4 obserwujących
51 notek
6470 odsłon
  96   0

Nie jesteśmy tylko zwierzętami

Niezwykle przejmującym dla mnie obrazem jest pingwin, który po określonym czasie po prostu porzuca swoje młode - gdy osiągnęło już odpowiedni stopień dojrzałości - i najzwyczajniej w świecie odchodzi w dal, zapominając o swoim dziecku. Innym przykładem jest samotnie wychowujący swoje pisklęta samiec bociana (z powodu śmierci jego partnerki), który ze spokojem wyrzuca z gniazda najsłabsze ogniwo, nie sądząc, że jeszcze przeżyje. W świecie ludzkim byłoby to bestialstwem, ale nie w zwierzęcym. Jako ludzie mamy naturalną skłonność do personifikowania zwierząt (np. ja posądzam bociana o sądzenie), podczas gdy one są po prostu siatką naturalnych odruchów, instynktów i popędów. Nie kochają, nie są wdzięczne, nie mają też żadnych z typowo ludzkich cech, jak wierność, honor, odwaga. Są jak tygrys z „Życia Pi”, który ucieka od człowieka w stronę dżungli, łamiąc przy tym nieistniejący pakt przyjaźni (abstrahuję od bogatej warstwy symbolicznej filmu). Człowiek nie jest jednak tylko zwierzęciem, zaś przesłanką, która tego dowodzi, jest fakt, że stoi często (a może i prawie zawsze) powyżej zwierzęcej natury. Może działać wbrew swoim fizycznym i psychicznym mechanizmom, ma wolność podejmowania samodzielnych decyzji itd. Mimo tego im wielokroć podlega, zazwyczaj jednak nie całkowicie.

Ten wstęp miał mi posłużyć do wprowadzenia na tę scenę Chrystusa, a przede wszystkim jego słów. Mówi on, że kto miłuje tylko swoich krewnych, niczym nie różni się od pogan. Łukasz wprawdzie zamienia słowo „poganin” na „grzesznik”, ale z racji tego, że sam był najprawdopodobniej poganinem i pisał do tychże, raczej eufemizował. Jezus, semita z krwi i kości, nie zawahałby się przed tym odważnym porównaniem. W rozumieniu żydowskim naród Izraela był wybrany i powołany do szczególnej świętości, natomiast poganie byli uważani za ludzi, którzy zanieczyszczają święty lud, traktowano ich jako swego rodzaju osoby podrzędnej kategorii (choć absolutnie nie w rozumieniu nazistowskim). Żydzi z racji swojego wybrania byli na równi z aniołami, a poganie - jeśli już mieli się z kimś równać - to prędzej ze zwierzętami. Jezus, korzystając ze stereotypowego patrzenia na krainy nieizraelskie, wzywa swoich rodaków, a dalej cały świat, do miłości agape, miłości wypływającej z duszy człowieka. Miłość agape to, najkrócej mówiąc, pragnienie uszczęśliwienia wszystkich ludzi nawet mimo osobistej straty lub cierpienia. Agape to niewinny Chrystus wiszący na krzyżu, by pokazać nam swoją miłość.

Miłość, którą mają wszyscy, także i poganie, to miłość storgiczna (od greckiego słowa στοργή), która oznacza miłość naturalną, rodzicielską, niejako przymusową. Nasi rodzice kochają nas najpierw dlatego, że jesteśmy ich dziećmi, a dopiero później z tego powodu, że jesteśmy ludźmi. Miłość storgiczna jest podobna do zwierzęcego instynktownego przywiązania - na wielu płaszczyznach. To właśnie sprawia, że w oczach Jezusa nie znajduje ona aprobaty wobec miłości agape, miłości ofiarnej, najwyższej. Głosi on swoim uczniom i ludowi, że są kimś, kto może kochać z własnej woli tak jak Bóg. To jest dopiero dobra nowina - nie jesteśmy tylko zwierzętami, mamy prawo kochać, kogo chcemy.


Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale