Szymon Hołownia (L), Mariusz Kamiński (P). Fot. PAP/Radek Pietruszka /  PAP/Paweł Supernak
Szymon Hołownia (L), Mariusz Kamiński (P). Fot. PAP/Radek Pietruszka / PAP/Paweł Supernak

Marszałek Sejmu twardo o Kamińskim: To nie powinno mieć miejsca w Sejmie

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 169
Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w Sejmie. Mówimy o człowieku, który stoi u bram więzienia, więc rozumiem, że może reagować w ponadstandardowy sposób - tak marszałek Sejmu Szymon Hołownia ocenił zachowanie posła PiS Mariusza Kamińskiego, który w czwartek pokazał na sali plenarnej „gest Kozakiewicza”.

Kary po dwa lata więzienia dla Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł prawomocnie kary po dwa lata więzienia dla Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, po roku więzienia dla dwóch pozostałych b. szefów CBA za działania operacyjne podczas „afery gruntowej”.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał w czwartek postanowienia w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.


Hołownia o "geście Kozakiewicza" Kamińskiego: Mówimy o człowieku, który stoi u bram więzienia

Hołownia w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie przyznał, że Kamiński i Wąsik dotąd nie odpowiedzieli na jego pismo. Przyznał przy tym, że krytycznie ocenia ich obecność podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu. „Odbieram to jako pewnego rodzaju demonstracje, ale też celowo starałem się nie doprowadzić do żadnej eskalacji, która mogłaby powstać na kanwie tej sprawy” - powiedział.

W czwartek Salon24.pl podał, że podczas obrad Kamiński po zajęciu miejsca w ławie poselskiej wykonał gest zwycięstwa oraz „gest Kozakiewicza”. Hołownia w rozmowie z dziennikarzami ocenił, że „jeśli chodzi o zwyczaje w izbie - takie rzeczy nie powinny mieć miejsca”.

– Mówimy o człowieku, który stoi u bram więzienia. Rozumiem, że w takich sytuacjach, tak po ludzku, ludzie mogą różnie reagować, mieć różną odporność, w różny sposób to przeżywać, więc po ludzku rozumiem, że można reagować w ponadstandardowy sposób znajdując się w takiej sytuacji, w której za chwilę można trafić za kratki – mówił.

Marszałek Sejmu: Czekam na ruch ze strony posłów PiS

Hołownia przyznał też, że obecnie czeka na ruch ze strony posłów PiS, a więc złożenia zażalenia na postanowienie marszałka Sejmu. Zapowiedział, że najpewniej po świętach takie zażalenie odesłane zostanie do Sądu Najwyższego. – Decyzje, które w tej sprawie będę podejmował, będę podejmował bardzo roztropnie, z pełnym wyważeniem, bez żadnego pośpiechu, ale one będą stanowcze i jednoznaczne, jeśli chodzi o ich wydźwięk – powiedział.

Pytany, czy głosowania z udziałem Kamińskiego i Wąsika są ważne, bo wygaszono im wcześniej mandaty, odparł: „Możemy w tej sprawie stoczyć bardzo duży spór”. – Żadne z tych głosowań nie było rozstrzygnięte 1-2 głosami, tylko większą większością – powiedział. Zastrzegł, że spór toczą też prawnicy, bo jest to precedensowa sytuacja.

Hołownia podkreślił, że gdyby wykluczono posłów z obrad i zostali wyprowadzeni przez straż marszałkowską, to nie służyłoby to sytuacji stabilizacji w Polsce.

– Zgodnie z prawem wykonuję wszystkie swoje czynności i ręka mi nie zadrży, jeżeli trzeba będzie ostatecznie pozbawić panów posłów możliwości wykonywania mandatu, a tego są różne metody. To nie są tylko metody fizyczne, są elektroniczne – zauważył marszałek Sejmu.


Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wróciła na wokandę po ponad ośmiu latach w związku z czerwcowym orzeczeniem Sądu Najwyższego. SN w Izbie Karnej po kasacjach wniesionych przez oskarżycieli posiłkowych uchylił umorzenie sprawy b. szefów CBA dokonane jeszcze w marcu 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie w związku z zastosowanym przez prezydenta Andrzeja Dudę prawem łaski wobec nieprawomocnie skazanych b. szefów CBA i przekazał sprawę SO do ponownego rozpoznania.

Prezydent Andrzej Duda w piśmie do marszałka Sejmu wskazywał wcześniej, że na skutek zastosowania w 2015 r. prawa łaski wobec Kamińskiego i Wąsika, którzy byli wówczas skazani nieprawomocnie przez sąd pierwszej instancji, nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu.

KW

Źródło zdjęcia: Szymon Hołownia (L), Mariusz Kamiński (P). Fot. PAP/Radek Pietruszka / PAP/Paweł Supernak

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka