląda (myląco) na czytadło kierowane do polskiego czytelnika w pośpiechu przed bliską nagrodą Miasta Literatury UNESCO dla Jacenki. Laureat musi więc na koniec zadrwić ze sztucznej architektury rekonstruowanych zabytków Lwowa – tego wymagają od polonizującego neo-modernisty. W powieści razi ideologiczny atawizm (w ukłonie do skrajnej lewicy?): w USA panuje głód; były Niemiec, prymitywny boss krwiopijca daje mechanikowi kitel z naszywką jestem gównem, a ich koledzy (ukłon ku gay-lobby?) rechoczą mister Rich cię rżnie w d… (ang. rich to ~bogactwo, bogacz).

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura