Blog
Krystian Wierzbicki
Krystian Wierzbicki
Krystian Wierzbicki Bezpartyjny socjalista.
2 obserwujących 58 notek 49454 odsłony
Krystian Wierzbicki, 7 lutego 2017 r.

Reelekcja Tuska. Dobre i złe powody, by jej nie chcieć

544 10 0 A A A

Wszystkie państwa członkowskie, oprócz Polski, dają zielone światło dla reelekcji Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Czy brak poparcia dla Polaka ze strony polskiego rządu powinien być traktowany jako ewenement?

Kierowanie się nade wszystko kryterium narodowościowym od dawna stanowi jedną z bolączek  Unii Europejskiej, hamując jej zdolność do głębszej integracji. Dlatego z czasem postawiono w jej instytucjach na mechanizmy, które ustanawiają linie podziału alternatywne wobec narodowych i mieszczące się w perspektywie ponadpaństwowej.

Najlepiej udało się to, rzecz jasna, w ramach Parlamentu Europejskiego, gdzie obowiązuje podział na frakcje ideologiczne zamiast delegacji krajowych. Do ideału, czyli np. ogólnoeuropejskich list wyborczych, wciąż jednak daleko. Tym bardziej, że sam europarlament posiada ograniczone kompetencje. Najważniejsze decyzje, jak chociażby właśnie wybór prezydenta Europy, zapadają na szczeblu międzyrządowym.

Paradoksalnie, lojalność narodowościową porzuca w tym przypadku rząd PiS, podkreślający na ogół swój sceptycyzm wobec obiektywizmu organów ponadpaństwowych w UE. Z czego można wyprowadzić dwojakie wnioski. Optymistyczny: PiS, chcąc nie chcąc, zaczyna rozumieć i doceniać wagę punktów odniesienia innych niż tylko narodowe. Pesymistyczny (i bardziej prawdopodobny): tak dalece żywi niechęć do Tuska, ze woli pognębić go i upokorzyć bez zważania na interes Polski (bądź też wręcz odmawia byłemu premierowi, że takowy reprezentuje).

Motywacje PiS odłożymy chwilowo na bok i zastanówmy się, skąd właściwie bierze się szerokie poparcie dla Tuska poza jego własną ojczyzną? Czyżby aż tak dobrze sprawdził się na nowym stanowisku?

Niestety, prawda jest taka, że Tusk wykazał się przeważnie niewykazywaniem się. Podobnie do swego poprzednika, Hermana Van Rompuya, zawdzięcza swe szanse na drugą kadencję rezygnacji z forsowania własnej wizji oraz unikaniu ambitnych inicjatyw. Części przywódców, zwłaszcza tych stojących na czele najsilniejszych mocarstw, podoba się to, ze realne decyzje pozostają wyłącznie w ich gestii (a stały przewodniczący Rady Europejskiej zajmuje się co najwyżej mediacją). Natomiast pozostałym europejskim liderom wydaje się kandydatem przewidywalnym i niekontrowersyjnym - nie mają więc wyraźnego powodu, aby odmówić podniesienia za nim ręki w głosowaniu.

Sposób sprawowania swej funkcji przez Tuska - znów paradoks - powinien odpowiadać PiS.  Neutralizuje bowiem tendencje federalistyczne (skromne i ograniczone), jakie przyświecały idei powołania stałego przewodniczącego. Wspólnymi siłami, czy raczej wspólnymi słabościami, Van Rompuy i Tusk uczynili z tego urzędu wydmuszkę (zresztą nie przypadkiem to właśnie oni zostali zgłoszeni, nie zaś kandydaci zdolni odegrać samodzielną rolę, jak np. wymieniany wśród potencjalnych nazwisk Tony Blair). Pytanie, czy po dotychczasowych doświadczeniach ktokolwiek wykaże się wolą przywrócenia stanowisku stałego przewodniczącego właściwej, zgodnej z pierwotnymi intencjami rangi. Tym bardziej w sytuacji, gdy wydarzenia ostatnich lat (recesja gospodarcza, Brexit) wymusiły skupienie uwagi na rozwiązywaniu bieżących problemów, niekoniecznie kontynuowaniu reform w duchu traktatu lizbońskiego.

Słaba pozycja stałego przewodniczącego Rady Europejskiej powinna martwić euroentuzjastyczną część opozycji, ale martwić zdaje się nieszczególnie. Główne obozy polskiej sceny politycznej, symetrycznie po obu stronach, ujawniają głęboki brak wyczucia i aspiracji w sprawach europejskich. Wewnątrzkrajowe rozgrywki wokół reelekcji Tuska wyboru nie byłyby niczym złym, gdyby nie wyzierała zza nich pustka celu samego w sobie.

Dlatego Tusk przechodzi na drugą kadencję dzięki swego rodzaju walkowerowi. Po prostu nikt - ani w Polsce, ani w Europie - nie zadał sobie trudu, aby zaproponować konstruktywny plan B.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Dawniej pisywałem m.in. na Forum Młodej Lewicy (mlodalewica.pl).

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Socjaldemokracja dziś Jeśli chodzi o kontruktywne przesłanie, to przede wszystkim nie widzę...
  • Stereotypy Lewica24 nie jest raczej aż tak wpływowa, aby zmieniać linię polityczną SLD w...

Tematy w dziale Polityka