rafalsroczynski
Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość. Leonardo Da Vinci
33 obserwujących
43 notki
130k odsłon
4128 odsłon

1348, czyli rok kiedy wszystko się skończyło.

Wykop Skomentuj17

Gdy w październiku roku pańskiego 1347, do brzegów Sycylijskiej Messyny dobiły, zbiegłe z obleganej przez wojska Złotej Ordy Kaffy, genueńskie galery, nikt nie mógł przypuszczać, iż na deskach ich pokładów, wraz z kupcami i mieszkańcami miasta, do Europy dotarli także inni pasażerowie. Zakażone pałeczkami dżumy pchły przybyły, niczym jeźdzcy apokalipsy, na grzbietach swych długoogoniastych wierzchowców, by doprowadzić do największej katastrofy jaka wydarzyła się w dziejach ludzkości.


Choć osobom niezaznajomionym z historią może wydać się to dziwaczne, wszak utarło się myśleć o czasach średniowiecza jako wiekach ciemnoty i zabobonu, czasy XII, XII i początków XIV wieku, były latami rozwoju nauki, rozkwitu handlu i przemysłu, oraz powszechnego bogacenia się państw, społeczeństw i zwykłych ludzi. Przyjęło się, całkowicie błędnie, myśleć o ówcześnie żyjących jako o osobach bezbrzeżnie głupich, niemal doszczętnie poddanych indoktrynacji Kościoła i królów, wierzących w przesądy i gusła, nie mających żadnych zainteresowań, rozrywek, przyjemności i niezależnych myśli. Jak wysoce mylne jest to mniemanie wiedzą osoby, które czytują ówczesną literaturę, choćby osławiony "Dakameron" Boccacia, gdzie podczas lektury z przerażeniem możemy odkryć, iż dziś mamy więcej wspólnego ze średniowiecznymi przodkami niźli byśmy uważali, bądź nawet chcieli. Owszem - zmiany technologiczne, postęp medycyny i szeroko rozumiany rozwój uczyniły nasz świat zupełnie innym, lepszym, ale nie oznacza to, że uprawnia nas to do uczuwania pysznej wyższości nad tymi, którzy byli tutaj przed nami, czego często możemy być świadkami w przeróżnych dyskusjach dotyczących tematu tamtych lat. Większośc z tych, którzy deprecjonują mądrość i inteligencję ówcześnie żyjących, wyszydzając ich, nie ma pojęcia, iż w warunkach jakie wówczas panowały - byliby zapewne tacy sami, o ile nie gorsi.


Europa czasów XIII i początków XIV wieku była Europą rozkwitającą. Wspaniałe warunki klimatyczne, względny jak na owe czasy pokój i ugruntowana pozycja władzy, zapewniały ludziom optymalne i niezbędne do rozwoju realia. Był to czas postępu - wzrastały obroty handlowe kupców sięgających często swymi zasięgami bardzo dalekich krain, co wymuszało z kolei rozwój odpowiedniej infrastruktury drogowej i zmuszało władców do poszukiwań nowych szlaków, którymi możnaby bezpiecznie przewieźć towary. Aby uskutecznić owy transport, królowie, dyplomaci i handlarze, nawiązywali kontakty z szerzej niepoznanymi wówczas mieszkańcami odległych państw, co z kolei skutkowało zapoznaniem z ichniejszymi strukturami, społeczeństwami, tradycjami i wynalazkami. Zaimplantowano wówczas na gruncie europejskim, z ogromną korzyścią, wiele znakomitych rozwiązań, zarówno społecznych jak i technicznych, co pozwlało uczynić życie ludzkie znacznie znośniejszym i łatwiejszym. Poszerzenie zakresu kontaktów ze światem arabskim i bizantyjskim, umożliwiło na nowo "odkrycie' dla świata część dzieł Arystotelesa, Platona, Hipokratesa czy Galena, kładąc podwaliny średniowiecznej filozofii i wspomagając rozwój nauki - powstają pierwsze, świeckie, uniwersytety, gdzie kształci się przyszłych lekarzy, prawników, filozofów i teologów. Ewoluuje medycyna, pod wpływem dzieł Awicenny średniowieczni lekarze poczynają poszukiwać w chorobach innego przyczynku niż "kara niebios" za grzechy, starając się także ulżyć cierpiącym i doprowadzić do ich wyleczenia za pomocą środków medycznych, a nie modlitw jak dotychczas miało miejsce. Wszystko to doprowadza do wielu odkryć, pozwalając Europie i jej mieszkańcom cieszyć się dostatnim życiem, co skutkuje znacznym przyrostem naturalnym na kontynencie. To prawdziwie "złote wieki" średniowiecza.


Wszystko to mija, gdy klimat Europy oziębia się, jesienią 1314 roku nawiedzają ją ulewne deszcze i potężne burze. Związane z tym fatalne zbiory nie są w stanie wyżywić mieszkańców. Głód zabiera życie wielu, a ceny żywności wzrastają wielokrotnie, doprowadzając część mieszkańców na skraj nędzy. Mimo wszystko - nakręcona machina postępu wciąż pracuje nieprzerwanie, aż do roku 1347.


Kaffa, dziś znana jako Teodozja, to miasto położone u stóp potężnego masywu Tepe-Oba na południowo-wschodnim wybrzeżu półwyspu krymskiego. Leżący nad Morzem Czarnym port, ze względu na swoje położenie, już w okresie starożytnym był znaczącym punktem handlowym na mapie ówczesnego świata, szczyt swej potęgi osiągając podczas panowania królestwa Bosporańskiego i w okresie kiedy władzę zwierzchnią nad miastem sprawowali rzymscy namiestnicy.


W 1266 roku, po przeróżnych kolejach losu, władza nad miastem przypadła w udziale Genui, która za zgodą chanów tatarskich, po złożeniu im ogromnej opłaty, założyła w nim swą faktorię handlową, z biegiem lat czyniąc miasto jednym z najbogatszych i najludniejszych miejsc w Europie. Handlowano tu dosłownie wszystkim - towary z Egiptu wymieniano na przedmioty pochodzące z Chin, place pełne były zboża, klejnotów, różnorakich rud metali, soli, złota, srebra, jedwabiu i wszystkiego czego tylko ludzka dusza mogła zapragnąć, nie wyłączając sławetnego wówczas na całą Europę targowiska niewolników.

Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura