Blog
Peacemaker
Peacemaker
12 obserwujących 153 notki 213906 odsłon
Peacemaker, 6 grudnia 2018 r.

Normalność i nienormalność z samolotem w tle

1066 30 0 A A A

Rok 2018

Prezydent RP Andrzej Duda leci za ocean na pogrzeb byłego Prezydenta USA George'a Busha. Nikt nie robi problemów z tym czy ma lecieć samolotem czy nie, czy może lecieć czy może lepiej, aby premier poleciał. 

Tak wygląda normalność. 

Będący w ostrym konflikcie wobec obecnej władzy i kontestujący ją na każdym kroku były Prezydent RP Lech Wałęsa zwraca się do aktualnego Prezydenta z prośbą czy może lecieć razem z nim. Prezydent Andrzej Duda wyraża zgodę. Mimo ostrego konfliktu nikt Wałęsie nie robi tutaj żadnych problemów. Temat nie jest zbytnio wałkowany medialnie. 

Tak wygląda normalność.

---

Rok 2008 

Trwa konflikt Rosja - Gruzja. Kraje UE twierdzą, że "Gruzja to wewnętrzna sprawa Rosji". Nieco wcześniej podczas szczytu NATO w Bukareszcie w kwietniu 2008 roku Sojusz wprawdzie nie zaoferował Gruzji i Ukrainie Planu działań na rzecz członkostwa (z powodu sprzeciwu Francji i Niemiec i mimo poparcia USA i Polski). Prezydent RP organizuje przelot przywódców pięciu państw, które wyrwały się z rosyjskiej niewoli, aby na miejscu w Tibilisi wesprzeć walkę Gruzinów o niepodległość. Misja kończy się sukcesem - Rosjanie nie ważą się bombardować miasta. Jednocześnie z Rosjanami negocjuje w imieniu Unii Europejskiej, a de facto całego Zachodu, prezydent Francji. 12 sierpnia Nicolas Sarkozy uzgadnia postanowienia rozejmu. Ustalenia przewidują wstrzymanie ognia, powrót wojsk gruzińskich do koszar, a rosyjskich na pozycje zajmowane przed wybuchem wojny. Po grze nerwów i próbach poprawienia tekstu rozejmu, 15 sierpnia podpisuje go Saakaszwili. Nazajutrz robi to Miedwiediew – 16 sierpnia to oficjalna data końca wojny.

Ponieważ lotnisko w Tibilisji jest zagrożone ze względu na bliskość działań wojennych, więc pilot podejmuje decyzję o odlocie na lotnisko zapasowe w Symferopolu. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że ze strony USA płyną sygnały o tym, ze Donald Tusk planuje storpedować cała akcję i wyłącznie interwencja strony amerykańskiej pozwoliła pozyskać od strony rządowej samolot. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że tego samego dnia w Tibilisi wylądował samolot z Prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. Po wylądowaniu Prezydent RP publicznie przy dziennikarzach wyraża niezadowolenie z tego powodu, że kapitan samolotu jako pilot wojskowy nie podjął ryzyka i nie wylądował w Tiblilisi. W odpowiedzi usłyszał, że pilot wojskowy może podejmować ryzyko gdy leci sam i wykonuje misję bojową, a nie w przypadku, gdy ma na pokładzie pasażerów, za których odpowiada. Prezydent przyjął argumentację pilota, choć nie wszyscy z obozu PiS ją zaakceptowali np.: Karol Karski dążył do ukarania pilota, który odmówił wylądowania w Tibilisi. Jednak ostatecznie pilot nie został ukarany (i bardzo dobrze) tylko nagrodzony (o, a to ciekawostka!!) przez Ministra Obrony Bogdana Klicha. Znajdujący się na pokładzie samolotu Radosław Sikorski w żaden sposób nie wspierał działań Prezydenta RP, natomiast później chętnie wypowiadał się w mediach, że poleciał wyłącznie w tym celu, aby hamować zapędy Prezydenta. Dużo też później mówił atmosferze lotu, która według niego była bardzo nerwowa. 

Tak wygląda nienormalność, a dokładnie początek nienormalności

---

Rok 2009 

Donald Tusk, Bogdan Klich, Radosław Sikorski i inni politycy PO po sukcesie akcji w Tibilisi próbują wyeliminować Prezydenta Kaczyńskiego z jego działalności na forum międzynarodowym. Dochodzi do "wojny o samolot i krzesło" czyli szeregu sytuacji, w których próbowano uniemożliwić Lechowi Kaczyńskiemu aktywny udział w międzynarodowych szczytach (np.: przez zarezerwowanie wszystkich rządowych samolotów). Dochodzi także do prowokacji mającej skompromitować Prezydenta RP na arenie międzynarodowej - otrzymał on od tych trzech panów zalecenia aby blokować (bez żadnych logicznych argumentów i wbrew interesowi Polski) wybór Andersa Fogh Rasmussena na stanowisko Sekretarza Generalnego NATO. Prezydent uniknął wpadnięcia w zasadzkę, gdyż zatelefonował do Rassmussena i usłyszał od niego, że polski rząd już go zapewnił o naszym poparciu. Akcję poprzedzała kampania dezinformacyjna - przez kilka tygodni wmawiano Polakom, że o to stanowisko ubiegać się będzie Sikorski. Najciekawsza jest jednak konsternacja niemieckich mediów, które już były przygotowane na to, że Kaczyński ośmieszy się blokując Rassmussena więc rozczarowane jego pragmatyczną postawą napisały "tym razem Turcja robiła za Kaczyńskiego". 

Tak wyglądało umacnianie się nienormalności.

---

Rok 2010

Kilka dni przed Smoleńskiem. Wiadomo, że na majowe uroczystości w Moskwie związane z rocznicą zakończenia II Wojny Światowej ma lecieć Prezydent RP Lech Kaczyński. Chęć wzięcia udziału w uroczystościach wyraża także były Prezydent RP, ale także (i przede wszystkim) dyktator Stanu Wojennego gen. Wojciech Jaruzelski. Jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek decyzji trwają spekulacje medialne czy Kaczyński wpuści Jaruzelskiego na pokład samolotu czy nie. Bezpretensjonalne stwierdzenie Prezydenta Kaczyńskiego, że dla gen. Jaruzelskiego znajdzie się miejsce w samolocie nie przerywa spekulacji, bo natychmiast pojawiają się stwierdzenia, że były prezydent to nie bagaż dla którego znajdzie się miejsce. Politycy PO i SLD (dawnej PZPR) prześcigają się w pomysłach jak uniżenie demokratycznie wybrany Prezydent RP ma zaprosić na pokład dyktatora komunistycznej junty, aby chwilowo przestać nazywać go "mściwym" i "małostkowym".

Opublikowano: 06.12.2018 18:57. Ostatnia aktualizacja: 06.12.2018 19:02.
Autor: Peacemaker
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Kontestator  Jeszcze raz linki:...
  • @Kontestator  Jeśli SPAM który BAZUJE NA NAJNIŻSZYCH INSTYNKTACH: ZAZDROŚCI, ZAWIŚCI i...
  • @Kontestator  Panie Kondensator (skoro już trzymamy się ubeckiej formuły przekręcania nazw i...

Tematy w dziale Polityka