Sejm: Projekt ustawy o ochronie granicy państwowej ponownie trafi do komisji

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik (P) na sali obrad Sejmu, fot. PAP/Mateusz Marek
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik (P) na sali obrad Sejmu, fot. PAP/Mateusz Marek
Projekt nowelizacji ustawy o ochronie granicy państwowej ponownie trafi do sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. W nocy w Sejmie odbyła się debata nad projektem.

Debata w Sejmie nad projektem nowelizacji o ochronie granicy

W nocy z wtorku na środę Sejm zajmował się pilnym rządowym projektem nowelizacji o ochronie granicy i niektórych innych ustaw.
Projekt jest procedowany w trybie pilnym. We wtorek zajęła się nim sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych, która zarekomendowała przyjęcie poprawek redakcyjnych zgłoszonych przez klub PiS i odrzucenie szeregu poprawek opozycji. Jak zapowiadała na posiedzeniu komisji Koalicja Obywatelska, wszystkie poprawki tego klubu, które nie zyskały akceptacji, zostaną zgłoszone jako wnioski mniejszości.

Piotr Kaleta (PiS) podczas debaty sejmowej wskazywał, że najważniejszym zadaniem dla funkcjonariuszy jest przeżyć po to, "aby później móc ochraniać polską granicę, ochraniać bezpieczeństwo naszych obywateli"

- Dzisiaj mam takie wrażenie, że pod osłoną nocy (...) nie macie odwagi żeby pokazać prawdziwe oblicze, jak traktujecie tych ludzi, którzy na granicy strzegą naszego bezpieczeństwa. Cześć i chwała wam szanowni polscy mundurowi. To jest wspaniałe co robicie, że chronicie nas wszystkich, tych wszystkich ludzi, którzy nawet was tak haniebnie i podle obrażają, że nie robicie z tego powodu jakiejś selekcji, chronicie nas wszystkich - mówił.

Dodał, że na wtorkowym posiedzeniu komisji (AiSW) "chcieliśmy dać polskim pogranicznikom takie mechanizmy, które sprawiłyby, że to oni czuliby się bezpiecznie, że to oni mogliby czuć, że polscy parlamentarzyści stają niejako ramię w ramie razem z nimi. Jak się żeście zachowali? Jakie składaliście wnioski, poprawki?" - pytał.


image

Poseł KO do PiS: Nie zdaliście egzaminu

Tomasz Szymański (KO) z mównicy sejmowej podziękował "wszystkim służbom mundurowym, które w imię racji stanu, bezpieczeństwa polskich obywateli, integralności granic narażają zdrowie i życie, są na posterunku". - Mimo tego, tych pięknych państwa zapowiedzi o tym, że jesteśmy doskonale przygotowani, logistyka w pełni działa, wiemy, że mają podstawowe problemy z ekwipunkiem, z ciepłą herbatą, ze spaniem w normalnych warunkach. To jest podstawowy problem, o którym powinniśmy dyskutować - mówił.

- Po raz kolejny nie zdaliście egzaminu, to przez was musimy debatować w nocy i pokazywać Polkom i Polakom, że nie zdaliście po raz kolejny egzaminu z odpowiedzialności za państwo, za Polskę i Polaków - dodał.

Wskazał, że podstawowym zarzutem w stosunku do rządu "jest całkowita ignorancja i brak działań dyplomatycznych, które powinny być priorytetem dla nas wszystkich". - To z pominięciem was rozmawiają przywódcy europejscy, żeby próbować zażegnać ten konflikt. Was nie ma przy tych rozmowach - mówił.

Szczepański: Gdzie jest prezydent Duda?

W imieniu klubu Lewicy głos zabrał Wiesław Szczepański. Przekazał funkcjonariuszom, którzy podczas służby na granicy ucierpieli życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Oświadczył, że jego klub potępia wywołany przez Alaksandra Łukaszenkę kryzys. Podkreślił jednocześnie, że jego zdaniem rząd nie poradził sobie z kryzysem na granicy Polski i UE, a mógłby to zrobić dzięki pomocy społeczności międzynarodowej.

Krytykował też prezydenta Andrzeja Dudę za to, że nie ma go podczas debaty sejmowej, a także za to, że nie zostało zwołane posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Zdaniem Szczepańskiego projekt nie został z nikim skonsultowany, został przekazany posłom w ostatniej chwili, a zawarte w nim zapisy łamią prawa i wolności obywatelskie.

Lewica opowie się za odrzuceniem ustawy

Poseł Lewicy wskazywał, że granica musi być dobrze strzeżona, ale przy zachowaniu zasad humanitarnych. - Zgodnie z przedłożonym projektem staje się pan bogiem i carem na granicy. To pan będzie decydował, w którym miejscu nie będzie można wchodzić (...) będzie pan mógł przesuwać jak pionki: dziś miejscowość A, jutro miejscowość B czy C. Nie będzie panu potrzebny ani prezydent ani stan wyjątkowy - mówił. Zarzucał projektowi, że jego zapisy są niezgodne z konstytucją.

Krytykował brak wolnego dostępu do granicy dla polskich dziennikarzy. Mówił, że przez to świat ogląda konflikt na granicy "oczami Łukaszenki". Ocenił, że problemie rozwiąże wysłanie wybranych stacji na wybrane miejsca na granicę, by pokazały to, co rząd chce, by zostało pokazane.

Szczepański oświadczył, że jego klub opowie się za odrzuceniem ustawy, która - jak ocenił - jest "protezą" stanu wyjątkowego.

Winnicki: Lewica i KO zachowują się "jak piąta kolumna w państwie polskim"

Robert Winnicki (Konfederacja) ocenił, że Lewica i KO zachowują się "jak piąta kolumna w państwie polskim", a posłowie tych formacji składając życzenia powrotu do zdrowia funkcjonariuszom pilnującym granicy zachowują się cynicznie. Winnicki zarzucał im też hipokryzję w związku z formułowanymi przez nich zarzutami ograniczania praw obywatelskich Polaków, skoro nie mieli takich zarzutów w przypadku, gdy były one ograniczane w związku z walką z COVID-19. Apelował, by politycy KO i Lewicy "nie zgrywali dziewic orleańskich z odzysku".

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka