0 obserwujących
9 notek
4371 odsłon
  1100   0

Francja i Grecja zawarły wczoraj pakt o wzajemnej obronie, sojusz wojskowy. W Polsce milcz

Zacytuję punkt drugi podpisanej wczoraj umowy międzypaństwowej. Podpisującymi byli prezydent Francji, premier Grecji i ministrowie obrony, w obecności także ministrów spraw zagranicznych. Nie, wcale nie o zakup fregat, o ten dopiero zgodzono się, że nastąpi i na razie bez szczegółów.


Najpierw tekst oryginalny, niżej mój przekład:

Artykuł 2 

Τα Μέρη παρέχουν το ένα στο άλλο βοήθεια και συνδρομή, με όλα τα κατάλληλα μέσα που έχουν στην διάθεσή τους, κι εφόσον υφίσταται ανάγκη με τη χρήση ένοπλης βίας, εάν διαπιστώσουν από κοινού ότι μία ένοπλη επίθεση λαμβάνει χώρα εναντίον της επικράτειας ενός από τα δύο, σύμφωνα με το Άρθρο 51 του Χάρτη των Ηνωμένων Εθνών.


Strony zapewnią, jedna drugiej, pomoc i asystę, wszelkimi dostępnymi środkami, pozostającymi w ich dyspozycji,  gdy będzie to niezbędne także używając przemocy zbrojnej, jeżeli wspólnie ocenią, że terytorium jednego z tych [dwóch] krajów podlega agresji,  [rozumianej według definicji, określanej jak...] zgodnie z punktem 51 Karty Narodów Zjednoczonych.


Ale czym różni się to od punktu 5 umowy NATO ?

Punkt 5 stanowi o wspólnej obronie przeciw agresji z zewnątrz paktu. O sytuacji gdy jedno z państw paktu napada na drugie, punkt 5, jak i cała umowa NATO, nie mówią zupełnie nic. 


Czyli mamy obronny pakt wojskowy, wewnątrz NATO. Ale polskie i inne polskojęzyczne media wolą o tym nic nie mówić ?  Może nie było jeszcze poleceń ? Brak interpretacji obowiązującej ? Dla jednych redakcji z Berlina, dla innych z Waszyngtonu, dla jeszcze innych może też brak opinii Moskwy ?...  Ach ! Te wolne media !



Pozdrawiam z Aten. 

  

Lubię to! Skomentuj69 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka