Gorące tematy:

30 obserwujących
228 notek
834k odsłony
1205 odsłon

Marsz buntu

Wykop Skomentuj25

 Potęgi Marszu Niepodległości nie stworzyła idea narodowa. Stworzył ją bunt. Gniew. Frustracja. Pogarda dla zakłamania rządzących elit. Wstręt do manipulacji mediów i sprzedajności dziennikarzy. Marsz Niepodległości jest krzykiem pokolenia przehandlowanego przy okrągłym stole: młodych, świadomych konserwatystów, przywiązanych do ojczyzny i wierzących w wartości. Zbyt przyzwoitych by z bezrefleksyjnym tumiwisizmem chłonąć kolejne tożsamości, które w zgiełku rewolucji obyczajowej podsuwa im Zachód, i zbyt dumnych, by młodość spędzić w sadzie u bauera. Kto tego nie rozumie, ten nie rozumie nic.

Nie bądźmy ślepi. Świętowanie odzyskania niepodległości jest częścią tej olbrzymiej manifestacji, ale zderzone z furią okrzyku „Raz sierpem, raz młotem” nabiera rozmiarów pretekstu. Okrzyk ten, wbrew temu, co nam się wmawia, nie jest bezmyślną walką z wyimaginowanym wrogiem, którego już nie ma, i którego młodzież prawicowa tworzy sobie, żeby mieć punkt odniesienia dla swojej nienawiści. Okrzyk ten jest oskarżeniem elity panującej nad całością medialno-politycznych spraw w kraju. Elity, której to pokolenie nie szanuje ze względu na jej oczywisty komunistyczny rodowód. Elity, która, przez swoją kolaborancką naturę nie rozumie społeczeństwa, w którym żyje, jego napięć, tożsamości i aspiracji.
 
Z tych właśnie powodów Marsz Niepodległości jest marszem buntu. Buntu, który dalece wykracza poza formację polityczną Ruchu Narodowego i idei, które przyświecają jego założycielom. Buntu, który wywołuje pogarszająca się beznadzieja młodego pokolenia, spowodowana tym, że ojcowie założyciele III Rzeczpospolitej, zamiast stworzyć państwo uczciwe moralnie, zawłaszczyli je, dzieląc się łupami z pezetperowskimi aparatczykami i firmującymi ich oficerami komunistycznych służb.
 
Wydaje się, że sukces Marszu Niepodległości przerósł i przytłoczył organizatorów, którzy nie wystarczająco precyzyjnie go rozpoznali. Na fali rzeszy patriotów spoglądających na nich spod biało-czerwonych flag chcieli zbudować partię polityczną. I chyba przeszarżowali. Stworzyli platformę negatywnych, antysystemowych emocji, na której ludzie wyrwani z chocholego tańca homosowietikusów mogli się policzyć. Organizatorzy nie zrozumieli jednak, jak długa droga dzieli ich do politycznego zdyskontowania tych emocji. I puściły im nerwy, gdy zorientowali się, że kolejna bezproduktywna zadyma może dobić ich i tak wątły polityczny byt.
 
Szef Straży Marszu, miotając „debilami”, „idiotami”, „kretynami”, „ćwierćmózgamim” i „hołotą” w kierunku walczących z policją na pewno jest dobrym wizerunkowym kontrargumentem, który Zawisza, klaszczący z tyłu, z retoryczną sprawnością opchnie egzaltującej się Pochanke. Ot, polityka.
 
W stosunku do „debilów”, „idiotów” i „hołoty” jest jednak oburzony narodowiec bardzo nie w porządku. Nie można bowiem przez kilka lat gromadzić negatywnych emocji, katalizować ich uwolnienie, deklarować obalenie Republiki Okrągłego Stołu, nie można rozzłościć ulicy, być sztandarem wściekłości, żeby później oburzać się ze zdumieniem jelenia przejechanego przez ciężarówkę, bo się nie panuje nad tym, co się świadomie wywołało.
 
Nie panuje się, bo nie można panować. Wciekłość ulicy to nie jest coś, co można sobie włączyć, żeby spłonęła tęcza i wyłączyć, bo za tydzień wybory.
 
Nie, nie idealizuję chuliganów. Wiem, że gdy płonąca raca opuszcza dłoń rozzuchwalonego zadymiarza, nie artykułuje on tym pretensji do Bronisława Geremka, że ten zdecydował, że pacta sunt servanda. On pewnie nie wie, kto to Geremek, chociaż łaciną posługuje się nader sprawnie.
 
Chodzi o coś innego. Chodzi o to, że on może tę racę rzucić, bo ma przyzwolenie tłumu. Bo on jest tylko ostatnim ogniwem, z racji wieku i stanu umysłowego najmniej świadomym, tej samej złości, którą odczuwa maszerująca dalej babcia. A ona już doskonale wie, gdzie powinny wylądować pakty Geremka. Niczym nie będzie rzucać, ale przyjdzie (jeżeli liderzy narodowców nie spanikują) na następny marsz. Tak jak była na tym, na poprzednim, i jeszcze poprzednim też.
Pomimo? Czy może dzięki latającym racom?
 
Zapraszam do śledzenia na TT
@tomeklaskus 
Wykop Skomentuj25
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale