13 obserwujących
146 notek
30k odsłon
55 odsłon

z notatnika powstańczego sierżanta Kulbaki

Wykop Skomentuj5

 Po niedzielnej mszy świętej i sutym obiedzie       
Z kociej kiszki napchanej śmierdzącym badziewiem
Stary kapelan poszedł, drzemać z bimbru flaszą
A tu jakiś skurwysyn z czarnym krzyżem jedzie
Ja jestem bez spowiedzi, odbija się kaszą
Stoję na barykadzie i gdzie strzelać… nie wiem.

W którą stronę celować, żeby łba nie stracić
Czy do Niemców na czołgu, który ogniem chlasta
Czy do miejskiej gawiedzi, co przyszła się gapić
Zwabiona hukiem, ze Starego Miasta
Wskazując okop Niemcom, licznym pojawieniem
Miłych spacerowiczów niedzielnej przechadzki
Stojąc nad dziurą w jezdni, z naszym umocnieniem
W którym stary karabin, przykrywają taczki

Rzeźnicy, urzędnicy i poczciwi kupcy
Komentując jak w cyrku, nasze położenie
Przyszli oglądać Zośkę, jak się z Borem dupczy
Obserwując z napięciem każde poruszenie
Pod barykadą, chorej i kulawej kaczki
W tygrysich zębach, gdy dostaje sraczki

 Budzi zachwyt publiki, nasze wyrobienie
Gdy w stronę Szkopów leci jakaś marna raca
Czuję się jak wśród bestii na rzymskiej arenie
Klaszczą, gdy za ojczyznę, ktoś z nas się przewraca

I na koniec przechadzki, jak w czasach sanacji
Robią nam fotografie, dla przyszłego zięcia
Cywilna ludność idzie na skromną kolację
My zostajemy tutaj, a po nas te zdjęcia

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale