Your Best Vaccine
Jest dobrze, ale nie beznadziejnie......
5 obserwujących
42 notki
35k odsłon
  411   0

Ostatnie wielkie kłamstwo.

OK. Wielkich kłamstw jest na świecie dostatek i ostatnie to ono nie będzie, ale jest jest to jedno z wielkich kłamstw w ostatnim czasie a raczej powinienem powiedzieć "kłamstwo czasów ostatecznych" które nazywają "Wielki Reset" lub "Nowy Ład".

 image   Kłamstwo to ujawnia i objaśnia Arcybiskup Vigano.

tekst: https://www.marcotosatti.com/2021/05/31/vigano-great-reset-the-last-great-lie-in-memory-of-antonio-livi/

Tłumaczenie tekstu - https://gloria.tv/post/D9unNAcQ391z1mht77zuVWEzW

Wielki reset: ostatnie wielkie kłamstwo

Ważny precedens


Kiedy Stalin w 1932 r. zdecydował się zgładzić miliony Ukraińców w ramach ludobójstwa Hołodomoru , zaplanował głód jako narzędzie socjotechniczne do nacjonalizacji gruntów rolnych, a następnie przeznaczenia zysków na przemysł. Stalin pisał: „Aby wyeliminować kułaków jako klasę, nie wystarczy polityka ograniczania i eliminowania izolowanych grup kułaków; […] Musimy przełamać opór tej klasy poprzez otwartą bitwę i pozbawić ją ekonomicznych źródeł jej istnienia i rozwoju ”(Josef Stalin, Questioni di leninismo, Rzym, 1945). Stalin skonfiskował wtedy pszenicę, buraki, ziemniaki, warzywa i wszelkiego rodzaju żywność; zakazuje wszelkich form handlu - czy to ci coś przypomina? - i skonfiskowała środki finansowe Ukraińców. Dzieci uciekające ze wsi są aresztowane i deportowane do kołchozów i sierocińców, gdzie umierają z niedożywienia. KC zakazuje podróży – swego rodzaju odosobnienie ante litteram – i oskarża tych, którzy donoszą o masakrze Ukraińców, że są wrogiem ludu. Negacjoniści Hołodomoru- używając tego terminu we właściwym znaczeniu - argumentują, że ludobójstwo w latach 1932-1933 na sowieckiej Ukrainie nigdy nie miało miejsca lub odbyło się bez premedytacji. Cenzura reżimu pomogła ukryć tragedię, którą dziś wiele krajów uznaje za zbrodnię przeciwko ludzkości, a która, analizując jej metodę i cel, była również przykładem Wielkiego Resetu .

Gdyby Ukrainiec zastanawiał się, jak to możliwe, że rosyjski rząd w obliczu głodu nie pomógł ludziom, wysyłając żywność, ale zakazał wszelkiej działalności komercyjnej i ruchu, pogarszając sytuację, popełniłby ten sam błąd, co wielu innych. dziś, którzy w obliczu tak zwanej pandemii zastanawiają się, dlaczego rządy prewencyjnie podkopały zdrowie publiczne, osłabiły krajowe plany pandemiczne, zabroniły skutecznych terapii i podawały szkodliwe, nawet śmiertelne terapie, a teraz zmuszają obywateli – szantażem polegającym na dożywotnich blokadach , nakazy pobytu w domu, niekonstytucyjne przepustki zdrowotne - aby poddać się szczepieniom, które nie tylko gwarantują brak odporności,ale powodują poważne krótko- i długoterminowe skutki uboczne, przyczyniając się jednocześnie do rozprzestrzeniania się bardziej odpornych form wirusa.

Zmień punkt widzenia


Poszukiwanie jakiejkolwiek logiki w tym, co mówią nam media głównego nurtu, nasi władcy, wirusolodzy i tak zwani „eksperci”, jest zniechęcającym wyzwaniem, które magicznie znika i zamienia się w najbardziej cyniczną racjonalność, jeśli tylko mamy uczciwość. . Powinniśmy zatem zrezygnować z pocieszającej przesłanki, która mówi nam, że nasi przywódcy działają dla naszego dobra, a ogólniej mówiąc, że nasi rozmówcy są uczciwi, szczerzy i kierują się dobrymi zasadami.

Uwierz mi, rozumiem, że łatwiej byłoby popaść w iluzję, że „wszystko będzie dobrze” i że ta pandemia to naprawdę ogromna katastrofa, na którą nikt z nas nie był przygotowany. O wiele łatwiej jest myśleć, że władców świata należy sądzić z wdzięcznym pobłażaniem, wybaczając im błędy, które każdy na tej samej pozycji mógł popełnić w walce z „niewidzialnym wrogiem”. Pocieszające jest przekonanie, że międzynarodowe koncerny farmaceutyczne i międzynarodowe agencje zdrowia nie mają na sercu nic poza naszym dobrem i że nigdy nie będą mogły rozprowadzać, tylko dla kalkulacji ekonomicznych, eksperymentalnych leków, które w końcu zwrócą nas wszystkich przewlekle chorych lub poprzez eksterminację. nas. A radzenie sobie z codzienną walką domową, którą musimy znosić z naszymi krewnymi i przyjaciółmi, znajomymi i współpracownikami, jest niezwykle trudne i psychologicznie wyczerpujące, po prostu dlatego, że uważamy [oficjalną] relację o Covid za absurd. Bycie uważanym za „teoretyków spiskowych” lub „negujących” i bycie obiektem litości, pogardy lub potępienia społecznego to niewdzięczny los, zwłaszcza gdy bliscy są nam ludzie, którzy wierzą w globalne kłamstwo. A jeszcze bardziej niewdzięczne jest czuć się dyskryminowanym i ostracyzowanym nawet w obrębie naszej wspólnoty kościelnej, tym bardziej, gdy widzimy ideologiczne spłaszczanie się do dominującej narracji ze strony biskupów i najwyższych szczebli Hierarchii.

Rzeczywistość jest zupełnie inna i brak chęci jej zaakceptowania powoduje, że popadamy w dysonans poznawczy, który szeroko badała psychologia społeczna. Rzeczywistość jest nie tylko inna, ale także diametralnie odmienna od tego, co nam się mówi, i będzie dla nas lepiej, gdybyśmy chcieli ją zrozumieć, rozpoznać, zmierzyć się z nią i walczyć z nią z całych sił. Również dlatego, że modus operandi, z jakim podobne sprawy były prowadzone w całej historii, jest prawie taki sam.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale