Blog
Ich rychły detox daj im, Panie
Docent zza morza
Docent zza morza Rozgryzam znaki czasu, ;-)
37 obserwujących 265 notek 351966 odsłon
Docent zza morza, 9 lutego 2015 r.

Jak sobie radzić z ruskim trollem?

Chiński strateg Sun Zi już dawno temu stwierdził, że wszelka wojna polega na oszukiwaniu przeciwnika, a współczesny nam przedstawiciel innej starożytnej cywilizacji – izraelski Mossad – oficjalnie głosi, że „wojnę prowadzi się podstępnie”.

Nam, wychowanym w europejskiej tradycji rycerskiej, ciężko jednak przychodzi zrozumienie sposobu myślenia przeciwników z innego kręgu cywilizacyjnego.

Największym wyzwaniem dla współczesnego świata – oszołomionego „wojną asymetryczną” i „hybrydową” – staje się rozpoznawanie zagrożenia i zrozumienie istoty danego konfliktu, który często toczy się na cakiem nowych płaszczyznach, np. w przestrzeni informatycznej. Ale sztaby generalne zwykle przygotowują się do lepszego przeprowadzenia ostatniej wojny – milcząco zakładając, że następna będzie wyglądała tak samo.

A może ona dzisiaj przede wszystkim toczyć się w naszych domach, bo walka o nasze serca i umysły wygląda dziś na preludium do wymarszu kolumn pancernych.

Państwo rosyjskie walczące z mongolskim okupantem trzymającym Rosję za gardło ponad 200 lat stało się jednak jego bezpośrednim spadkobiercą – bo uwalniając się w XV w. po prostu zastąpiono dygnitarzy i urzędników mongolskich rosyjskimi, nie budując własnych instytucji - przyswajając sobie w ten sposób metody i pryncypia systemu mongolskiego – podejrzliwość, ostrożność, upodobanie do forteli i dywersji, bezwzględność graniczącą z okrucieństwem, pogardę dla słabości oraz systemowe kłamstwo i pomiatanie człowiekiem.

I tak Rosja weszła w mongolskie buty stając się jednym wielkim obozem wojskowym na ich wzór, w ciągłej gotowości do kolejnego najazdu i podboju, gdzie wola chana nadal była i jest źródłem prawa, choć tytuł i zakres władzy najwyższego zwierzchnika ewoluował – od cara, przez sekretarza generalnego, aż po dzisiejszego prezydenta. Ale system nadal jest skrajnie hierarchiczny – bo w wojsku rozkazy zawsze płyną z góry na dół, a nie odwrotnie.

I dlatego dla wszelkich „zachodnich fanaberii” w postaci czteroprzymiotnikowych wyborów (powszechne, równe, bezpośrednie i tajne), demokracji parlamentarnej, czy uczciwej konkurencji na wolnym rynku po prostu nie ma tam miejsca – bo jak to już stwierdził Prof. Koneczny – „nie można być cywilizowanym na dwa sposoby”.

Rosja, dziedzicząc mongolski głód rabunków i podbojów oraz nieustannie od tamtej pory rozrastając się kosztem sąsiadów, nie rozpoczynała ani jednej spośród swych licznych wojen, jeśli wcześniej nie zasiała zwątpienia i chaosu w szeregach przeciwnika.

Wzmożona pro-rosyjska aktywność w internecie ostatnimi laty zawczasu „zmiękczająca” morale wroga sugeruje rosyjskie przygotowania do wielkiego konfliktu. A ponieważ „pokój” na świecie zapanuje dopiero po rozciągnięciu władzy Kremla na cały świat – bo w j. rosyjskim „pokój” i „świat” to synonimy – więc prorosyjska propaganda i dezinformacja wymierzone są przeciwko całemu światu zachodniemu - „wrogo usposobionemu do Rosji”, jak to ostatnio z właściwym sobie wdziękiem określił tow. Putin.

Jak sobie radzić z ruskim trollem?

Czytałem niedawno reportaż o rosyjskich trollach dzień i noc zaśmiecających fora internetowe na całym świecie prorosyjską i proputinowską propagandą, wg kilku prostych zasad – Rosja i Putin OK, Obama i Zachód – nie OK, a Poroszenko i Kijów to pomiot szatana.

Posiadamy jednak dziś znaczną wiedzę o rosyjskich Brygadach Sieciowych, a co poniektórym obiła się nawet o uszy nazwa „Olgino”.

Właśnie tam pod Petersburgiem miała swą pierwszą siedzibę nadal prężnie działająca firma o nazwie Interniet Issledowanja, będąca własnością rosyjskiego „króla cateringu”, bliskiego znajomego „prezia Wowy” i b. petersburskiego gangstera  – dziś m.in. prowadzącego restauracje w gmachu rosyjskiej Dumy w Moskwie oraz w „Białym Domu”, gdzie ma siedzibę premier Federacji.

Pracownicy wspomnianej firmy, wymieniani co kilka miesięcy, trudzą się w wielu językach  tworząc codziennie pod fałszywymi tożsamościami setki tysięcy wpisów blogerskich oraz komentarzy. Każdy pracownik ma kilkanaście aliasów, a ponadto propaganda filtrowana jest przez sieć serwerów proxy, tworząc wrażenie, że powstaje w rodzinnych krajach użytkowników internetu.

Tempo pracy jest zaiste nieludzkie – wymagana norma to 126 komentarzy każdego dnia. Wiadomo, że trudno wtedy o oryginalność sformułowań – argumenty po prostu muszą się powtarzać. I są bezlitośnie, dzień po dniu powtarzane – bombardując świadomość milionów ludzi na całym świecie.

Bo jak to ujął przed laty Dr. Goebbels – „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”.

Przypomnijmy więc, jak to ruscy próbują nam robić wodę z mózgu:

  1. Pojawia sie informacja do komentowania.
  2. Natychmiastowy wysyp masy prorosyjskich, antynatowskich, antyamerykańskich, antypolskich komentarzy.
  3. Każdy wpis niepasujący do wzorca z pkt. 2 jest masowo minusowany wraz z negatywnymi komentarzami.
  4. Po dłuższym dopiero czasie normalni forumowicze zaczynają się przebijać przez prorosyjska wrzawę i stosunek komentarzy prorosyjskich do innych nieco się wyrównuje.
  5. Kiedy następuje sytuacja z pkt. 4, prorosyjscy forumowicze zaczynają znikać z danego wątku i przerzucają się na nowy.
  6. Na nowym wątku sytuacja z pkt. 1-5 powtarza sie niezmiennie.

Oto znakomite podsumowanie działalności prorosyjskich trolli w polskiej blogosferze:

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Docentem" to nazywano mnie przed laty w 23 WDH "Pomarańczarnia" przy Liceum Batorego w Warszawie - bo skoro już wtedy "gadałem, jak jest" - to i dzisiaj - "...piszę, jak jest...", ;-) Nie jestem naukowcem - ale faktycznie piszę "zza morza" - Bałtyckiego ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: Mateusza 10:(26) Przeto nie bójcie się ich; albowiem nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajnego, o czym by się dowiedzieć nie miano. ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: „Przepychanka w kolejce do bufetu na Łubiance. Major FSB do pułkownika FSB: Nie pchajcie się tak, gaspadin pałkownik, bo choć to Wy "robicie" polskie wybory, ale przecież to maiji rebiata wcześniej urabiają ich sondażami!” ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX. ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: "Podczas kryzysów - powtarzam - strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, miłując tylko Polskę, służąc jedynie Polsce i nienawidząc tych, którzy służą obcym." - Józef Piłsudski, w. XX ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - tylko, k..., nikogo nie ma w obozie polskim!!!" - Aleksander Gudzowaty, w. XXI

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Stonka Ziemniaczana "I modlitwa do Putina z rana." ::::::::::::::::::::::::::::::::::::...
  • Atak na Polskę (i obniżenie ratingu) na początku 2016 był spowodowany próba realizacji...
  • @colour Jak to jaki...? Rozumie się, że "rewolucyjny", albo inaczej - "neomarksistowski"......

Tematy w dziale