Głos rozsądku w Twoim domu
O łaskę detoxu dla wciąż błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ... lecz "oczy ich nadal są ślepe".
47 obserwujących
324 notki
402k odsłony
511 odsłon

Czy Prezydent Duda okaże się ”Księżną Dianą” PIS-u?

Wykop Skomentuj7

Księżna Diana wygrała przed laty poufny casting na żonę brytyjskiego następcy tronu (tyle, że nie została o tym zawczasu poinformowana, łudząc się, że spotkała "miłość swego życia")

Dwór królewski aranżując to małżeństwo przeznaczył jej przede wszystkim rolę matki kolejnego monarchy, bo przedłużenie dynastii jest przecież najważniejszym zadaniem każdej pary królewskiej.

Wydawać by się mogło, że tak istotnie się stało – bo szybko pojawili się książęta Wiliam i Harry, a ich matka wzorowo spełniła swój obowiązek wobec dynastii dostarczając jej ”the heir and the spare” – czyli ”następcę i zastępcę” – tyle tylko, że ojcem Harry`ego najprawdopodobniej nie jest ojciec Wiliama, czyli książę Karol, tylko niejaki James Hewitt, z którym księżna Diana miała wówczas romans.

image

Ponadto księżna Diana cały czas wykazywała niemalże kompulsywną skłonność do romansowania, szczególnie z żonatymi mężczyznami - => Diana wcale nie była taka święta

Doradcy królowej Elżbiety II popełnili bowiem wielki błąd kierując się pozorami i nie sprawdzając zakamarków psychiki przyszłej matki przyszłego króla.

A pozory – świetne pochodzenie ze starej brytyjskiej arystokracji (wśród przodków miała m.in. Winstona Churchilla; chociaż ze względu na żydowskie pochodzenie swej matki – Frances Shand Kydd – była stuprocentową żydówką…; podobnie zresztą jak jej wspomniany słynny krewny…) oraz wygląd w młodości – ”dawały stuprocentową pewność”, że ”ta trusia”  bez szemrania da sobą kierować i spełni swoje konserwatywne zadanie…

image

A niepokojących sygnałów przecież nie brakowało – ta szalenie wrażliwa dziewczyna, odrzucana od samego początku przez matkę i rodzinę (bo od lat oczekiwano tam chłopca, mogącego odziedziczyć tytuł i majętności), boleśnie przechodząca rozwód rodziców i do tego zdolna do buntu (nie chciała ukończyć odpowiednika naszego gimnazjum … i nie ukończyła) - raczej dobrze nie rokowała jako przyszła ikona konserwatyzmu (a do tego miała się sprowadzać jej rola jako matki i żony).

Jednym słowem – księżna Diana wewnątrz rodziny królewskiej, będącej matecznikiem konwenansów, konserwatyzmu i gry pozorów, w praktyce była tykającą bombą … będąc osobą przede wszystkim szukającą ciepła, bliskości i miłości (a do tego niezbyt lotną - kłopoty z nauką od najmłodszych lat), ale w środowisku, do którego trafiła, delikatnie mówiąc – kwestie uczuciowe nie były kwestią priorytetową… i gdy tylko jej emocje brały górę nad rozsądkiem, to w gwałtowny, obrazoburczy i niekonwencjonalny sposób szukała tego ciepła i miłości na zewnątrz, wywołując jeden skandal po drugim - aż do separacji i rozwodu – co wstrząsnąło fundamentami tej szacownej instytucji, jaką jest monarchia brytyjska. => Diana, księżna Walii

Obawiam się, że podobnie – naturalnie zachowując stosowne proporcje – może wyglądać relacja Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Dudy.

Konserwatywna rewolucja obozu Zjednoczonej Prawicy - wymagająca odwagi, odporności, pewnej gruboskórności, samodyscypliny oraz koordynacji poczynań - ma zostać dokonana z poparciem drażliwego, delikatnego i szalenie wrażliwego na krytykę człowieka - i do tego mającego skłonność do nieobliczalnych wolt, czego dowiódł w ostatnim czasie?

 A ponadto przesiąkniętego duchem legalizmu prawnego?

Bo osobisty konserwatyzm, kultura osobista i prywatna przyzwoitość skrywają człowieka, któremu trudno wyrwać się z mentalnych okowów krakowskich klubów dyskusyjnych, gdzie ”rewolucją” jest zmiana aranżacji klubowych foteli lub zmiana menu w bufecie.

Polska potrzebuje naprawy, ale nie w formie kolejnego ”okrągłego stołu”, pod którym przed laty dogadali się ”ludzie gen. Kiszczaka” ze ”środowiskiem A. Michnika”.

image

A do tego sprowadzałoby się szykowanie ustawy o Sądzie Najwyższym ”we współpracy z Panią Prezes i środowiskiem prawniczym”, jak wydaje się to zapowiadać prezydent. Nie tędy droga, panie prezydencie…

image

Ale to niespodziewane zawetowanie ustaw o KRS i SN nie jest przecież pierwszym dowodem na ”wybijanie się na niepodległość” prezydenta Andrzeja Dudy.

Już majowe rzucenie hasła o referendum konstytucyjnym na stulecie niepodległości w listopadzie 2018 stanowiło potężne zaskoczenie dla obozu politycznego, dzięki któremu doszedł do władzy.

A nagłe zawetowanie ustawy o izbach obrachunkowych, stanowiącej jeden z elementów rewolucyjnej przebudowy ustroju III RP?

=>  Pierwsze weto prezydenta

Mam nadzieję, że doradcy prezydenta nie będą dalej wzmacniać mrzonek o jego pełnym wybiciu się na niepodległość”  poprzez budowanie ”partii prezydenckiej” – bo to pewna droga do rozbicia obozu naprawy Rzeczypospolitej, zapewniająca animatorom szybki powrót na margines wielkiej polityki…

Pan prezydent wydaje się obecnie nieco lewitować – a powrót na ziemię może się okazać bardzo bolesny – nie tylko dla niego, ale i dla nas wszystkich…

PIS i prezydent są bowiem skazani na siebie, bo rozdzieleni słabną – warto by obie strony to sobie uświadomiły i lepiej współpracowały ze sobą – bo od przyszłego roku nadchodzi Wielka Koniunktura dla Polski i warto nie zmarnować tej ZŁOTEJ DEKADY (której nadejście oznajmi wygaszenie antypolskiej wojny medialnej), co może nam grozić przy powrocie obozu III RP do władzy, bo ”gdzie dwóch się bije…”

http://prognozydocenta.salon24.pl/781354,boj-to-jest-ich-ostatni-czyli-upadek-wrogow-polski

A jak myślicie, drodzy panowie z "Dużego pałacu"

– jaki to mandat od Polaków dostał wasz pryncypał w roku 2015…?

image


Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka