2 obserwujących
360 notek
96k odsłon
72 odsłony

Wpis prof. Hartmana nie oburza mnie, lecz rozczula…

Wykop Skomentuj5

Nieważne czy Polska napadła, czy nie. Ważne, że nie na Rosję, lecz państwo bolszewickie zarządzane cywilnie i wojskowo przez rodaków prof. Hartmana – Żydów.

Mój dziadek jako szeregowy ochotnik z Wołynia na pewno nie walczył z Rosją w 1920 r. Przynajmniej jego żona, moja babcia nic o tym nie wspominała. Natomiast prokurator z IPN powiedział mi, że gdy NKWD schwytało go w 1939r., to był już dawno skazany – od czasu tamtej dawnej wojny, ponieważ z zapałem rzezał czerwonych i był im znany, jak wielu innych.

Rzezał z zapałem tak skutecznym, że natychmiast po wojnie z bolszewikami został skierowany do szkółki podoficerskiej,
a następnie oficerskiej.

Z wojska wystąpił w stopniu kapitana. Babcia mówiła, że nie lubił sanacji. Miał opuścić wojsko z dniem 1. stycznia 1940r. … I osiąść na Wołyniu w majątku swoich rodziców – ojca Polaka i nieżyjącej dawno matki Ukrainki.

Może i dobrze, że nie dotarł na Wołyń ze swoją rodziną, m.in. z moją matką. Bo mnie by nie było, a dziadek zginąłby od siekiery lub piły. A tak, zginął jak żołnierz. Od kuli.

Jego szczątki wraz ze szczątkami innych więźniów obozu w Starobielsku leżą na monumentalnym cmentarzu pod Charkowem, gdzie jest cząstka Polski.

Info dla Czytelników moich notek: Ten mój dziadek był mężem oczywiście mojej babci – najmłodszej córki pradziadków, o których wspomniałem przy okazji rosyjskiego munduru i czternastoletniej panny młodej.


Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale