2 obserwujących
65 notek
25k odsłon
286 odsłon

Reduta WESTERPLATTE. Zakończenie obrony ..

Wykop Skomentuj

image

(  )

 Chwila na którą czekał Sucharski przez siedem dni wreszcie nastąpiła. Tym razem, nie tak jak 2 września, o kapitulacji mieli się dowiedzieć jak najszybciej wszyscy żołnierze.

Z relacji chor. Gryczmana:
„(...) Kapral Trela melduje mi, że pod drzwiami jest goniec od majora z rozkazem poddania się. W tym czasie opatrywałem ciężką ranę Czywila. Gdy Buder usłyszał, że pod drzwiami jest goniec, [który wołał] by otworzyć drzwi, zwrócił mi uwagę, że to może podstęp i by drzwi nie otwierać. Goniec przysięgał się, że jest kapitulacja, że są na koszarach wywieszone białe flagi, że grupy Deika, Rygielskiego i Bieniasza idą już do koszar, a ja sam mam wywiesić białą flagę i wycofać się do koszar. Popatrzyłem przez okno i rzeczywiście zauważyłem białe flagi i grupy wchodzące do koszar. Kazałem otworzyć drzwi przy zastosowaniu ostrożności i wpuścić gońca, który powtórzył mi rozkaz o kapitulacji. Poleciłem plut. Buderowi przygotować białą flagę, a strzelcom przy oknach strzelać mniej, a następnie przerwać ogień, by dać możliwość wycofać się pojedynczym Niemcom[33]”.
Słowa Gryczmana uzupełnia relacja plut. Budera:
„Potem była już tylko wymiana strzałów karabinowych i z broni maszynowej[34]. Jeden z naszych żołnierzy zauważył, że na koszarach powiewa biała chorągiew. Mniej więcej około godz. 1000 z minutami[35] ktoś zastukał do drzwi. Otworzyliśmy. Żołnierz potknął się na schodach i zameldował: ‘Z rozkazu pana majora poddajemy się’. (...) Usłyszał to chorąży Gryczman. Wyszedł z dołu [tj. z kabiny bojowej – przyp. Aut.] i zastanawialiśmy się, co mamy robić: czy poddać się, czy nie. Zażądałem rozkazu na piśmie i nie chciałem opuścić stanowiska, jakkolwiek chorąży oświadczył, że wychodzimy. Uradziliśmy wysłać jednego z załogi do dowództwa, by przyniósł rozkaz na piśmie. Po powrocie żołnierz zameldował, że major nie ma czasu na wydawanie rozkazów pisemnych, poddajemy się.
W tym czasie na starym forcie od strony kanału [stary schron amunicyjny k. Wartowni Nr 2 – przyp. Aut] pojawiła się druga biała chorągiew (pierwsza zwisała z okna koszar w kierunku na kanał). Razem z chorążym zastanawialiśmy się, co robić z bronią. Podsunąłem myśl zniszczenia jej. Oświadczył, że to bezcelowe. Żołnierze szykowali się do wyjścia; brali chleb i wychodzili z wartowni. Byłem wstrząśnięty i załamany. Usiłowałem powstrzymać żołnierzy i zwróciłem się do nich ze słowami, że zostaje jeden ranny [właśc. powinno być: zostawili jednego rannego – przyp. Aut.]; nie miało to większego oddźwięku. Z kapralem Trelą ułożyliśmy rannego na noszach. Byłem tak osłabiony, że co kilkanaście kroków stawiałem nosze i odpoczywałem. Widząc to żołnierze w połowie drogi podeszli do nas i zabrali nosze”[36].
O woli dalszej walki pisał także kpr. Trela z Wartowni Nr 1:
„Byliśmy całkowicie załamani tą decyzją [kapitulacji], chcieliśmy walczyć dalej”[37].
           Relacja mata Sadowskiego przynosi obraz wściekłości i szoku polskich żołnierzy:
„Plutonowy Buder z Wartowni Nr 1 na wiadomość o kapitulacji chciał mnie po prostu zastrzelić, mówiąc, że będzie walczył ze swoją załogą do ostatniego naboju”[38].
Gryczman wydał rozkaz, by pozostawić w wartowni cekaemy i karabiny maszynowe i przygotować się do wycofania do koszar. Kiedy stwierdzono, że niemieccy żołnierze wycofali się ostatecznie z terenu Składnicy, chor. Gryczman opuścił wraz ze swoimi żołnierzami wartownię zabierając ciężko rannego Czywila. Broń mieli gotową do walki, a jako drogę do koszar wybrano drogę za budynkiem uszkodzonego kasyna podoficerskiego, a następnie wykorzystano odcinek rowu dobiegowego. Odwrót osłaniał tak jak 1 września, plut. Baran ze swoim cekaemem[39].
Tak jak i na innych stanowiskach bojowych, tak i na placówce „Łazienki” reakcja na wieść o ogłoszeniu kapitulacji była identyczna:
„Godz. 1015, strzały milkną,[40] tylko z przerwami słychać ogień cekaemu. Nagle przybiega do nas goniec i melduje, że z rozkazu pana majora Sucharskiego poddajemy się; goniec jest już bez pasa i broni. Nie chcemy mu ani wierzyć, ani wykonać rozkazu [podkr. Aut.]. Powtarza go więc po raz drugi i zaznacza, że na rozbitych koszarach wisi już biała flaga; miejsce zbiórki wyznaczono w koszarach” – wspominał dowódca placówki „Łazienki”, kpr. Chrul – „Zwracam się do kolegów: ‘No, chłopcy, co robimy?’. Różne padały odpowiedzi, nastąpiło ogólne zamieszanie, w pierwszej chwili chcieliśmy nawet odebrać sobie życie. Gdy minęło pierwsze wrażenie, kazałem zniszczyć broń i spalić wszystkie dokumenty. Był to mój ostatni rozkaz”[41].

W trakcie pobytu w Wisłoujściu o godz. 0945 do kmdr. Kleikampa dochodzi zaskakująca wszystkich Niemców informacja: „NA WESTERPLATTE WIDAĆ BIAŁE FLAGI”[42]. Kleikamp z Schugiem natychmiast pojechali do Twierdzy Wisłoujście, aby z wieży naocznie potwierdzić tę wiadomość. Na ziemnym wale w którym znajdował się stary schron amunicyjny obok zniszczonej Wartowni Nr 2 niemieccy dowódcy zauważyli białą flagę...[43]
Kleikamp pojechał na przednią linię zabezpieczającą, gdzie spotkał się z ppłk. Henke. Tu odebrali kolejny meldunek, że w zachodniej części Westerplatte także widoczna jest biała flaga[44].
Z dziennika kapelmistrza Auricha:
„Godzina 1030; stoję właśnie na mostku i przez lornetkę obserwuję wydarzenia na Westerplatte. Nagle z mostku sygnałowego rozbrzmiewa okrzyk: ‘Westerplatte wywiesiło białą flagę’. Ogólne zdziwienie [podkr. Aut.], jednak nikt naprawdę w to nie wierzy; co więcej przypuszczamy, że za tym kryje się jakiś podstęp”[45].
Czyżby obawa o podstęp była związana z krótkotrwałym wywieszeniem białej flagi 2 września na koszarach?
Henke zaproponował dowódcy Schleswig-Holsteina, aby udali się na teren Składnicy i zatrzymali jeńców oraz dokonali inspekcji Westerplatte. Kleikamp zgodził się bez wahania – przecież to Henke prowadził poranne rozpoznanie oraz przygotowywał atak. Niezwłocznie zaalarmowano por. Schuga, aby wraz z Kompanią Szturmową udał się z powrotem na Westerplatte. Saperzy, których odwieziono w międzyczasie do Gdańska, mogli być nie wcześniej niż za godzinę.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura