Blog
Bóg - Honor - Ojczyzna
dziennikarzobywatelski
dziennikarzobywatelski Dziennikarstwo Obywatelskie
3 obserwujących 420 notek 744122 odsłony
dziennikarzobywatelski, 11 sierpnia 2017 r.

Marian Cimoszewicz – ojciec byłego premiera katował i znęcał się nad żołnierzami

Cimoszewicz / mataeriały prasowe
Cimoszewicz / mataeriały prasowe

Wiele już pisałem na temat zbrodni komunistycznych w Polsce od 1945 r. Wiele na ten temat ukazało się publikacji prasowych oraz książek. Powstają wciąż nowe opracowania z dokumentów ujawnianych przez IPN. Z tych materiałów wyłania się mroczny czas poniżania, katowania, sponiewierania oraz tortur narodu jakich nieraz w czasie okupacji w latach 1939 - 1945 na terenach Polski nie stosowali  okupanci Niemiecy.
Polacy byli sukcesywnie wręcz ciągle gnębieni od 1945 r głównie przez NKWD, UB oraz aparat polityczny i represyjny PZPR. Wielu tych co mordowali z zimną krwią polskich patriotów nie tylko żołnierzy podziemia antykomunistycznego ale i ludność cywilną po to by ją zastraszyć i zniewolić-  nie było Polakami.

Białorusini, Ukraińcy, Rosjanie przywdziewali na rozkaz Stalina polskie mundury, otrzymywali polskie obywatelstwa by stać się katami polskiego narodu. Mandatem do zabijania było przyzwolenie sowieckich władz okupacyjnych i gdyby nie mordy NKWD na niespotykaną skalę. zsyłki na Sybir ludności Polskiej komuna w Polsce nigdy by nie powstała.

Wielu tych co dzisiaj tak szczycą się być w wolnej Polsce  "Prawymi Polakami" sa dziećmi zbrodniarzy komunistycznych, którzy zdobywali w PRL-u zaszczyty i majątki. Dzięki swoim rodzicom - komunistycznym zbrodniarzom narodu polskiego dzisiaj to oni opływają w zaszczyty i majątki a prawdziwi narodowi bohaterowie żyją w Wolnej Polsce w biedzie. I z tym faktem trudno sie pogodzić.

Żeby nie było wątpliwości, jak bardzo zakorzenione w sercu ma wartości takie, jak wolność, prawda, demokracja, ostatnio wiele mówiący o konieczności ich obrony – oczywiście w kontekście Polski i rządów PiS - senator Włodzimierz Cimoszewicz, warto przyjrzeć się skąd się wywodzi.


Wszak pierwszym i najważniejszym miejscem kształtowania naszej osobowości, skali wartości, nawyków - jest rodzinny dom.

Pan senator Cimoszewicz, który sam ma bogatą polityczną przeszłość, wszak piastował ważne stanowiska państwowe: marszałka sejmu, premiera, ministra spraw zagranicznych a wcześniej jeszcze był Stypendystą Fundacji Fulbrighta, działaczem PZPR i młodzieżówek socjalistycznych, po tatusiu też coś odziedziczył – słabość do służb: tajny współpracownik wywiadu PRL - „Carex” (figuruje w archiwum Zarządu Wywiadu. Nr rejestr. 13613, data rejestr. 25.09.80. Organ rejestr. wydz. II dep. I Warszawa. Nr arch. J- 8938, data archiwizacji 24.08.84.). I właściwie już w tym momencie można byłoby skończyć, ale ponieważ o szanownym tatusiu pana senatora wiadomo sporo, trzeba się wiedzą podzielić.


Otóż: pan Marian Cimoszewicz, urodził się w 1917r w Uljanowsku. Mieszkał w Endrychowce pow. Wołkowysk. Był zdeklarowanym komunistą. Pracował, jako robotnik drogowy. W 1939 r. nie został powołany do polskiego wojska, ponieważ już wtedy był agentem NKWD. Po napaści Sowietów na Polskę, szybko awansował. Został poborcą dostaw obowiązkowych w Wołkowysku, czyli rekwirował płody rolne na rzecz Bolszewików. W początkach roku 1940 został seksotem - tajnym donosicielem komisarza NKWD, później skierowano go do Armii Czerwonej, do Szkoły Podoficerów Radiotechnicznych w Rostowie nad Donem. W czasie wojny służbę pełnił w Jednostce Specjalnej NKWD SMIERSZ. W 1943 r. przeszedł kurs pracowników „oświatowych, czyli politycznych i przeniesiony został do Armii Berlinga. Po zakończeniu wojny, do roku 1972 wiernie służył w organach Informacji Wojskowej i WSW. W latach 1945-46 czynnie uczestniczył w likwidacji podziemia AK. Wykazywał się szczególnym zaangażowaniem, zwłaszcza, jako szef Informacji Wojskowej WAT. Według zeznań świadków, był gorszy od sowieckiego komendanta WAT. Aresztował pierwszego komendanta i twórcę WAT gen. Grabczyńskiego.


Na jego rozkaz zbudowano specjalną celę pod schodami, w której w nieludzkich warunkach więził m.in. kpt. Słowika (w tym czasie jego żona była w ciąży). Przez 11 miesięcy przesłuchiwał go z bronią w ręku, do utraty przytomności.

 

Niszczył więźniów psychicznie i fizycznie. Stosował powszechnie wprowadzane przez sowietów metody: wyrzucał AK-owców z pracy, zabierał domy prawowitym właścicielom i umieszczał w nich informatorów WSI. Sam również zamieszkał w takim domu. Nie można się dziwić, że tak oddany służbie, zasłużony towarzysz, stał się z czasem jednym z najbardziej zaufanych i wiernych funkcjonariuszy systemu, przeznaczonym do działań niszczących Polskę. Dla wielu szlachetnych i wiernych ojczyźnie Polaków, był po prostu katem.


Decyzją z dnia 7-X-1992 r. na podst. Ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. pozbawiam uprawnień kombatanckich Cimoszewicza Mariana s. Wincentego. Uzasadnienie:..... Na podstawie Zeszytu Ewidencyjnego Centr. Arch. Wojsk. stwierdza się, że MC służył w Inf. Wojsk. od 07. 1945 do 01. 1957. Zaświadczenie Nr. 15/76 z dnia 30-01-1976 wydane przez Jednostkę Wojskową Nr 2375 podaje, że w/w w latach 1945-1946 "uczestniczył w likwidacji podziemia.


Jeśli jeszcze dodamy, że córka pana senatora Włodzimierza ma na imię Natasza, (jak sam podaje na swojej stronie senatora, choć wikipedia nazywa ją Małgorzatą), nie trudno zrozumieć, skąd takie jego umiłowanie wolności i demokracji w wersji zaKODodowanej, antypolskiej i zakłamanej.

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Dziennikarstwo obywatelskie jest moją pasją.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Sam pomysł takiego portalu - świetny i to napisałem w swojej ocenie. Omówiłem wykonanie, a...
  • Do lasku ale 100 km od najbliższej miejscowości tylko puszcza im pozostaje
  • Przed Polską !

Tematy w dziale