Blog
SpiritoLibero
Jarosław Ruszkiewicz
Jarosław Ruszkiewicz Niezależny publicysta
1 obserwujący 57 notek 44686 odsłon
Jarosław Ruszkiewicz, 7 maja 2017 r.

Stajnia Sakiewicza dała głos

2296 24 0 A A A


...I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.


Pani red Katarzyna Gójska-Hejke, prominentny członek stajni Tomusia Sakiewicza, szefa tzw. strefy "wolnego słowa" (kawalera orderu ukraińskiej SB) dała głos w sprawie demontażu nielegalnie postawionego i urągającego pamięci ofiar Rzezi Wołyńskiej Polaków pomnik we wsi Hruszowice pod Przemyślem. Pani red Gójska-Hejke nie neguje, że ta instalacja była nielegalna, (podobnie jak ok. stu innych pomników upamiętniających bandytów i zbrodniarzy z UPA stojących na polskich ziemiach) jej troska dotyczy czegoś innego:

" Polska powinna realizować w tej sprawie swój interes z pełną determinacją, a gdy trzeba – to i nieustępliwością, ale, na Boga, posługując się swymi instytucjami, a jak trzeba – również międzynarodowymi, a nie samodzielnie działającymi „obywatelami”. Jeśli proceder działań obywatelskich będzie kontynuowany, to być może za chwilę wymknie się spod jakiejkolwiek kontroli albo – gorzej – wpadnie pod kontrolę wrogą."

Ten "wróg" to wiadomo kto - "wszystko wina Putina". Pani red Gójska-Hejke nie precyzuje jednak jakich działań oczekuje od polskich władz oprócz "nieustępliwości i determinacji", uwierają ją jednak "działania obywatelskie".

W przypadku demontażu haniebnego pomnika w Hruszowicach inicjatywa obywatelska miała poparcie lokalnych władz, które są władne burzyć każdą samowolkę budowlaną, od sracza do pomnika Ukronazistów. Kto jeszcze powinien podpisać się pod taką decyzją? Szef MSWiA albo MON? Z formalnego pkt widzenia wszystko jest w porządku a fakt, że takie inicjatywy mają poparcie lokalnych społeczności a co najważniejsze są zgodne z polską Racją Stanu i szacunkiem dla bestialsko pomordowanych na Wołyniu Polaków starczy za wszelkie tłumaczenie. To jednak pani Gójskiej-Hejke nie wystarcza.


 Żeby jakoś uwiarygodnić swoje stanowisko odwołuje się do haniebnego wystąpienia zmarłego (wg. p. red "zamordowanego") prezydenta L.Kaczyńskiego w Pawłokomie w 2006 roku. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński w obecności Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, przeprosił naród ukraiński za "polskie ludobójstwo jakie miało miejsce w Pawłokomiu w latach 40". Słowami ..."I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", prosił byśmy nawzajem darowali sobie winy popełnione podczas wojny.


To urągające polskiej pamięci historycznej oświadczenie można porównać jedynie do przeprosin innego prezydenta, A.Kwaśniewskiego w Jedwabnem. Tam też polski prezydent bił się w pierś za rzekomo polskie sprawstwo zbrodni. Pomógł mu wtedy wydatnie nie kto inny jak L.Kaczyński, który pełniąc wtedy funkcję Ministra Sprawiedliwości podjął decyzję o wstrzymaniu ekshumacji ofiar w Jedwabnem. Żydzi, podpierając się fałszywymi "względami religijnymi" wymogli to na nim. Choć wg. mnie nie musieli Lecha Kaczyńskiego długo "prosić" a sama eksumacja rzuciłaby nowe światło na tę sprawę. Żydzi wiedzą doskonale, że cała sprawa jest mocno dęta, dlatego wykorzystując swój wpływ na L.Kaczyńskiego utrącili całą sprawę w zarodku. Holokaust Industry must go!


W Pawłokomie L.Kaczyński, już jako Prezydent RP stanął w jednym szeregu z A.Kwaśniewskim plując Polakom w twarz a dla pani red Gójskiej-Hejke to właśnie taka postawa jest godna czci i kontynuowania. jak pisze:

" Tak niestety jest, gdy puszczone samopas emocje społeczne zaczynają dominować nad działaniem państwa. Wówczas szaleństwo zaczyna uderzać także w to co legalne i miało być gestem na drodze do polsko-ukraińskiego pojednania, po której z taką rozwagą i mądrością kroczył zamordowany w Smoleńsku prezydent. Właśnie jego dziedzictwo powinno być dla obecnie rządzących nie tylko obiektem sentymentalnych odniesień, lecz przede wszystkim wskazówką dla konkretnych działań."

Wg. pani red ze stajni Sakiewicza należy udawać, że pada deszcz gdy Ukronaziści plują nam w twarz. Nie chce mi się przytaczać wszystkich pzykładów tego plucia i odrażających poczynań władz Ukrainy bo każdy nie zarażony neobanderyzmem i służalczością wobec Ukronazistów doskonale je zna mimo, że oficjalne media robią wszystko, żeby je ukryć przed polską opinią publiczną.

Wyróżnia się tutaj oczywiście stajnia Sakiewicza, która oprócz ukrywania i zakłamywania prawdziwej historii relacji polsko-ukraińskich opowiada cuda na kiju, żeby namówić Polaków do popierania ewidentnych zbrodniarzy i gloryfikujących ich władz, które po siłowym zamachu stanu zostały osadzone w Kijowie. Wszystko oczywiście podlane rusofobicznym sosem wg którego to właśnie neonazistowskie władze w Kijowie bronią nas przed "agresją Putina".

Nie ma co liczyć na zmianę polityki naszych władz wobec Ukrainy dopóty, dopóki USA będą miały tam swoje interesy skierowane przeciwko Rosji a Polska będzie posłusznym pieskiem łańcuchowym ujadającym na skinienie palca nie oglądając się na polską Rację Stanu.


Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Pani mówi, Pani ma :) Neon24.pl Kiedyś odgruzowywałem ten portal po zapaści, mam tam jeszcze...
  • Pani esko kochana, znam portal gdzie takie rzeczy przechodzą bez problemu. Wiem bo publikuje...
  • Czyli nic nowego. Rosja, zapóźnione państewko a właściwie stacja benzynowa udająca...

Tematy w dziale Polityka