615 obserwujących
369 notek
3429k odsłon
6794 odsłony

CBA policzy Nowakowi zegarki

Wykop Skomentuj43

 Marek Biernacki: Kontrakty rządowe z firmą reklamową powinny zostać zbadane przez CBA, to naturalne. Sam minister Nowak powinien poprosić o to, żeby zostało to zweryfikowane, bo to jest w jego interesie oczyścić się przed opinią publiczną.

"To śmieszne, że muszę się z tego tłumaczyć" - mówił jeszcze kilka dni temu sam Nowak o zegarku, rzekomo pożyczonym od kolegi tylko na tydzień. Wczorajszy Wprost co prawda mocno nadwerężył wiarygodność tego tłumaczenia, wytykając ministrowi, że ów tydzień rozciągał się gdzieś tak między wrześniem a kwietniem, bo w pożyczonym "na chwilę" zegarku widziano na przestrzeni pół roku. Na szczęście dla Nowaka, premiera takie nieścisłości nie ruszają i stoi murem za swoim ministrem, choć ten złamał co najmniej dwa przepisy gwarantujące przejrzystość majątków urzędników państwowych, nie wpisując zegarka od rodziny ani do rejestru korzyści, ani do oświadczenia majątkowego.

Po porannej wypowiedzi Biernackiego - a dwa tygodnie po pierwszej publikacji Wprost - ocknęło się wreszcie wezwane do tablicy CBA i poinformowało, że coś tam sobie sprawdza."Analiza przedkontrolna zbada wszelkie informacje na temat możliwych nieprawidłowości i ma odpowiedzieć na pytanie, czy są przesłanki do tego, aby rozpocząć inne działania kontrolne, śledcze" - brzmi jak coś czego Nowak absolutnie nie musi się obawiać, tym bardziej, że kontrola (ups, "przedkontrola") wszczęta z takim poślizgiem, sprawia wrażenie powodowanej raczej wypowiedzią Biernackiego i potrzebą oficjalnego zamknięcia tematu, niż faktycznym zainteresowaniem służby antykorupcyjnej. A jest się czym interesować, nawet bez publikacji Wprost i pożyczonego zegarka. 

W pierwszym artykule o Nowaku Wprost wspomina jeden z rządowych kontraktów Cam Media, na kwotę 34 miliony wyłożone przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych za zarządzanie wszystkimi konferencjami w ramach polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej. Wykonawca został wybrany w drodze przetargu, ale wokół niego smród był jeszcze w trakcie trwania procedury przetargowej, o czym - pod nazwiskami! - mówili w prasie branżowej nie tylko konkurenci zwycięskiego oferenta. Kilka cytatów z branżowego pisma MICE Poland powinno dać do myślenia CBA już w 2011 roku.

"Agencje eventowe przegrywają w MSZ"

Wiele obiekcji wśród oferentów, którym nie udało się zakwalifikować do dalszego etapu, dostarczyła punktacja tego przetargu. Pierwsza piątka z listy otrzymała dokładnie tyle samo punktów. Pozostałe zaś dzieliła od tej liczby znaczna różnica. (...) To, że do drugiego etapu przeszły dwie firmy, z których jedna jest właścicielem drugiej też w pewien sposób obrazuje ten przetarg i daje do myślenia – mówi Anna Jędrocha, prezes zarządu, Symposium Cracoviense. Przedstawiciele branży niemalże jednogłośnie sugerują, że przetarg był „ustawiony” ale choć niektóre sytuacje wskazują na działanie z pogranicza prawa, to o ewidentnym przekroczeniu tej granicy mówić nie można.  

"Wielki projekt, wielka niewiadoma" 

Kompletnie nie jesteśmy w stanie zgadnąć, dlaczego często nieznane firmy spoza branży dostały tak dużą liczbę punktów. Z doświadczenia wiem jednak, że walka z urzędnikami jest bezcelowa. Nie po raz pierwszy spotykam się z niezrozumiałymi decyzjami organów państwowych, na których dochodzenie nie mam jednak czasu lub musiałbym do tego zatrudnić specjalnie wyszkolone osoby. (...) Próby uzyskania komentarza i wglądu do dokumentów, czego domagali się pozostali oferenci w tym przetargu, spełzły na niczym. Większość ofert opatrzona została klauzulą tajemnicy firmy. (...) Szala rozgoryczenia przelała się, gdy ogłoszono wynik. Właściwie takiego rozstrzygnięcia się w branży spodziewano, po wszystkich poprzedzających wydarzeniach. Niespodzianką jednak było to, że oprócz wygranego konsorcjum firm EasyLog, IT.expert i CAM Media, żadna inna firma nie złożyła swojej finalnej oferty. – Dokładnie taki scenariusz był do przewidzenia po ogłoszeniu wyników pierwszego etapu. Taka sama liczba punków, którą otrzymało pięciu oferentów, świadczyć może o tym, że za wszystkimi stał jeden podmiot, na przykład podwykonawca. Nie jest to według mnie sprawa uczciwa. (...) Niestety w jakiś sposób ten przetarg był sterowany, ale nie jestem w stanie wyjaśnić w jaki – mówi Ewa Dziedzic-Grabowska z Max Media, firmy która występowała w konsorcjum z Polską Agencją Prasową. W strefie domysłów branżowych pozostaje sprawa tego, kto powinien czuć się odpowiedzialny za całą tę sytuację – MSZ czy oferenci. Bo co do faktu, że choć prawnie bez zastrzeżeń, to wbrew zasadom etycznym, nikt wątpliwości nie ma. (...)  Rzetelne przygotowanie tak poważnego wydarzenia wymaga przede wszystkim czasu. W przypadku tego przetargu ten czas był bardzo mocno ograniczony. Już samo ofertowanie zaczęło się zbyt późno – mówi Sabrina Żymierska. W innych krajach europejskich, które obejmowały przewodnictwo w Radzie UE, przetargi na organizację wydarzeń kończyły się zazwyczaj najpóźniej na pół roku przed ich realizacją. Branża eventowa w Polsce została postawiona w niezbyt komfortowej sytuacji, która wymagała bardzo szybkiej reakcji, a wiadomo, że tam, gdzie pośpiech, może dojść do podjęcia złych lub nietrafnych decyzji. W branży nieustannie krążyły tylko spekulacje.

Tak, wiem, że to oj tam, oj tam, takie marudzenie przegranych, ale gdy wokół przetargu na 34 publiczne miliony jest smród, o którym mówią - publicznie i pod nazwiskami - poważne osoby, to chyba warto się temu bliżej przyjrzeć. Warto było 2 lata temu, tym bardziej warto dzisiaj, kiedy już wiemy, że szczęśliwy zwycięzca to - co za zbieg okoliczności - firma obsługująca rządzącą partię, na dodatek zaprzyjaźniona z jej bardzo wpływowym politykiem, a rozstrzygające "przetarg" ministerstwo, to to samo, które dopiero co przyznało - w drodze "konkursu" - 1,5 miliona dotacji fundacji założonej półtora miesiąca wcześniej przez kumpli ministerialnych urzędników, a NIK już zapowiedział, że zajmie się ministerialnymi "konkursami" o dziwnych rozstrzygnięciach.

Może się czepiam, ale CBA chyba ma co sprawdzać?

MICE Poland "Agencje eventowe przegrywają w MSZ" 

MICE Poland "Wielki projekt, wielka niewiadoma"

Superekspres o konkursach w MSZ

 

 

 

 

 
Wykop Skomentuj43
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka