Brejza pozywa Kaczyńskiego. Tusk sprawdził, czy jego telefon był inwigilowany

Senator KO Krzysztof Brejza oraz jego żona, prawniczka Dorota Brejza, fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Senator KO Krzysztof Brejza oraz jego żona, prawniczka Dorota Brejza, fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Senator Krzysztof Brejza i jego żona mec. Dorota Brejza złożyli do sądu pozew cywilny wobec prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi o aferę związaną z Pegasusem i podsłuchami.

Jak podaje Interia, złośliwe oprogramowanie nie było używane na telefonie Donalda Tuska. A jeśli było, to nie potrafili tego potwierdzić eksperci. - W czasie, w którym możliwe było zbadanie telefonu, nie był on zainfekowany - potwierdził Interii Jan Grabiec, rzecznik PO. Grabiec nie odpowiedział nam na pytanie czy u któregokolwiek z polityków PO, który sprawdzał swój telefon pod kątem obecności Pegasusa, doszło do zainfekowania systemu.

Telefon Brejzy hakowany 33 razy

Agencja prasowa Associated Press podała pod koniec grudnia ub. roku, powołując się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus inwigilowany był w 2019 r. senator KO Krzysztof Brejza, adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r.

Także organizacja Amnesty International (AI) poinformowała, że niezależnie potwierdziła, iż "potężne oprogramowanie szpiegowskie izraelskiej firmy NSO Group" zostało użyte do zhakowania senatora KO Krzysztofa Brejzy, gdy prowadził kampanię wyborczą opozycji w wyborach parlamentarnych w 2019 r.

Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński potwierdził w rozmowie z tygodnikiem "Sieci", że polskie służby dysponują programem Pegasus. "Jego powstanie i używanie jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia" - powiedział w wywiadzie dla "Sieci". Zapewnił jednak, że nie był on używany wobec opozycji. "To całkowite bzdury" - oświadczył.

ja

Krzyże w budynkach publicznych są ok, ale w polityce na religię nie powinno być miejsca Finał batalii sądowej Żulczyka z Dudą. Zapadł wyrok za "debila" Dymisji Nowak nie będzie. Czarnek usłyszał pytanie, czy jest... głuchy Poseł PiS proponował reglamentowane ceny żywności. Wyjaśnia, o co mu naprawdę chodziło Po szczepionce staniesz się homoseksualistą? Korwin: za tym się kryje jakaś dziwna afera

Lubię to! Skomentuj73 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka