25 obserwujących
119 notek
115k odsłon
  1078   0

Krok w stronę federalizacji. Szymańskiemu życzę miłej szarpaniny

Saryusz-Wolski: "Dokument przyjęty przez Radę Europejską nie miałby mocy sprawczej, cokolwiek by się w nim nie znalazło. Byłaby to deklaracja bezwartościowa prawnie i wyznaczająca intencje polityczne". Szymański: "To będą wytyczne, które zobowiążą Komisję Europejską do działania w granicach dopuszczalnych dla nas". 

Minister ds. UE w rządzie Morawieckiego zakłada, że "warunkowość" posłuży jedynie ochronie budżetu, sam fakt stwierdzenia naruszenia praworządności nie może uruchamiać zawieszenia płatności a protokolarnie rozpisane rozporządzenia – stosowane przez KE - zastąpią niejednoznaczne interpretacje. Konkluzje RE zablokują niepożądane zmiany w rozporządzeniu na przyszłość.

Komu wierzyć, kto kłamie? Kiedy Mateusz Morawiecki wracał z szczytu lipcowego Rady Europejskiej był pełen optymizmu a w teczce ustaleń przywoził bezwzględną broń wymierzoną w suwerenność państw narodowych, co okazało się w zaledwie kilka tygodni. Polacy naiwnie byli przekonani przez ten czas inkubacji, że chodzi o ochronę budżetu przed defraudacjami. Nie było mowy o mechanizmie warunkowości w obecnym - nadanym w krótkim czasie przez prezydencję niemiecką - kształcie. 

Po cóż wchodzić raz wtóry do tej samej rzeki? Nie po to establishment brukselski uzbroił mechanizm praworządności, żeby ten nie zabijał. Czemu miałoby się w tej materii coś zmienić? 

Pan Konrad Szymański może wkrótce świecić oczami, gdy - nie od razu - będziemy ćwiczeni batem za nierealizowanie orzeczeń strasburskich i luksemburskich. W kolejce czeka rozwiązanie "upolitycznionych" KRS, Izby Dyscyplinarnej czy Trybunału Konstytucyjnego. Komisarze nie odpuszczą Polsce tych tematów a jedyną odpowiedzią na sankcje polityczno-finansowe pozostanie Szymańskiemu szarpanie się w sądach unijnych. Tyle że taka walka ma walor kopania się z koniem. Pewnie polityk sprzeda tę wątpliwą przyjemność następcom. W moich oczach zaprzepaścił jedyną okazję wyłączenia szantażu ideologicznego z rozliczeń finansowych z Unią. Maskarada z warunkowaniem mechanizmu praworządności to chybione półśrodki omijające filozofię i kierunek w którym Europa podąża a my razemz nią.            

Wynegocjowane z trudem ustępstwa zmiękczające dość jasne i dyrektywne rozporządzenie praworządnościowe są symboliczną zaporą na drodze federalizacji Europy. Czy krok w jej stronę jest milowy czy nieznaczny nieważne. Rezygnacja z weta, które zniosłoby zupełnie bezprawny mechanizm naruszający traktaty zablokowuje jedyną drogę ucieczki od anarchizacji prawnej i respektu dla myśli założycielskiej Unii.  


Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka