6 obserwujących
372 notki
68k odsłon
5549 odsłon

Co będzie, jeśli jednak Rafał Trzaskowski?

Wykop Skomentuj325


Co będzie, gdy nie Andrzej Duda, a jednak Rafał Trzaskowski zostanie wybrany w tegorocznych wyborach prezydenckich? Co to będzie oznaczać dla układu sił politycznych w Polsce i w ogóle dla różnych sfer życia w naszym Państwie? 

Na początku sytuacja w Sejmie raczej się nie zmieni - Zjednoczona Prawica (PiS + 2 partie koalicyjne) wciąż będą miały niewielką większość. Dotychczasowa polityka ZP będzie mogła być kontynuowana, bo Trzaskowski obiecuje, że jako prezydent RP nie będzie reprezentował totalnej opozycji, czyli będzie starał się być spokojny, racjonalny i obiektywny. Partia Gowina pozostanie na swoim miejscu, więc na razie nie będzie potrzeby robić przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Jednak ogólna sytuacja PO wyraźnie się poprawi - nie będzie jej groziła bezpośrednio wizja rozpadu w ciągu powiedzmy 1 - 2 lat.

Nie zmieni się specjalnie sytuacja w Senacie - totalna opozycja zyska trochę więcej wigoru, kosztem ZP, ale nie aż tak bardzo, by móc wywrócić dotychczasową politykę obozu rządzącego. Przepychanki i obstrukcje w Senacie będą dalej znakiem rozpoznawczym tej instytucji pod wodzą marszałka Grodzkiego.

Rząd będzie miał trochę bardziej spętane ręce, ale nie aż tak bardzo, by nie dało się ominąć najbardziej drastycznych zasadzek totalnej opozycji.

Niemniej jednak wojna polsko-polska będzie jak najbardziej kontynuowana. Po jednej stronie przewodniczący Budka będzie próbował dowodzić wielką armią prących do sukcesu i zgłodniałych udziału w podziale konfitur polityków i samorządowców. Po drugiej stronie będzie musiało się wykrystalizować nowe przywództwo, być może z wciąż niezmęczonym premierem Morawieckim na czele (prezes Kaczyński będzie zmęczony).

W takiej atmosferze nie da się przeprowadzić (dokończyć) reformy wymiaru sprawiedliwości - sprawy utkną gdzieś między Warszawą, Brukselą i Strasburgiem. Pomimo tego, ża Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy coraz bardziej będą po stronie rządzących, to jednak nie da się osiągnąć żadnego wyraźnego sukcesu. Minister Ziobro pozostanie niespełniony i zacznie się frustrować.

Ale i tak najważniejsze rzeczy będą rozgrywać się w sferze gospodarczej i społecznej. Jeśli nadciągnie do Polski wielki kryzys gospodarczy, jaki niemal wszędzie zapowiadają, to dni rządów ZP w obecnym kształcie będą policzone.

Rządowi i większości sejmowej nie pomogą sukcesy w sferze gospodarczej, bo będzie ich coraz mniej. Budżet Państwa nie będzie w stanie wytrzymać wszystkich istniejących i zapowiadanych programów i wydatków, powoli zacznie się prawdziwy kryzys z bezrobociem i inflacją w roli głównej.

Oliwy do ognia może dolać powracająca fala epidemii koronawirusa, co jest łatwe do wyobrażenia, gdy obserwuje się uważnie sytuację zdrowotną w Polsce i na świecie.

Sprawy społeczne, w tym na przykład system edukacji, ochrona zdrowia, związki homoseksualne, staną się następnymi kartami przetargowymi w polityce kolejnych ekip, biorących udział w sporach i rozgrywkach.

Naród już naprawdę przestanie się w tym wszystkim orientować.

Czy wtedy będą musiały odbyć się te wytęsknione przez opozycję przedterminowe wybory parlamentarne, w których obecnie rządząca ZP poniesie porażkę? Może tak być, niemal na pewno.

Obecna ekipa może nie wytrzymać do końca obecnej kadencji. A wówczas wyniki wyborów prezydenckich 2020 przełożą się w sposób dość naturalny na wyniki wyborów parlamentarnych 2021 lub 2022.

Wynik tegorocznego pojedynku Andrzeja Dudy z Rafałem Trzaskowskim okaże się o wiele ważniejszy, niż komukolwiek się w Polsce obecnie wydaje. Pierwszy z tych kandydatów gwarantuje dość spokojną jazdę dalej. Drugi z tych panów gwarantuje prawdziwą kolejkę górską, w której stanu technicznego wagoników nikt nie jest w stanie sprawdzić.



Wykop Skomentuj325
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka