Blog
Gwiaździste niebo we mnie
Janusz Krzysztof
5 obserwujących 428 notek 59429 odsłon
Janusz Krzysztof, 11 lutego 2019 r.

Paul, boję się!

126 2 0 A A A

[drugi epizod z powieści]


Było już kilka minut po północy, gdy Ewa uniosła się na łokciu i objęła obydwiema dłońmi jej twarz. Dotknęła delikatnie jej skroni, gdzie ponownie wyczuła zgrubienie po bliźnie.

-To dziwne, Al, ta blizna. Paul też taką ma, tylko trochę większą. Mówił mi, że kiedyś rozbił się na rowerze.

-Takie rzeczy się zdarzają, Evi.

Aldona w zamyśleniu wciąż patrzyła na nią, a w końcu zapytała:

-Też koło skroni?

Ewa nie zrozumiała pytania, zajęta masowaniem gorącej piersi przyjaciółki:

-Co koło skroni?

-Czy Paul ma tę bliznę też koło skroni?

-Nie, Al, tuż nad lewym okiem, na czole.

Zadzwonił telefon. Aldona odsunęła się nieco, wyciągnęła rękę i podała jej torebkę. Ewa patrzyła na nią z uśmiechem.

-Nie odbierzesz? To pewnie Paul.

-Tak, za chwilę. Patrzę na ciebie, Al. Jesteś taka śliczna, moja kochana.

Wreszcie odebrała, wciąż patrząc w jej oczy. Miała rację, to był on. Obie usłyszały spokojny, męski głos w słuchawce:

-Ewa

-Tak, oczywiście, kochanie, to ja.

-Gdzie jesteś?

-U przyjaciółki, musiałam się gdzieś schronić. Ktoś do mnie dzwonił, podobno twój przyjaciel, i kazał mi natychmiast opuścić twoje mieszkanie. Czekałam wczoraj na ciebie cały wieczór, a w nocy musiałam uciekać. W ciągu dnia zaczęłam cię szukać, chociaż nie udało mi się ciebie znaleźć. Teraz znowu jest już noc. Paul, boję się o ciebie, gdzie jesteś?

-Nie bój się o mnie, Ewa, wszystko jest w porządku. Dobrze się czujesz? Gdzie dokładnie teraz jesteś?

Aldona kilka razy potrząsnęła głową dając jej znak, by nie mówiła, gdzie dokładnie jest.

-Dobrze się czuję, Paul. Czemu pytasz gdzie dokładnie jestem? Chcesz tu przyjechać?

-Nie, Ewa, nie mogę. Ja wyjeżdżam, muszę wyjechać.

-Dokąd musisz wyjechać, Paul? Czy to takie ważne, że ważniejsze ode mnie?

-Nie mogę ci powiedzieć, Ewa. To ekstra pilna ekspedycja, daleko stąd.

-Kiedy wrócisz?

-Nie wiem, kiedy wrócę, może za tydzień, a może za rok.

-Paul, co będzie ze mną? Pomyślałeś o tym, kochanie? Zostawisz mnie tutaj, w tym więzieniu, samą? Na tydzień, a może na rok i nic nie mówisz więcej? Masz kogoś innego, Paul? Jakąś kobietę? Spotykasz się z nią?

-To nie tak, Ewa. Wybacz, nic ci nie mogę powiedzieć ani wyjaśnić. Mam nadzieję, że wkrótce stamtąd będę mógł się z tobą skontaktować, po krótkiej tylko przerwie. Stamtąd zadzwonię, Ewa. A teraz nie możesz wrócić do mojego mieszkania, jakoś musisz sobie radzić sama. Chyba musisz wrócić tam, gdzie żyłaś wcześniej, do Albatrosa. A może tam właśnie jesteś?

-Paul, co się stało? Chcesz wiedzieć, gdzie jestem, a nie chcesz mi powiedzieć, gdzie ty jesteś?

Przełknęła ślinę i mimo wszystko łzy zaczęły napływać jej do oczu, z tego rosnącej niepewności, o co mu chodzi. Jeszcze słuchała go dalej:

-Ewa, bądź tam, w Albatrosie i czekaj. Pułkownik Hirshmann wyśle ci kogoś ... pomoże ci. Zaufaj mi.

-Kto to jest, ten Hirshmann? Nie zrobi mi krzywdy? Ktoś mi kazał wczoraj uciekać z twojego mieszkania!

-Ewuniu, wszystkiego się dowiesz. Kocham cię. Muszę kończyć. Nie próbuj do mnie dzwonić, nie będę mógł odebrać. Idź tam, do Albatrosa, tam czekaj, chyba, że tam już jesteś. Do widzenia, kochanie, bądź zdrowa.

Gdy skończył nieposłuszne łzy zaszkliły się pod oczami dziewczyny. Aldona była przy niej i milcząc czekała, aż Ewa się uspokoi.

-Patrz, Al, on mnie zostawił! Widzisz to? Wcześniej mnie zdradzał z jakąś kobietą, choć niby chciał być ze mną. Jeszcze wczoraj u niej był, wiem o tym, a teraz mnie zostawił!

Przytuliła się do niej jak bezradna, mała dziewczynka.

-Ale ty, Al ... ty nie, ty mnie nie zostawisz ...

Objęła ją z całej siły, położyła głowę na jej piersiach.

-Al, chcę być z tobą ... ty jesteś taka cudowna, piękna, wierna! Al ...

Aldona niespodziewanie zamyśliła się, jakby ważąc słowa i powściągając swoje uczucia. W końcu obie zamilkły i znieruchomiały, lecz po kilku minutach Al nagle przerwała ciszę szepcząc:

-Ewa.

-Tak, kochanie?

-Ewa, to nie był teraz jego głos - jeszcze ciszej szeptała tuż przy jej uchu. -Nie, to nie był głos Paula.

-Al, co ty mówisz. Skąd wiesz, że to nie był ...

-Tak, Ewa, wiem, słyszałam go wcześniej, zaraz jak go tam przywieźli, przedwczoraj wieczorem, bo mi Hirshmann kazał wtedy dłużej zostać w biurze i wszystko rejestrować.

-Ten sam Hirshmann?

-Tak, dokładnie. Wczoraj Paula nie słyszałam, jak mówił podczas narady, bo mnie z niej wyprosili. Z bardzo tajnej i ważnej narady, zabronili tam wchodzić i słuchać, choć i tak dość dużo podsłuchałam. Okropne rzeczy mówili, Ewuś, ale nie słuchałam do końca, bo wyszłam.

Objęły się ponownie. Aldona przysunęła usta do jej policzka i kontynuowała jak najciszej:

-Wracając do Paula - wczoraj z kolei, jak podawałam kawę, dobrze go widziałam. A teraz, przed chwilą, go słyszałam, jak z nim rozmawiałaś. Ewuś, ja znam ten akcent, który miał jeszcze przedwczoraj Paul, zaraz po przywiezieniu go do aresztu. Mówił tak samo, z dokładnie takim samym akcentem, jak mój ojciec, który pochodził ze Szwajcarii, choć gdy się ożenił, to zamieszkał z moją piękną mamą w Wiedniu. Tego się nie da zmienić ani podrobić, tych odcieni i niuansów wymowy. To coś takiego, jak miejscowa gwara, ale ona u mojego taty nigdy nie zanikła. I ona była taka sama, jak słyszałam u Paula. A ten dzisiejszy Paul, którego słyszałam, jak rozmawiałaś, ma już inny akcent, Ewa. Nikt mnie nie oszuka, Evi, to niemożliwe, bym się myliła. Jestem pewna.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

© Janusz Krzysztof Waszak. Pisanie poezji i prozy to moje hobby. Uważam, że Poezja pobudza do refleksji, ale też powinna wzruszać, a czasem po prostu bawić. Prawa autorskie zastrzegam wyłącznie do poezji i innych utworów mojego autorstwa (żeby nie było wątpliwości co do autorstwa). Pozdrawiam serdecznie wszystkich Czytelników, którzy zechcą tu zajrzeć i te moje utwory przeczytać. Serdecznie zapraszam.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Zosia Samosia  Coś w tym rodzaju. Na razie nie ujawnię tego. Bardzo dziękuję za...
  • @veni a Dziękuję za odwiedziny, czytanie i komentarz.Pozdrawiam serdecznie.
  • @Zosia Samosia Powieść nie jest jeszcze gotowa, zaprezentowałem tylko 1 fragment. Ewa jest...

Tematy w dziale Kultura