Nieoficjalnie: Szykują się zmiany w polskich placówkach dyplomatycznych

Twitter: Bartosz Cichocki
Twitter: Bartosz Cichocki
Będą zmiany w polskich placówkach dyplomatycznych. M.in. ma dojść do wymiany ambasadora w Kijowie. Pojawiają się też nowe twarze - informuje RMF FM.

Z Kijowa do Berlina

Od początku wojny na Ukrainie pojawiają się spekulacje, że Polski ambasador, który jest w Kijowie może zmienić placówkę dyplomatyczną. Bartosz Cichocki jako jeden z niewielu nie opuścił stolicy Ukrainy po rosyjskiej inwazji i nie przeniósł się do Lwowa. 

Według informatora RMF FM, Cichockiego nie można przenieść na pozycję niższą, dlatego otrzymał propozycję awansu do kraju, w którym także mógłby się wykazać, więc wybór padł na Niemcy, które po zakończeniu misji przez Andrzeja Przyłębskiego, nie mają polskiego ambasadora. Cichocki mógłby także współpracować z ukraińskim ambasadorem Andrijem Melnykiem.

Obóz rządzący ma pomysł, by posadę w Kijowie przejął szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, dotychczasowy pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk. Minister od początku wojny zaangażowany jest w pomoc dla Ukrainy.

Wicedyrektor OSW do Pragi 

Kolejną zmianą jaka miałaby nastąpić jest wymiana ambasadora w stolicy Czech. Za Mirosława Jasińskiego, który został odwołany z pełnienia funkcji ambasadora miałby wejść dr Mateusz Gniazdowski, obecnie wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Przypominamy, Jasiński został odwołany z powodu jego szczerości w kwestii konfliktu o kopalnię Turów. Mówił on, że przyczyną sporu był "brak empatii, brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu" przez stronę polską.

Generał Roman Polko może zostać ambasadorem w Ankarze 

Jak podaje RMF 24, nowym kandydatem do objęcia funkcji ambasadora jest generał Roman Polko. Miałby on zostać szefem misji dyplomatycznej w tureckiej Ankarze. Z kolei dotychczasowy współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy Adam Kwiatkowski miałby w najbliższych tygodniach udać się do Watykanu. 

RMF FM dowiedział się również, że obecny wiceszef resortu spraw zagranicznych Marcin Przydacz dostał do wyboru dwie placówki dyplomatyczne: w Rzymie lub w Chinach. Żadne decyzje jednak w tej sprawie nie zostały jeszcze podjęte.

MP

Czytaj dalej: 


Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka