Narodowe mity
The truth is out there
2 obserwujących
12 notek
4397 odsłon
  178   0

Czyżby Tusk poszukiwał pomysłów na strategię w Salonie24?

Twitter
Twitter

Czyżby Donald Tusk w obliczu nadchodzącego problemu imigracyjnego nie miał pomysłów na dalsze działanie totalnej opozycji i na swoją osobę? Wygląda na to, że tak.

Na dzień przed zapowiedzianą konferencją Tuska, P. Andrzej Halicki starał się znaleźć wraz z "Salonowiczami" rozwiązanie w sprawie (jeszcze niewielkiego) kryzysu imigracyjnego. W notce zestawia ze sobą dwie strategie. I-szą rzekomo litewską i II-gą polskiego obozu rządzącego. Dla zainteresowanych link do notki: https://www.salon24.pl/u/andrzejhalicki/1160358,sytuacja-na-granicy-prowokacja-lukaszenki-i-dwa-rozne-podejscia-do-zarzadzania-problemami-politycznymi

Oczywiście w mało wyszukany sposób próbuje udowodnić, że obóz rządzący nie radzi sobie z aktualną sytuacją.  Używając prostackich socjotechnik kieruje czytelnika do wniosku, że faktycznie litewska strategia, którą ichni rząd prowadzi od czerwca przynosi lepsze efekty. Więc prosiłoby się skomentować notkę Panu Halickiemu tak - litewski sposób jest zacniejszy Panie Halicki. W następnych wyborach idziemy do urn głosować na Was.

Zapomina jednak, że na Litwie opozycja opowiada się jednym głosem za swoim rządem. Nie napuszcza sabotażystów na swoją Straż Graniczną i nie uprawia prostackiego populizmu w mediach. Nie wyzywa swoich służb od zbirów, śmieci i watahy psów. Najzwyczajniej w świecie wspiera swój rząd w Parlamencie Europejskim czego my możemy pozazdrościć. Postanowiłem Panu Halickiemu napisać komentarz - dla przypomnienia: "Szanowny Panie Europośle, jak my jako Państwo wyglądamy w oczach UE gdy Wy (jako również rząd Polski) nie jesteście w stanie się dogadać (nie ukrywajmy) w błahej sprawie jaką jest 24 nielegalnych imigrantów? Napuszcie na naszą SG "sabotażystów" robiąc z nich mało poważna formacje i chcecie teraz wyglądać poważnie. Krytykujcie, ale konstruktywnie, a nie szyderczo. Jeśli o mnie chodzi to: jeżeli cale Państwo stanie w pełnej swej krasie (demokratycznie wybrany rząd i totalna opozycja) za jednym rozwiązaniem to te rozwiązanie będzie dużo szybciej rozpatrzone przez naszych partnerów. Ale jeżeli WY między sobą nie potraficie się dogadać to marne szanse na konsensus w PE. Tylko tyle i aż tyle. A do Polaków - STANĄĆ MUREM ZA STRAŻĄ GRANICZNĄ. TO NASZ OBYWATELSKI OBOWIĄZEK. STRZEGĄ NASZYCH GRANIC I MUSZĄ CZUĆ WSPARCIE"

Polskie społeczeństwo (być może, a nawet przede wszystkim wyborcy KO), doskonale pamiętając kolorowe obrazki z przeszłości, mogłoby się spodziewać, hektolitrów jadu wypuszczanego przez "wspaniałego europejskiego wodzireja" Donalda Tuska. Lałby się wszystkimi możliwymi otworami, jaki ten Pan posiada, na partię rządzącą. I tak do momentu kolejnej, podatnej na wszelką krytykę sytuacji. Kolejnej "gównoburzy" o której warto byłoby grzmieć w pseudo-niezależnych mediach. Zacietrzewieni przez niego groteskowi posłowie, stosując podjazd w PE z transparentami, różowymi włosami, nic nie znaczącymi hasłami znowu splugawiliby obraz (i tak marnej) polskiej polityki zagranicznej.

Jednak stało się inaczej - KE wspiera Polskę i Litwe w działaniach uszczelniających granice z Białorusią.

No nie. Otwory pozatykało. Jak to?

Tak to, drodzy przyjaciele - zachód ma już dość imigrantów.

Czyżby wielkie głowy KO musiały się spotkać i ustalić dalszą strategię działań? Czasu mało to wszystkie ręce na pokład? Szukali nawet na forach i blogach... jeśli tak to bez komentarza (przydałoby się bez tego pod notką Pana Halickiego również).

Ostatecznie coś sklecili, a Pan Tusk ponownie nie zaskoczył. Konferencję przesunął, później odwołał, na końcu wygłosił oświadczenie - a co, "Królowi" niewolno? Przecież to sam "Król"... Echh

Następnie zadał sobie parę pytań - jak na profesjonalnego dziennikarza przystało bo inni nie są warci nawet stać w jego cieniu. Odpowiedział pięknie i wyłączył kamerę. Tyle z silnego przywódcy Europy. Ale w pewnym momencie wypowiedź Pana Tuska (chyba nie tylko mnie zaskoczyła), cyt.: "My wszyscy jesteśmy ofiarami, bo jesteśmy coraz bardziej skłóceni, dlatego oczekuje od polskiego rządu i polskiego prezydenta natychmiastowych działań na rzecz budowy konsensusu, zgody narodowej wokół tych problemów".

Nie wierzę Pan Tusk chce konsensusu i zgody narodowej? Czy oni jego wypowiedź zlepili z komentarzy na forach internetowych? Czyż nie jest to dziwny przypadek, że na dzień przed konferencją, Pan Halicki wstawia notkę dot. aktualnego tematu (tu i na Tweeterze, i jeszcze gdzieś spotkałem). Nie przyglądałem się działalności internetowej innych czołowych członków KO, ale może też chcieli "komentarzami innych forumowiczów" wesprzeć orędzie swojego mistrza?

Koniec końców - nawet jeśli to przypadek to aktualnie obrana strategia, na pewno nie jest strategią Pana Tuska.

Ale gdybym wiedział, że być może komentarze trafiają do Pana to tu dokończę: Panie Prezydencie Europy, jadu nie zmyje Pan tak szybko. Jad trzeba wygryźć. Jeśli chcecie zdobyć troszkę pkt. procentowych to w I-szej kolejności powinniście ukarać tych swoich zaprzańców co po łąkach z torbą z Ikei biegają i plugawią immunitet. Jako pracę domową lub książeczkę do poduszki - tym kabareciarzom - powinien Pan wręczyć "Ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora" z zaznaczonym fragmentem: „Ślubuję uroczyście jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej.”

Dopiero wtedy (być może) zyskalibyście niewielkie zaufanie jakiejś nowej części społeczeństwa i może choć trochę oddało by powagi sytuacji. 

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale