Pacanowo
Mój kolega ze studiów, którego niespecjalnie lubiłem, miał na salonie motto "tylko po co". W sprawie motta się z nim zgadzam.
1 obserwujący
26 notek
7190 odsłon
  92   0

Czesi na Euro

Wczoraj po południu czeskie bramborki pokazały polskim cebulakom jak się gra w piłke nożne. Czyli jak się karci na boisku wytresowanych jak cyrkowe zwierzątka chłopczyków, zupełnie niesłusznie przekonanych o swej wielkiej wartości. Wychwalani pod niebiosa przez dziennikarzy-idiotów nie wiadomo za co Holendrzy dostali to, na co zasługują – bilety do domu. W zmacerowaniu czekoladowej drużyny pomogło Czechom kilka drobiazgów:

1. Tą razą Krychowiak zagrał w drużynie holenderskiej.

2. Czeski bramkarz nie nazywa się Szczęsny.

3. Czescy obrońcy potrafią się ustawiać we własnym polu karnym.

4. Czescy napastnicy i pomocnicy potrafią clenie do siebie podawać.

Nic więcej nie było trzeba.

Drugi wczorajszy, przeciętny i nudny mecz Belgów i Portugalczyków pokazał nam jedynie, że Kryszczano Rolando to naprawdę świetny piłkarz, ale posiada ten sam problem, co Lewandowski – nie ma z kim pracować. Ale to wiedzieliśmy już wcześniej.

Mam nadzieję, że dziś Chorwaci potraktują odmownie inną dmuchaną potęgę – Hiszpanów. Będzie trudniej, bo Chorwaci już nie ci sami co trzy lata temu. Oni nie są już dziś tak głodni sukcesów, a i Modrić swoje lata ma.


Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport