1 obserwujący
10 notek
3692 odsłony
  90   0

Impresje marcowo-kwietniowe

Paweł Sieger
Paweł Sieger
Szczyt drabiny ewolucji - homo sapiens. Im więcej zbrodni, gwałtu i cierpienia tym więcej "sapiens". Dzięki Rosji i jej niezłomnym żołnierzom, podążającym za swym Wodzem w kolejnej rosyjskiej Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, zostaliśmy wyniesieni na szczytowych szczytów szczyt drabin jestestw. A wydawało się, że ISIS to niedościgły wzór...


11 marca 2006 w haskim więzieniu, w trakcie procesu, zmarł (podobno na zawał serca) Slobodan Milošević. Dla nieogarniających tak odległej przeszłości wyjaśnienie:

Zasłużony działacz serbskiej/ jugosłowiańskiej partii komunistycznej, potem prezydent różnych wersji Jugosławii, aresztowany w 2001 roku i przekazany Hadze, gdzie został oskarżony o liczne zbrodnie i osadzony w tamtejszym więzieniu.

11 marca 2021 na Prezesa Międzynarodowego Trybunału Karnego (w tym roku dwudziestolecie istnienia) wybrany został prof. Piotr Hofmański.

14 kwietnia 1949 zakończył się ostatni z dwunastu (tzw. następczych) procesów norymberskich - proces wyższego dowództwa. Z czternastu oskarżonych jedenastu zostało skazanych na kary więzienia, dwóch uniewinniono a jeden zbiegł (w samobójstwo). Oczywiście, najważniejszym procesem norymberskim był ten poprzedzający wspomnianych dwanaście, ten w którym na ławie oskarżonych zasiadł min. Goering, Keitel, Jodl, Rosenberg et consortes.

Marzec i kwiecień miesiącami pamięci o sprawiedliwości…

Rodzaje sprawiedliwości według technologii obróbki oskarżonego

Zasadniczo są dwa rodzaje sprawiedliwości – norymbersko-tokijsko-haski i jerozolimsko-moskiewski – które różnią się tylko sposobem dochodzenia do efektu finalnego. W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze skomplikowaną maszynerią urzędniczo-polityczną, w drugim z mniej skomplikowaną maszynerią polityczno-agenturalną. W pierwszym przypadku mamy mozolne dochodzenie do prawdy, przesłuchiwanie świadków, gromadzenie materiału dowodowego, pojedynki na ekspertyzy i temu podobną „baletowość etnograficzną” jurystów. W drugim jest ustalenie zero-jedynkowe o winie a następnie podjęcie działań zmierzających do wykonania wyroku. Ale w obu przypadkach skutek jest ten sam – wykonanie wyroku.

Norymbersko-tokijsko-haski model obróbki

Zasadniczą cechą tego sposobu wymierzania sprawiedliwości jest postawienie oskarżonemu zarzutów, przeprowadzenie procesu a na koniec wydanie wyroku. Zasadniczo uważa się, w naszym kręgu kulturowym, że jest to rozwiązanie cywilizowane, czyli lepsze od niecywilizowanego (które niejako z automatu musi być gorsze).

W dawnych czasach, gdy „sprawiedliwość” coś jeszcze znaczyła, w katalogu kar była kara śmierci. I w tych odległych czasach – jakieś dwa pokolenia temu, nazad, wstecz – była orzekana i wykonywana, o czym przekonało się grono oskarżonych w procesach norymberskich i tokijskim.

Jednak postęp postępu postępuje, więc Międzynarodowy Trybunał z siedzibą w Hadze nie może orzec kary śmierci dla zbrodniarza. W efekcie procesów norymberskich zawisło kilku niemieckich generałów, lekarzy i urzędników, ale w efekcie procesów haskich nie zadyndał nikt. Doskonałym przykładem może być choćby Radislav Krstić, serbski zbrodniarz, który dzięki odpowiednim porozumieniom odsiaduje karę 35ciu lat za zbrodnie wojenne. W Polsce odsiaduje. W Piotrkowie, nawet.

Przypadek Radislava Krstićia jest ciekawy jeszcze z innego powodu. Otóż zanim trafił do polskiego więzienia, to zasądzoną karę odsiadywał w Wielkiej Brytanii. Jednak w tamtejszym więzieniu spotkała go przykrość – z jakiegoś powodu trzech muzułmanów postanowiło poderżnąć prawosławnemu generałowi gardło. Na szczęście dla generała byli partaczami i przeżył, ale… Krstić za swe zbrodnie został skazany na 46 lat więzienia, które zamieniono następnie na 35 lat. Goście którzy postanowili poderżnąć mu gardło, ale robotę spartolili, dostali dożywocie. Wniosek – w dzisiejszych czasach jak mordować, to tylko na dużą skalę – Krstić (choć nie tylko on) odpowiadał m.in. za masakrę w Srebrenicy, ponad 8.000 ofiar.

I jeszcze jedno – w Polsce nie ma kary 35 lat pozbawienia wolności, jest 25 a potem dożywocie. Robi się ciekawie, bo wychodzi na to, że Krstić może może w przyszłym roku wyjść na wolność…

Ostatnie chwile by przekonać go do wywiadu-rzeki…

Wróćmy do rzeczy.

Otóż…

Otóż, aby przed Trybunałem Haskim kogoś postawić, to trzeba go mieć, ująć, pojmać, etc.

Krstićia doprowadził kombinowany oddział brytyjsko-amerykańskich sił specjalnych, Slobodana i Ratko Mladićia wydało własne państwo (po przegranej wojnie aspirujące do bycia członkiem; cokolwiek nie miało by to znaczyć...).

Rosja od 2016 roku, decyzją Putlera, nie jest stroną w Międzynarodowym Trybunale Karnym. Ale Ukraina jest i zbrodnie popełnione na jej terenie, po dacie ukraińskiej akcesji do MTK, mogą być rozpatrywane a zbrodniarze ścigani.

Więc i Putler też.

Żeby Putlera i jego siepaczy osądzić w Hadze należy:

- Putlera i jego siepaczy „pozyskać”;

albo

- Putlera i jego siepaczy „otrzymać w darze” od nowego rządu Rosji, która aspirować będzie do bycia członkiem…;

O ile akcja SAS-NavySeals w Bośni i Hercegowinie (Krstić), w strefie kontrolowanej ówcześnie przez Rosję, była do przeprowadzenia, to jakoś nie widzę uprowadzenia Putlera z Moskwy, Pekinu, Mińska, czy zauralskiego bunkra w MieścieBezNazwy.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale