0 obserwujących
3 notki
284 odsłony
  114   0

Reforma planowania przestrzennego??? (1)

Kolejną próbę przeprowadzenia tytułowej reformy systemu planowania przestrzennego podjęto tym razem w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii, opracowując „na dobry początek” założenia wstępne ustawy reformującej, które już w grudniu ubiegłego roku zostały poddane „prekonsultacjom z wybranymi podmiotami”.

Cała opisana wyżej „operacja” przygotowania wstępnych założeń przyszłej reformy jak też sposób i zasady współpracy z zainteresowanymi środowiskami są przeprowadzane na podobnych zasadach jak dotychczasowe – tzn. generalnie nie wiadomo, kto jest personalnie autorem „założeń”, z czego wynikają takie a nie inne reformatorskie „rekomendacje”.

To, co odróżnia obecną próbę reformy od wszystkich poprzednich (nb. wszystkich zakończonych totalną klapą) to wyznaczenie już na wstępnym etapie generalnie odmiennego kierunku reformowania systemu, tj. powrotu do rozwiązań z lat 80-tych - do planów ogólnych i szczegółowych w miejsce obecnych studiów gminnych, planów miejscowych i decyzji WZZT.

Niezależnie od wartości merytorycznej takich „patentów” zwraca uwagę skala proponowanych przekształceń istniejącego systemu planowania przestrzennego sprowadzająca się w istocie do całkowitej wymiany obecnych instrumentów zarządzania przestrzenią na zupełnie inne. Wymiana ta polegać ma na stworzeniu całkowicie nowych, w sensie prawnym i merytorycznym, planów ogólnych z jednoczesnym „wyrzuceniem do kosza” obecnych studiów gminy. To „na dobry początek”.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w 2014 r. ustawowo zlikwidowano zawód urbanisty poddając go procesowi „deregulacji” (o autorze tego pomysłu przez grzeczność nie wspomnę).

Po siedmiu latach od deregulacji (czyt. likwidacji) zawodu urbanisty proponowane są rozwiązania, które wymagać będą od zaraz rzeszy kompetentnych, profesjonalnych urbanistów.

Pomocną w ocenie resortowych propozycji może być również historia realizacji zapisów ustawy planistycznej z 1994 r. obligujących gminy do sporządzenia studiów gminnych w miejsce obowiązujących wtedy planów ogólnych – cały proces „wymiany” trwał praktycznie do 2002 r.

Quo vadis resorcie?


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka